REKLAMA
REKLAMA

Remis Fulham, wygrana Evertonu

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  26.12.2012 17:55
Stołeczne Fulham zaledwie zremisowało 1:1 z beniaminkiem z Southampton. Londyńczycy prowadzili przez większą część meczu, jednak na kilka minut przed końcem padło wyrównanie, które wydarło im z rąk aż dwa punkty. W innym środowym spotkaniu Everton pokonał 2:1 skazane na pożarcie Wigan, które do ostatnich minut walczyło o odrobienie strat. The Latics stać jednak było tylko na trafienie kontaktowe.

W Londynie strzelanie zaczęło się już w 8. minucie, a wszystko za sprawą Dimityra Berbatowa. Akcję zapoczątkował Ashkan Dejagah, który zagrał na prawe skrzydło do podłączającego się Saschę Riethera. Wypożyczony z Kolonii Niemiec płasko dograł w szesnastkę, zaś futbolówka ominęła całą defensywę Southampton. Wreszcie dopadł do niej wspomniany już Berbatow, który z czterech metrów trafił do pustej bramki. Przez długi czas zanosiło się, że the Cottagers obronią jednobramkową zaliczkę, ale wszystkie marzenia prysły w 85. minucie, gdy futbolówkę ręką we własnym polu karnym zagrał Chris Baird. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, zaś ten na bramkę pewnym strzałem Rickie Lambert. Chwilę później rozbrzmiał ostatni tego wieczoru gwizdek.

Fulham - Southampton 1:1 (1:0)
1:0 Berbatow 8'
1:1 Lambert (kar.) 85'

Pełna statystyka meczu

Zgromadzeni na Goodison Park kibice musieli czekać aż do drugiej połowy, by ujrzeć bramki. Zrekompensował im to jednak fakt, że w przeciągu 45. minut padły aż trzy. W 52. minucie Leon Osman otrzymał futbolówkę Victora Anichebe. Angielski pomocnik ruszył żwawo przed siebie, a następnie oddał strzał z ok. 20 metrów. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od któregoś z zawodników i uniemożliwiła bramkarzowi Wigan skuteczną interwencję. Na niecały kwadrans przed końcem meczu Everton otrzymał rzut rożny. Do ustawionej w narożniku boiska futbolówki podszedł Phil Neville, który wrzucił ją w obręb pola karnego, wprost na głowę Phila Jagielki. Stoper uderzył prosto pod poprzeczkę i Ali Al-Habsi musiał skapitulować po raz drugi. W 82. minucie goście odpowiedzieli golem Arouny Kone, ale na nic więcej piłkarzy Roberto Martineza nie było stać.

Everton - Wigan 2:1 (0:0)
1:0 Osman 52'
2:0 Jagielka 77'
2:1 Kone 82'

Pełna statystyka meczu

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

HunterGame | 26.12.2012 18:03

Fulham zawaliło alee brawo South..;D

Joker | 27.12.2012 00:28

A ja się ciesze, że Everton znowu wygrał... Podczas pauzy Fellainiego miał być taki dramat, a na razie jest 6 pkt i nie jest powiedziane, ze nie będzie ich 9:)
Fajnie byłoby zobaczyć Everton w LM, zawsze coś nowego, heheh:)

Co do Fulham to graja póki co grubo poniżej potencjału, bo oni powinni sie bić raczej o miejsca w przedziale 7-10, a nie 12-15... Zespoły Jola jak zwykle w drugim sezonie zaczynają cieniować...

islandiaTOT | 27.12.2012 01:43

Ale nam Everton depsze po pietach.

Real Madridista | 27.12.2012 14:24

Joker
Dokładnie, w zasadzie też się spodziewałem, że bez Fellego będzie ciężko... Miło jednak wiedzieć, że Eve dają sobie radę bez niego i zdobywają pkty;)
Pzdr.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy