REKLAMA
REKLAMA

Puchar Anglii: Męczarnie i awans Arsenalu

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  18.04.2015 20:54
Półfinałowy pojedynek w Pucharze Anglii z drugoligowym Reading miał być dla Arsenalu spacerkiem. Podopieczni Steve'a Clarke'a postawili jednak twarde warunki. Po 90 minutach na tablicy świetlnej na Wembley widniał wynik 1:1, dlatego niezbędne było przeprowadzenie dogrywki. Losy przepustki do finału najstarszych rozgrywek piłkarskich świata na korzyść Kanonierów rozstrzygnął Alexis Sanchez, a dokładniej rzecz ujmując, fatalny błąd bramkarza Reading Adama Federiciego.

Przed pierwszym gwizdkiem spodziewano się, że gole dla Arsenalu to tylko kwestia czasu. Kanonierzy istotnie od początku narzucali własne reguły gry. Już w pierwszym kwadransie stworzyli dwie bardzo groźne akcje, ale świetnie w bramce spisywał się Adam Federici. Należy jednak pochwalić The Royals, którzy nie zamierzali skupiać się wyłącznie na defensywie.

W 27. minucie prowadzenie podopiecznym Arsene’a Wengera mógł dać Alexis Sanchez, ale w sytuacji jeden na jeden przegrał rywalizację z golkiperem Reading.

Bramkarz drugoligowca był już jednak bezradny 39. minucie. Kapitalnym zagraniem z głębi pola do wbiegającego w szesnastkę Sancheza popisał się Mesut Ozil. Chilijczyk wziął na zamach jednego z rywali i z najbliższej odległości posłał piłkę do siatki, ustalając wynik do przerwy.

Po zmianie stron Arsenal starał się kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. W 54. minucie piłkarze Reading pozbawili Kanonierów spokoju na resztę spotkania. Pavel Pogrebnyak dograł piłkę sprzed linii końcowej w pole karne rywali. Do futbolówki dopadł Garath McCleary i oddał strzał. Asekurujący go Kieran Gibbs nie zdołał powstrzymać jego uderzenia. Piłka zaskoczyła Wojciecha Szczęsnego, który ofiarnie próbował zatrzymać ją przed linią bramkową, ale ostatecznie z trafienia cieszyli się piłkarze Reading.

W 65. minucie zawodnicy Steve’a Clarke’a domagali się rzutu karnego po tym, jak piłka trafiła w rękę Mathieu Debuchy’ego. Sędzia pozostał jednak niewzruszony na ich protesty.

Do końca spotkania Kanonierzy szukali kolejnego gola, który pozwoliłby im uniknąć dogrywki. Między słupkami znakomicie dysponowany był jednak Federici, który świetnie radził sobie z próbami przeciwników. Najbliżej szczęścia był w 84. minucie Aaron Ramsey, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek.

W końcowym rozrachunku regulaminowy czas gry zakończył się remisem 1:1. To oznaczało konieczność rozegrania dogrywki, w której Arsenal ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bohaterem został Alexis Sanchez, choć należałoby w tej sytuacji mówić raczej o antybohaterze.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy dogrywki były gracz Barcelony otrzymał podanie na lewe skrzydło, zbiegł do środka pola karnego i zdecydował się na strzał. Nie wydawał się on zbyt groźny, ale golkiper Reading niefortunnie przepuścił piłkę między nogami. To bez wątpienia ogromny cios dla Australijczyka, który przez ponad 90 minut dzielnie stawiał czoła piłkarzom Arsenalu. W drugiej połowie dogrywki prowadzenie mógł podwyższyć jeszcze Olivier Giroud, ale futbolówka po jego strzale trafiła tylko w słupek.

Reading FC - Arsenal Londyn 1:2 (1:1, dogr. 0:1)
0:1 Sanchez 39'
1:1 McCleary 54'
1:2 Sanchez 105+1'

Żółte kartki:
Reading - Chalobah 45+2'
Arsenal - Paulista 108'

Reading: Federici - Obita, Pearce, Hector, Gunter - Robson-Kanu (90' Karacan), Chalobah (106' Cox), Williams, McCleary - Pogrebnyak (111' Yakubu), Mackie

Arsenal: Szczęsny - Gibbs, Koscielny, Mertesacker (63' Paulista), Debuchy - Cazorla, Coquelin (101' Walcott), Sanchez, Ozil, Ramsey - Welbeck (72' Giroud)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 28 komentarzy

arsenal&wisla | 18.04.2015 20:57

Prawie dostałem zawału :D Było ciezko ale sie udało, mogło byc wyzej gdyby nie 3 słupki i poprzeczka. Brawa dla Reading za postawe ale mimo wszystko Arsenal był lepszym zespołem i zasłuzenie awansował do Finału.

NiebieskiCFC | 18.04.2015 20:59

Arsenal uciekł z pod topora, bo nie wiadomo jak to mogło się skończyć po serii jedenastek :)

ted_drake | 18.04.2015 21:00

Polecam obejrzeć statystyki ze spotkania.

MasterArsenal | 18.04.2015 21:02

No i pieknie :)

Malo osob spodziewalo sie tak trudnej przeprawy, ale najwazniejszy jest awans do finalu.

Trzeba jednak podkreslic, ze nasza gra pozostawiala wiele do zyczenia, a Reading naleza sie slowa uznania. Ogolnie mowiac zawodnicy mysleli, ze ten mecz sam sie, predzej czy pozniej, wygra. Gralismy bez zaangazowania, troche lekcewazaco, ale ze szczesliwym happy endem.

Zmiennicy jednak znacznie odstawali od podstawowego skladu. Welbeck prawie nie istnial, ale nie mial tez podan. Jego gra zdecydowanie lepiej wyglada na skrzydle, kiedy moze sie rozpedzic i zastosowac swoja bardzo dobra gre obronna. Slaba gre Debuchego mozna wyjasnic powrotem po dlugiej kontuzji, ale Gibbs to dzisiaj byl naprawde slaby. W tym sezonie Monreal jest co najmniej o klase lepszy od Anglika.
Nalezy wspomniec, ze mozliwy byl karny, bo Debuchy dostal w reke i sedzia mogl nie podyktowac jedenastki tylko dlatego, ze reka nabita zostala z kilku metrow.

Z drugiej strony nie bylo az tak zle, bo ich bramkarz wyciagnal conajmniej 3-4 setki, az w koncu sam sie zgubil i przepuscil farfocla. Ramsey nieskuteczny, ale byl zdecydowanie pod gra. Sanchez zrobil to co do niego nalezalo czyli wygral nam mecz :)

Teraz czekamy do jutra na przeciwnika i choc wieksze szanse ma Liverpool, to ten mecz pokazal, ze final na pewno bedzie bardzo trudny, ale trzeba zrobic wszystko aby obronic zeszloroczne trofeum :)

She wore a yellow ribbon :)

Konrad Robert | 18.04.2015 21:03

Troche zatlilo Kanonierom.Ale od czego jest Alexis?
A jutro my..

Dominik_S | 18.04.2015 21:07

NiebieskiCFC
Chyba raczej Reading uciekło, bo mogło nie być nawet dogrywki.

Tak jak pisałem-nieważne, że zwycięstwo różnicą jedynie jednej bramki. Najważniejsze ze się udało. Teraz pozostaje czekać na przeciwnika i wygrać w finale.

ChrisAFC | 18.04.2015 21:14

Napiszę tak. Przeszła drużyna lepsza. Mająca więcej piłkarskiej jakości i z przebiegu spotkania bardziej na to zasługująca, ale naprawdę pozostaje pogratulować serca i walki piłkarzom Reading. Pokazali prawdziwą waleczność, nie przekraczając ponad miarę granicy oddzielającej pasje od brutalności. Byli twardzi ale uczciwi. Podobało mi się to co widziałem w ich wykonaniu i cieszy awans AFC do finału rozgrywek.

Przebiegu spotkania niejako się spodziewałem. Co prawda nie myślałem, że dojdzie do dogrywki, ale byłem świadom tego iż spotkanie będzie cięższe niż większość sądziła. Arsenal ostatnimi czasy nie zachwyca grą. Punktuje ale nie gra porywających spotkań. Duża wiara i szansa by jeszcze uratować nie najlepszy sezon Reading była ogromnym zastrzykiem motywacji do spotkania. Fajnie, że skończyło się jak się skończyło. Pozostał tylko finał i walka do samego końca w BPL o jak najwyższe miejsce w lidze.

Jeszcze raz ogromne gratulacje dla piłkarzy Reading. Znów postawili nam twarde warunki. Może mecz nie tak efektowny jak 7:5 ale emocji i tak nie brakowało ;)

NiebieskiCFC | 18.04.2015 21:14

Nie mogło uciec bo przegrało, chodzi mi tylko, że strzeliło fartem a mogło napsuć krwi :) nie hejtuje

NiebieskiCFC | 18.04.2015 21:14

I mogło*

arsenal&wisla | 18.04.2015 21:17

Reading - Arsenal
28-72% posiadanie pilki
12-23 w strzałach
4-9 w celnych
6-10 w niecelnych
9-26 w rzutach wolnych
4-7 w roznych
2-4 w zablokowanych

Dominik_S | 18.04.2015 21:19

Trochę szkoda ich bramkarza, że taką szmatę puścił, ale cóż zrobić?

mrHS | 18.04.2015 21:24

Arsenal w statsach niby znacznie lepszy, z gry też to było widać, ale jednak nie jestem usatysfakcjonowany stylem.. Co prawda awans jest najważniejszy, ale jak na lekarstwo widziałem momentów w których Reading siedzi w swoim polu karnym, a my kawałek za nim wymieniamy podania kreując kolejną groźną akcję.. Tak to powinno wyglądać ; p Mimo wszystko jest finał, teraz czekamy przeciwnika ; )

Abudabu | 18.04.2015 21:41

To co zrobił Ozil przy pierwszej bramce to jest coś co warto pokazywać młodym adeptom futbolu w nieskończoność. Prawdziwa magia. Dobrze, że ten niepozorny turko-niemiec jest z nami :)

Trias | 18.04.2015 21:42

"Półfinałowy pojedynek w Pucharze Anglii z drugoligowym Reading miał być dla Arsenalu spacerkiem"

Kto tak niby twierdził? Reading do półfinału jakoś się dostało, okazując się lepsze niż nawet czołówka Premier League, wyłączając Arsenal i Liverpool. I nagle miałoby się stać chłopcem do bicia?
Co prawda podejrzewam, że wszystkie te porażki czołowych drużyn z drugo-, trzecio-, czwartoligowcami, to wynik głównie braku zaangażowania, bo puchar jednak nie motywuje aż tak jak liga, ale mimo wszystko te teoretycznie słabsze zespoły zasługują na uznanie i, niezależnie od faktycznych powodów, nigdy nie można ich przedwcześnie skreślać.

Young Guns | 18.04.2015 21:47

Przegapiłem to spotkanie ale przeczuwałem iż nie będzie to spacerek.
Martwi mnie ta bezradność pod bramką patrząc na statystyki. Bicie głową w mur...
...i finał!

Grazy | 18.04.2015 21:57

Statystyki. Karny dla Reading i pozamiatane, ale wyszło jak wyszło.

adipetre | 19.04.2015 04:16

Chalobah byl pozyteczny, jakos radzi sobie w Reading ale jezeli chce sie rozwijac musi odejsc z tego klubu. Reading gra prymitywny, barbarzynski wrecz futbol, to nie jest miejsce dla tak utalentowanych pilkarsko zawodnikow. Irytuje mnie tylko ta nonszalancja Nathana, niestety to juz chyba jest nie do wyeliminowania, jego brat gra w ten sam sposob.
Co do Arsenalu, kilka lat temu byla estetyka i cierpliwosc w stawianiu na mlodziez. Dzis gra Arsenalu nie cieszy oka, sklad jest wiekowo zaawansowany a zwyciestw dalej nie ma.

wentello | 19.04.2015 07:49

Napisałbym teraz coś o puchnięciu, ale nie będę się zniżał do poziomu np. Leonidasa. Nie oglądałem spotkania, więc o przebiegu też się nie wypowiem. Gratulacje wygranego półfinału i awansu. Jak dla mnie nie ma innej opcji, niż zwycięstwo AFC w całych rozgrywkach. Do zobaczenia na Emirates za tydzień. Wypadałoby przerwać kolejną serię :D

RozbawionyPepit | 19.04.2015 10:13

@adipetre
Ty tak serio? W Arsenalu dalej nie ma zwycięstw?
Pozwól, że Ci przypomnę, że Arsenal w ostatnim roku wygrał FA Cup, Tarczę Wspólnoty, a teraz stoi przed szansą na obronę tych trofeów. Do tego na dzień dzisiejszy jest wicemistrzem Anglii, ma 8 zwycięstw z rzędu w BPL i jest najlepiej punktującą drużyną w czołowych ligach europejskich.

NENNA | 19.04.2015 11:52


RozbawionyPepit
Do tego chyba 17 wygranych na 19, ale wentello powie, ze puchna. Skoro jego Chelsea puchnie to inni tez musza :-)

Mr_Devil | 19.04.2015 13:06

Bramka na 2 - 1.. ciężko to skomentować..
http://gfycat.com/GaseousQualifie dHerring

Urban | 19.04.2015 13:20

Slaby mecz do ogladania raczej, toporna gra z obu stron. Arsenal lepszy, ale plynnych akcji gdzie widac byloby ze gra 2 druzna w kraju z 17(?) z zaplecza brak wlasciwie. Bardzo bardzo , ale to bardzo mi szkoda bramkarze Reading, w tych 90 minutach bardzo dobry wystep, a  obrony po strzalech Merte czy zwlaszcza Gabriela to pelen szacunek, a potem taki farfocel....

Urban | 19.04.2015 14:45

Slaby mecz do ogladania raczej, toporna gra z obu stron. Arsenal lepszy, ale plynnych akcji gdzie widac byloby ze gra 2 druzna w kraju z 17(?) z zaplecza brak wlasciwie. Bardzo bardzo , ale to bardzo mi szkoda bramkarze Reading, w tych 90 minutach bardzo dobry wystep, a  obrony po strzalech Merte czy zwlaszcza Gabriela to pelen szacunek, a potem taki farfocel....

Urban | 19.04.2015 14:47

Slaby mecz do ogladania raczej, toporna gra z obu stron. Arsenal lepszy, ale plynnych akcji gdzie widac byloby ze gra 2 druzna w kraju z 17(?) z zaplecza brak wlasciwie. Bardzo bardzo , ale to bardzo mi szkoda bramkarze Reading, w tych 90 minutach bardzo dobry wystep, a  obrony po strzalech Merte czy zwlaszcza Gabriela to pelen szacunek, a potem taki farfocel....

Dominik_S | 19.04.2015 16:22

adipetre
Arsenal jest wiekowo zaawansowany? Serio? W takim razie co powiesz o MC?

Young Guns | 19.04.2015 17:12

adiperte

Myślę, że o to chodziło w Arsenalu. Przestać pozbywać się graczy, którzy będą stanowić o sile tego zespołu...co siłą rzeczy z każdym sezonem powinno też przekładać się na zaawansowany wiek tej ekipy.
Myślę, że zmierza to w dobrym kierunku co oczywiście nie będzie cieszyć wszystkich...ale też nie powinno być postrzegane na NIE, w każdym wypadku....bo jak jest młodzież - jest źle. Gdy jej nie ma - też nie tak.
W zeszłym roku, Top 4 (jak zawsze), FA Cup.
W tym - wszystko wskazuję na Top 4, jest finał FA Cup (po niełatwej przeprawie na Old Trafford we wcześniejszej rundzie) no i oczywiście już Community Shield wygrane z City.
Coś tam ten Arsenal zdobywa....a jak się uda to FA Cup w tym roku to będą mieć najwięcej pucharów Anglii w całej Anglii.

Styl Arsenalu wcale się nie zmienił. Taktyka stała się bardziej elastyczna do poszczególnych spotkań... ale polityka, logika i estetyka - są niezmienne.
Nie chcę zabrzmieć jak fani L'poolu ale myślę, że Arsenal jest na tym etapie iż może to tylko zaowocować bo choć nie każdy mecz jest tak efektywny jakbyśmy chcieli to widać głębsze ambicje, widoczną ostrożność i progres względem pierwszej 11ki.

Oczywiście każdy może to postrzegać jak mu się to żywnie podoba..a to mój punkt widzenia w odpowiedzi na Twój

Pozdrawiam

adipetre | 20.04.2015 09:53


Rzeczywist wartość i sile tego Arsenalu oddają wlasnie takie mecze jak ten z Reading, czy wczesniej z Monaco. Arsenal z Wengerem jest słaby mentalnie i niewydolny taktycznie. Problem jest głębszy i nie dotyczy on tylko pierwszej drużyny, wystarczy zetknąć na wyniki i realia drużyn młodzieżowych. Mimo ze talentu tam nie brakuje, to rezultaty są bardzo słabe a o sile stanowia głównie zawodnicy podkupieni. Nie po to tworzy się akademie.

Young Guns | 20.04.2015 12:46

Adi

Masz rację. Zawsze mówiłem, że Arsenal ma problem mentalny..bo umiejętności tam nie brakuje. Jednak ostrożniej osądzałbym pod tym względem pana Wengera bo ilu trenerów w Anglii ma więcej tego typu walorów?
Pellegrini? Rogers? Van Gaal? Pochetino?
Nie sądzę.
Jedynym trenerem ze sprawdzoną charyzmą jest Mourinho...ale tak szczerze czy lubisz oglądać Chelsea?
Ja nie nie bardzo.

Akademia pod**adła odkąd Jack ją zostawił. Są jakieś przebłyski i zanikają gdzieś po czasie. Tutaj pełna zgodność. Kiedyś ta akademia Young Guns miała więcej wsparcia. Teraz jest byle jak.

Jeśli chodzi o tamtejszy Next Gen series to pamiętam, że Aston Villa wygrała ten turniej....ale też nic z tego nie wynikło. Ilu tych graczy Villi gra obecnie w pierwszej 11ce zespołu z Birmingham?
Być może w UK ta akademia średnio się opłaca..?

Jeśli chodzi o Arsenal to zaliczyli oni półfinały i mamy choćby Bellerina z tamtejszej ekipy..tak mi się przynajmniej wydaje



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy