REKLAMA
REKLAMA

Arsenal vs Liverpool

dodał: Mateusz Dolniak  |  źródło: anglia.goal.pl  |  24.08.2015 10:40
Nie na początek serii gier, nie na niedzielne popołudnie, a dopiero na poniedziałkowy wieczór tym razem zaplanowano hit kolejki angielskiej Premier League. W północnym Londynie Arsenal o drugie zwycięstwo w tym sezonie rywalizować będzie wówczas z bezbłędnym póki co Liverpoolem.

HISTORIA

Już nie lat, a wieków sięga historia spotkań pomiędzy Kanonierami i the Reds. Trudno się na niej opierać, bo w meczach tych ekip zazwyczaj decyduje dyspozycja dnia, choć akurat ostatnio lepsze rezultaty osiągał zespół ze stolicy. Z ośmiu ostatnich spotkań tylko jedno wygrał Liverpool.

OSTATNIE WYNIKI

Liverpool niemal bezbłędnie zaliczył przedsezonowe sparingi, a w samej Premier League może niezbyt efektownie, ale zaliczył dwa zwycięstwa. Różnicą jednego gola pokonał i Stoke City, i Bournemouth. Arsenal przed sezonem prezentował się jeszcze lepiej, a do tego zgarnął Tarczę Wspólnoty. Na inaugurację ligi zaliczył jednak falstart przegrywając z West Hamem, dopiero tydzień później zdobył trzy punkty pokonując innego lokalnego rywala - drużynę Crystal Palace.

TAKTYKA

Liverpool nie rozpieszcza swoich fanów strzelanymi bramkami, ale z drugiej strony jest niezwykle skuteczny w defensywie. Dotychczas pozwolił swoim rywalom na oddanie zaledwie trzech strzałów celnych - najmniej spośród wszystkich ekip. Arsenal raczej stawia na grę ofensywną, m.in. z bocznych stref boiska. W dwóch pierwszych kolejkach Kanonierzy wykonali najwięcej dośrodkowań (49, bez rzutów rożnych) - dla porównania Liverpool najmniej (14).

CIEKAWOSTKI

W meczach Premier League pomiędzy Liverpoolem i Arsenalem aż pięciokrotnie zawodnicy popisywali się hat-trickami. Nie było drugiej takiej rywalizacji w historii.

Liverpool wygrał cztery ostatnie mecze Premier League rozgrywane w poniedziałki, w ostatnich trzech zachował czyste konto.

DYSKUSJA

Do dyskusji na temat meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...

24.08.2015, godz. 21:00, Emirates Stadium w Londynie
ARSENAL FC - LIVERPOOL FC

Przewidywane składy:

Arsenal (1-4-2-3-1): Cech - Bellerin, Mertesacker, Koscielny, Monreal - Coquelin, Cazorla - Ramsey, Ozil, Sanchez - Giroud.

Liverpool (1-3-4-3): Mignolet - Skrtel, Lovren, Gomez - Clyne, Milner, Lallana, Ibe - Ings, Benteke, Coutinho.

---

Nie zagrają:

Arsenal: Wilshere, Rosicky, Welbeck (kontuzje)

Liverpool: Sturridge, Flanagan, Allen, Henderson (kontuzje)

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA:

wygra Arsenal: 54%
remis: 24%
wygra Liverpool: 21%

Jednak najnowsza historia rywalizacji i miejsce rozgrywania spotkania przeważyło. Według Totolotka zdecydowanym faworytem jest Arsenal.

Więcej >>

TYP REDAKCJI:

Co jak co, ale starcia Arsenalu z Liverpoolem niemalże nigdy nie zawodzą. Tak też będzie w poniedziałek. Nasz typ: 2:2.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 59 komentarzy

Premiershipfan | 23.08.2015 08:21

zdecydowany faworytem sa gospodarze, ale live stac na duzo. obie druzyny nie zachwycaja forma, ciekawiie sie zapowiada!

mrHS | 23.08.2015 09:38

Cholera, szkoda, że to dopiero w poniedziałek wieczorem..
Bardzo jestem ciekaw tego meczu, wbrew wielu opiniom nie uważam, by Arsenal znajdował się w słabszej dyspozycji. Brakuje jedynie skuteczności, w "normalnych" okolicznościach ten mecz z WHU też zostałby spokojnie wygrany. LFC ma komplet, ale grą niespecjalnie zachwycali, jedynie defensywa póki co prezentuje się dobrze. Ciekawe jak goście poradzą sobie bez Hendersona, co by nie było chyba to najważniejszy tam zawodnik obecnie. Lovrena w obronie czeka poważny sprawdzian. A Liverpool zaczyna swoją morderczą serię wyjazdowych spotkań, jeśli pogubią w ten sposób punkty na początku, to będzie później bardzo nieciekawie.
Co do Arsenalu, liczę na kolejną bramkę Giroud, kolejny dobry występ Ozila i poprawę skuteczności Alexisa. Pewnie kilka razy wystawimy się na kontrę, więc przydałoby się, by Cech pokazał te swoje legendarne skille, no i ogólnie obrońcy muszą być bardziej skoncentrowani niż w pierwszych dwóch występach. Jeśli wygramy, to mam nadzieję, że nie sprawi iż Wenger przestanie się rozglądać za wzmocnieniami. Na DP już co prawda nawet nie liczę, ale napastnik z najwyższej półki naprawdę by się przydał. Giroud jest dobry, a nawet b.dobry, ale najlepiej się prezentuje w momencie, kiedy nie jest pewny miejsca w składzie i zaczyna w grę wchodzić ambicja, wtedy gość potrafi polecieć z serią kilku spotkań z bramką z rzędu.
Podsumowując, liczę na dobry występ i wysokie zwycięstwo, najlepiej taka powtórka z ostatniego meczu. Będzie jednak bardzo trudno to powtórzyć, nawet skromne 1-0 będzie zadowalające. Remisu bym w ciemno na pewno nie brał.

Typ: 2-0

MasterArsenal | 23.08.2015 10:33

Ja podobnie jak mrHS nie zadowole sie remisem, bo u siebie musimy wygrywac z czolowka, a do takiej zalicza sie Liverpool. I to bez wzgledu czy w tym meczu zagra Henderson czy nie.

Po wpadce z West Hamem pierwsze zwyciestwo u siebie w koncu sie przyda, ale ten mecz nie musi byc latwy. Najwazniejsza w tym meczu dla nas bedzie skutecznosc, bo dobre sytuacje tworzymy sobie bardzo czesto, ale Sanchez czy Ramsey widac, ze sie dopiero rozkrecaja i tydzien czasu od ostatniego spotkania moze byc wystarczajacy, aby to co kiedys nie wpadalo teraz znalazlo sie w bramce. Jesli bedziemy skuteczni, to wynik powinien byc pozytywny.

Szanse Liverpoolu upatrywalbym w dwoch przypadkach.
a) zagraja agresywnie i wysokim pressingiem - cos jak w grudniowym meczu na Anfield 2-2. Beda szybko odzyskiwac pilke i przekazywac ja do przednich formacji.
b) beda sie szczesliwie bronic i strzela bramke po jednej z nielicznych akcji np. po stalym fragmencie gry

Ciekawie bedzie zapowiadaly sie pojedynki mlodziezy: Gomez vs Bellerin oraz mocnego Clyna i Sancheza. Fajnie tez gdyby przy roznych Giroud kryl Benteke i vice versa :)

Szkoda, ze mecz bedzie rozgrywany w poniedzialek i szkoda tez, ze nie bedzie go komentowal Twarowski z Nahornym, ale przynajmniej trafil nam sie najlepszy sedzia - Oliver, takze koncowy rezultat powinien byc suma gry samych pilkarzy.

2-0

RozbawionyPepit | 23.08.2015 10:43

Na papierze wyraźnym faworytem jest Arsenal, więc typ redakcji może dziwić. Wszystko jednak zweryfikuje boisko. Ja stawiam na 2/3-1.

arsenal&wisla | 23.08.2015 10:54

Liverpool nie potrafi grac z Arsenalem na Emirates w ostatnich trzech spotkaniach z The Reds w Londynie kanonierzy wygrali wszystkie trzy strzelajac 8 bramek a tracac tylko 2. Nie widze tutaj innego wyniku jak wygrana Arsenalu 2-1/3-1.

bushido | 23.08.2015 11:56

Arsenal jak i Liverpool w tym sezonie jeszcze nic wielkiego nie pokazali w lidze wiec ciezko tu kogos wskazac jednak nie skazywalbym LFC na porazke...

0:1/1:1

Wisnia1990 | 23.08.2015 14:15

Ja wierze,ze chlopaki pokaza klase i bede walczyc o kazdy cm boiska. West Ham potrafil wygrac na Emirates i Rogers powinien odpowiednio zmotywowac ekipe. Z remisu (po dobrej grze) nie bede plakal ale mam nadzieje,ze wywieziemy 3pkt. Jezeli chodzi o Arsenal to wiadomo,ze to klasowa ekipa i beda sobie stwarzac sytuacje... dlatego musimy zagrac z dyscyplina w tylach bez jakis wiekszych baboli....chcialbym rowniez zobaczyc Liverpool,ktory szybko wyprowadza pilke z dokladnoscia i pomyslem. Arsenal jest (raczej) faworytem... graja u siebie i nie moga sobie pozwolic na to aby po 3 kolejkach Liverpool mial 9pkt a oni 3pkt. Jednak jesli Liverpool mysli o czyms wiecej anizeli o TOP4 to musi udowodnic,ze w meczach wyjazdowych z czolowka potrafi wygrywac.

Wierze w chlopakow.

Typ: 1:2

Pozdrawiam.

slawekmat | 23.08.2015 18:40

obstawiam jakiś 2-0/3-0 nie piszę tego ot tak po prostu Lfc strasznie męczyło się ze Stoke a Bourmouth  rozmontowało ekipe BR nie raz i jakoś cięzko mi sobie wyobrazić żeby Sanchez Ozil Theo czy Santi mieli z tym jakis problem. Może sie srogo pomyle bo przecież WHU załatwiło Arsenal ale takie coś tak szybko 2 razy się raczej nie zdarzy

szogun | 23.08.2015 21:56

Izi łin dla Arsenalu. Obecnie nie mamy szans na Emirates ze względu nie tylko na skład, lecz także na trenera. Gramy bez Hendo czyli znów 2 ludzi w środku, masakra jakaś. Niemniej jednak Tott i MU stracili punkty, więc porażka nie będzie aż tak bolesna.

3-0

J1M | 24.08.2015 05:38

Jeśli uda się obronić przed Fenomenalnym Alexisem

J1M | 24.08.2015 05:39

...to myślę że LFC mogą coś ugrać w Londynie...
Życzę tego z całego serca :)

pawelostrowski | 24.08.2015 06:44

Liverpool musi być bezwzględny pod bramką Kanonierów by móc myśleć o wywiezieniu  korzystnego rezultatu. Benteke na pewno solidnie da się we znaki obrońcom The Gunners i mam nadzieje, że stworzy wolne miejsce które wykorzystają nasi pomocnicy.

1:2 i wszyscy szczęśliwi.

lester9 | 24.08.2015 08:34

Aby myśleć o czołowym miejscu na koniec sezonu mecze na Emirates trzeba wygrywać niezależnie czy to jest WHU, Liverpool czy Manchester City.
Po cichu liczę na 3 punkty niezależnie czy to będzie 1-0 czy 4-3.

slawekmat | 24.08.2015 09:12

Lfc odcdzis zaczyna terminarz prawdy, szczegolnie na wyjazdach. Jesli nie beda pkt i straca chocy pkt na Anfield to moze byc zle. Ale jesli powygrywaja to pokażą ze ida w dobrym kierunku. Pierwszy sprawdzian juz dzis

szogun | 24.08.2015 09:28

Tja, bo wyjazd na Stoke to taka o sobie łatwa przeprawa.

Miniole - Clyne - Skrtel - Lovren - Gomez - Leiva - Milner - Can - Firmino - Coutinho - Benteke

Tak dziś wychodzimy, GG.

Arsenalele | 24.08.2015 10:18

Gładkie 3:0. Mesut w pojedynkę rozmontuje defensywę LFC.

widzlfc83 | 24.08.2015 10:22

Obie drużyny z formą to wielka niewiadoma i chyba każdy wynik możliwy. LFC delikatnie mówiąc "nie błyszczało", ale z drugiej strony i Stoke i drużyna Boruca grają naprawdę dobry futbol. Arsenal ma więcej indywidualności, a jak to się przełoży na wynik - zobaczymy. Może Benteke raz wkręci Mertesackera i 1:0...

WereWolf | 24.08.2015 10:34

Każdy wynik jest dziś możliwy... z nastawieniem na Arsenal.... remis nie będzie zły ale wieże w zwycięstwo LFC.

Konrad Robert | 24.08.2015 10:37

Trudny wyjazd.I w sumie ekipa nie gra za dobrze.Wymeczone i szczesliwe zwyciestwa zacieraja obraz  naszej gry.
Jest mym zdaniem fatalnie.Nie wiem czy to jeszcze brak zgrania czy formy.
Rodgers widze caly czas jedzie na farcie.Jego decyzje personalne moga nas wiele kosztowac.
Co do samych zawodow ..ostatnie mecze to lomot i badzmy szczerzy kazdy przytomny fan futbolu wie jak tam sie gra .Nie mam specjalnie nadziei.
Szczerze to bedzie fajnie jak unikniemy kompromitacji.
Niestety trzeba byc obiektywnym.Pilkarsko i jakosciowo Kanonierzy nas zjadaja..
Ach moj typ optymistycznie 1:1 ..masakrycznie 5:0

Konrad Robert | 24.08.2015 10:42

Ps. Dla tych co daja przyklad WHU..Ochloncie..troche.

anfield92 | 24.08.2015 11:09

Mam mieszane uczucia. Jako kibic zawsze chcesz, aby twoja drużyna wygrywała- zwłaszcza na Emirates. Z drugiej jednak strony należy pozostać realistą- bo przecież nasza gra nie gwarantuje pewności, co do przebiegu meczu.
Mecz myślę, że potoczy się po myśli Kanonierów. Są u siebie. Na papierze są mocniejsi na każdej pozycji, za wyjątkiem Clyne’a i Coutinho.  Ale tutaj zadecyduje dyspozycja dnia.
Fajnie byłoby wygrać- nieważne w jakim stylu. Za rok nikt nie będzie pamiętał czy grałeś widowiskowo czy kompletną kaszanę. Za to wynik idzie w świat. I daje awans w górę tabeli.

KuS | 24.08.2015 11:49

Z całym szacunkiem dla całego ars i ich kibiców, ale po ostatnich kolejkach obstawiam po nudnym meczu 1:0 dla liv. Ars gra trochę w krate, liv tez nie najlepiej ale punktuja i to im da 3 punkty

slawekmat | 24.08.2015 12:39

jesli Arsenal gra w kratke to Lfc nie gra wcale. Ze Stoke uratowal ich geniusz Cou a z benjaminkiem gol po ewidentnym spalonym. W obu meczach rywal byl co najmniej rownorzednym rywalem. Arsenal jesli odepchnie Lfc od 16 to predzej czy pozniej cos wcisnie. No ale jak to mowia \"dopóki pilka w grze\"

Liara | 24.08.2015 12:53

Skład prawie najbardziej optymalny na ten moment. Brakuje Sakho. Oczywiście także Hendo, ale on zagrać nie może.
W tym meczu każdy wynik jest możliwy. Arsenal faworytem, ale ich wyniki w ostatnich meczach też rewelacyjne nie są. Gdyby nie samobój, mieliby jeden punkt po dwóch kolejkach. Za nimi przemawia to, że LFC grać na Emirates nie potrafi, ale każda seria kiedyś się kończy.
Liverpool stać na co najmniej remis, a czy go ugrają, to już będzie zależeć od wielu czynników. Równie dobrze jeśli Arsenal zagra dobry mecz, to mogą dostać baty.
Ale wierzę, że będzie dobrze.

mat19 | 24.08.2015 13:03

@slawekmat
no tak, bo Darmian zapraszał Richardsa na herbatkę w meczu na Villa Park.
Co do meczu, Arsenal zdecydowanym faworytem, ale przykład West Hamu, czy nawet Crystal Palace, jest dowodem na to, że kanonierzy gubią się w defensywie, jednak mają piekielną ofensywę, która będzie wjeżdżać jak w masło w obrone live, zwłaszcza, że prawdopodobnie zagra Lucas...
Z ciężkim bólem, ale nie widzę argumentów dla The Reds w tym spotkaniu, jednak mam nadzieję, że zaskoczą
3-1 Milner

Premiershipfan | 24.08.2015 14:07

szczerze to najlepsza opcja bylby remis :) no ale w tym przypadku daje 95% szans na wygrana druzynie arsenalu. live od odejscia suareza nie jest niestety druzyna topu. maja potencjal, ale to jeszcze nie to... ( to dopiero poczatek sezonu, wiec wszystko sie moze wydarzyc )

kwaker13 | 24.08.2015 15:17

Zejdź z tej WieŻy to może. Gdyby nie spalony i błąd sędziego to zespół Boruca by miał 3 pkt,. Także nie miałbyś się czym chwalić, więc przystopuj.

kwaker13 | 24.08.2015 15:18

Tak to jest jak się robi 2 rzeczy naraz i pisze komentarze, później wychodzą kulfony logiczne i stylistyczne. Eh...

kmazur20 | 24.08.2015 16:15

Arsenal - Liverpool   0-2

mat19 | 24.08.2015 16:18

@kwaker13
Gdyby sędzia gwizdnął faul na Richardsie Darmiana, gdyby Wickham nie trafił w słupek z Arsenalem. A Ty wróżysz tutaj, że Bournemouth miałoby 3 pkt, a to była 26 minuta meczu, czyli 64 do końca. Ludzie ogarnijcie się.
Tak więc, Arsenal mógłby się pochwalić 0 po 2 kolejkach idąc Twoim wróżeniem i byś nie miał czym się chwalić

belek1119 | 24.08.2015 16:47

2-1 tylko Arsenal

Dominik_S | 24.08.2015 17:48

Bez wątpienia hit kolejki nr 3 (może trochę przykurzony, ale jednak). Arsenal jak wiadomo stracił już w tym sezonie punkty, natomiast Liverpool zdobył komplet, nie tracąc gola.
Obie drużyny jak na razie nie zachwycają .W przypadku Liverpoolu ponoć-bo opieram się jedynie na waszych komentarzach (którzy oglądaliście mecze), natomiast co do Arsenalu:tutaj rzeczywiście poniżej oczekiwań jak na razie. W drugim meczu gra wyglądała już lepiej niż w pierwszym, ale nadal szwankuje skuteczność. Faworytem mimo wszystko są Kanonierzy, którzy mają szansę wyprzedzić dzisiejszych rywali w tabeli.

figarro | 24.08.2015 17:55

Remis bym prosił, najlepiej bezbramkowy.

Dominik_S | 24.08.2015 18:20

Co do typowania: oczywiście każdy może sobie typować wynik, ale naprawdę wierzycie w 0-1 lub 0-2?To przypomnijcie-kiedy Arsenal przegrał ostatnio 2 mecze na własnym boisku, nie strzelając gola?
Nie mówiąc już o typie kolego Byga92 tzn. 1:4, który jeszcze wzmacnia swój typ, pisząc, że jest całkiem realny. - tego nawet nie ma co komentować . Można tylko poradzić, co zresztą czynię: ochłoń kolego.
I jeszcze jedno-nie jestem pewien, czy jest tak jak piszesz kolego tzn. "Arsenal za pewnie się czuje i to ich zgubi ". Przecież dostali zimny prysznic już w pierwszej kolejce właśnie na swoim obiekcie. Natomiast jeżeli chodzi o kibiców: tu nie ma co się dziwić, że jest duża pewność siebie, bo tak naprawdę co przemawia za zwycięstwem Liverpoolu? . Jedynie chyba opinia, że piłka jest nieprzewidywalna i każda seria się kiedyś kończy.Przecież mecz rozegrany zostanie przecież na stadionie Kanonierów, gdzie Liverpool wygrywa bardzo rzadko (ostatnio co prawda 4 lata temu, ale przed tym aż 10 lat wcześniej).

Ja myślę, że Arsenal powinien spokojnie wygrać-ze 2-0. nawet to, że mecz odbędzie się dzisiaj, tj w poniedziałek nie powinno w tym przeszkodzić (choć tak naprawdę nie znam statystyk, jak Arsenalowi do tej pory szło w tym dniu tygodnia. Może ktoś je zna i mógłby przywołać?).
To tyle z mojej strony.

kluivert9 | 24.08.2015 18:59

Mecz Arsenalu z West Ham pamiętam piąte przez dziesiąte bo byłem na****ny,więc się nie wypowiadam Z Crystal Palace  źle to nie wyglądało tylko ta skuteczność. Liverpool ze Stoke widziałem skroty i cały mecz z Bournemouth jakiś taki ten Liverpool bezpłciowy nie przekonuje mnie, więc stawiam na wygrana Arsenalu.

Liara | 24.08.2015 19:05

"To przypomnijcie-kiedy Arsenal przegrał ostatnio 2 mecze na własnym boisku, nie strzelając gola?"

Każda seria kiedyś się kończy. Inaczej, idąc Twoim tokiem rozumowania, Arsenal nigdy nie zdobędzie mistrzostwa, bo "kiedy oni ostatnio zdobyli mistrzostwo" Co więcej, idąc tym tokiem rozumowania, nie powinni byli dwa lata temu zdobyć trofeum.

Nie chodzi o to, że wierzę w zwycięstwo Liverpoolu bez straty bramki, ale taka argumentacja jest co najmniej dziwna. Gdyby dziś na Emirates meldowało się City, to przegrana Kanonierów bez strzelenia gola byłaby całkiem realna.

Mr_Devil | 24.08.2015 19:57

Grad goli, brak kontrowersji, remis mile widziany -  3x TAK!
Może być typowane przez redakcję 2:2.

p.s. jakby się ktoś pytał,to ELEVEN SPORTS zgarnął na 3 sezony prawa do ligi hiszpańskiej..

Young Guns | 24.08.2015 21:35

Chambers sobie nie radzi... Bellerin przeplata świętną ofensywę z średnią defensywą ale i tak obecnie wygląda lepiej niż Debuchy...
Nie rozumiem tej wymiany obrony i to tak z zaskoczenia.. Cała ofensywa traci na tej niedoświadczonej defensywie....

Dominik_S | 24.08.2015 21:35

Toż napisałem, że "...tak naprawdę co przemawia za zwycięstwem Liverpoolu? Jedynie chyba opinia, że piłka jest nieprzewidywalna i każda seria się kiedyś kończy".

Proszę nie próbuj na siłę dorabiać jakiejś teorii pod zadane przeze mnie pytanie.
Ja pytałem na czym opieracie swoje typy, np. 0-1 czy 0-2 tzn. jaka jest tego podstawa.  Oczywiście teoretycznie mogą przegrać, ale typ musi się na czymś opierać. Czyli rozumiem, że tutaj opiera się właśnie tylko na tym, że "każda seria się kiedyś kończy": To trochę mało, a w zasadzie nic.

"Nie chodzi o to, że wierzę w zwycięstwo Liverpoolu bez straty bramki, ale taka argumentacja jest co najmniej dziwna.Gdyby dziś na Emirates meldowało się City, to przegrana Kanonierów bez strzelenia gola byłaby całkiem realna."

Gdybać to sobie można na każdy temat. Jeżeli uważasz, że to śmieszna argumentacja, to pytam jeszcze raz: jaka jest argumentacja na 0-1/0-2? Bo dziwniejsze wg mnie i śmieszniejsze jest taka, opierająca się tylko i wyłącznie na tym, że "każda seria się kiedyś kończy" Tak to sobie można typować prawie co kolejkę jakiś mecz.

Dominik_S | 24.08.2015 21:36

Bez spiny.

Dominik_S | 24.08.2015 21:39

Uff. Cech ratuje tyłki.

slawekmat | 24.08.2015 21:46

tak slabej obrony Arsenalu nie widzialem dawno. Chambers do zmiany, teraz pytanie Lfc jest tak dobry dzis czy Arsenal slaby? choć fakt jest taki ze tylko Arsenal zdobyl gola

marik1234 | 24.08.2015 21:46

Co za mecz!!  Liverpool gra jak mistrz PL

slawekmat | 24.08.2015 21:50

Lfc gra jak zwycięzca Lm hehe. Jesli Arsen chce wygrac to musi zejsc OG i Chambers pierwszy zapomnial ze jest mecz a drugi gra w druzynie gosci

John_Snow | 24.08.2015 21:51

A CZEGO WY SIE SPODZIEWALIŚCIE?!, dwóch środkowych obrońców, którzy NIGDY ze sobą nie grali a jeden z nich jest pod formą od jakiegoś czasu dodając do tego brak doświadczenia. Z Perem i Kosą jestem PRZEKONANY ,że mecz wyglądałby inaczej, przecież dużo sytuacji wychodziło od kiksów Chambersa.

Mr_Devil | 24.08.2015 21:53

Brak kontrowersji mi się marzył:
http://bit.ly/1ERx934

almighty | 24.08.2015 21:54

liverpool nie gra dobrze tylko chambers fatalnie + arsenal okradziony z gola

siwy-zel | 24.08.2015 21:56

Bardzo ladnie gra Liverpoolu, o wiele lepiej od arsenalu.  Czuje, ze Benteke strzeli na 0-1.

lester9 | 24.08.2015 21:57

Liverpool w 8 broni dostępu do bramki a później wybijają piłki wprost do Benteke. Nieuznana prawidłowo strzelona bramka przez Ramseya już w 9 minucie mogła ustawić ten mecz, bo wtedy zawodnicy Liverpoolu musieliby iść do przodu. Cech uratował nam sytuację z Beteke i sparowanie strzału Coutinho na słupek. Mecz troche bez jaj w wykonaniu Kanonierów, ale jest jeszcze II połowa. Mam nadzieję, że Wenger troche nimi wstrząsnie w szatni.

slawekmat | 24.08.2015 21:57

co fakt to fakt Lfc robi akcje po glupich stratach obrony Arsenalu a przoduje Chambers o Bellerin. Choc z 2 str bramkarz Lfc tez za duzo pracy nie ma

mat19 | 24.08.2015 21:58

Mr_Devil
Głowa Ramseya wychylona bardziej niż 4 litery Skrtela, sędzia się obroni tak jak w przpadku Rooneya z Newcastle

Kanonier16 | 24.08.2015 22:00

a tak z inej beczki,fajnie popatrzeć w przerwie meczu na C+ na piękne bramki walone przez Bergkampa, takiego zawodnika już długo nie będziemy mieć

R_R | 24.08.2015 22:00

almighty | 24.08.2015 21:54
liverpool nie gra dobrze tylko chambers fatalnie + arsenal okradziony z gola

Słabiutkie hejciki.

Mr_Devil | 24.08.2015 22:14

@mat19 - spójrz na linię pola karnego :-) ja mam tutaj o wiele mniejsze wątpliwości,niż przy akcji Rooneya..
eot.

lester9 | 24.08.2015 22:19

przecież tam żadnego spalonego nie było, ale zawsze się znajdzie jakaś czarna owca która będzie to negować.

Sm0k3 | 24.08.2015 22:35

Ławka Arsenalu epicka jak co roku :)

Napastnika !!! królestwo za napastnika !!!

Chivass | 24.08.2015 22:52

czysty gol dla Arsenalu, sędzia wypaczył mecz

Kanonier16 | 24.08.2015 22:53

Co tutaj dużo pisać, piękny mecz obu drużyn pierwsza połowa dla Live , drugą zdominował Arsenal ,to co grał dziś Mesut bajka reszta dobrze ale mogło być lepiej

Kanonier16 | 24.08.2015 22:55


Chivass
Bramka była bład sędziego, ale jeżeli byli byśmy lepszą drużyna nie musieli byśmy na jego błedy spoglądać



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy