REKLAMA
REKLAMA

Hit bez bramek, najlepsi bramkarze

dodał: Mateusz Dolniak  |  źródło: anglia.goal.pl  |  24.08.2015 22:54
Choć przez 90 minut nie padł ani jeden gol, to zakończenie kolejki w północnym Londynie było fantastycznym widowiskiem. Przed przerwą świetne okazje mieli Liverpoolczycy, po zmianie stron lepiej prezentowali się Kanonierzy, ale ani razu nie skapitulowali Petr Cech i Simon Mignolet, czyli zdecydowanie najlepsze postacie starcia na the Emirates.

Na pierwsze ofensywne akcenty fani na the Emirates nie musieli zbyt długo czekać. Na nieszczęście większości z nich lepsi w pierwszych minutach spotkania byli goście - najpierw przed dobrą szansą stanął Benteke, chwilę później w poprzeczkę trafił Coutinho.

Kilka minut później mogło być 1:0 dla gospodarzy. Do siatki po fenomenalnym podaniu Cazorli trafił Ramsey, ale... arbiter liniowy podniósł chorągiewkę sugerując pozycję spaloną Walijczyka. Był to jeden z najlepszych akcentów Kanonierów w pierwszej odsłonie, a aktywniejsi przez trzy kwadranse byli jednak the Reds. Kilka minut przed przerwą co najmniej trzykrotnie fantastycznie bronił Petr Cech - raz jakimś cudem poradził sobie z próbą Christiana Benteke, w doliczonym czasie gry zaś na słupek sparował strzał Coutinho.

Po zmianie stron lepiej prezentowali się już piłkarze Arsene'a Wengera. Kilkukrotnie przed szansą na otwarcie wyniku stawał Olivier Giroud, a kwadrans po zmianie stron w słupek trafił Alexis Sanchez. Tak jak przed przerwą postacią numer jeden w północnym Londynie był czeski golkiper the Gunners, tak już w drugiej odsłonie meczu najlepsze wrażenie sprawiał Simon Mignolet - do ostatnich sekund i to dosłownie. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem i właśnie gole to jedyne, czego tego wieczora zabrakło.

Arsenal FC - Liverpool FC 0:0

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 59 komentarzy

kwaker13 | 24.08.2015 22:56

Arsenal okradziony z 1-0 i prawdopodobnie 3pkt.

pawelostrowski | 24.08.2015 22:56

Bardzo dobry mecz The Reds, powinniśmy byli wygrać ale remis jest również dobrym rezultatem.

Wspaniały Benteke, Cou, Gomez i Mignolet. Jak wróci Stu będziemy w stanie wygrać z każdym i na każdym terenie.

3 mecze, 3 czyste konta. Obrona naprawiona.

WHU trzeba teraz zjeść i zdobyć ich skóry.

R_R | 24.08.2015 22:57

kwaker13 | 24.08.2015 22:56
Arsenal okradziony z 1-0 i prawdopodobnie 3pkt.

Czyli sędzia był złodziejem?

Premiershipfan | 24.08.2015 22:57

bardzo dobry mecz. obie strony pokazaly klase. cech dochodzi do formy, uratowal kilka razy tylek arsenalu. cieszy mnie wynik! :)

Depay7 | 24.08.2015 22:57

3 kolejka , a tu Arsenal już 5 pkt straty do lidera. Bez transferów bedą sie znowu bić o top4.

Co do spotkania to bardzo przyjemne widowisko dla neutralnego kibica. Znakomite tempo i zabrakło niestety tylko i wyłącznie goli.

Szmuggi | 24.08.2015 22:58

slupki i poprzeczki poobijane ;) ladny mecz i raczej dosc sprawiedliwy remis.

slawekmat | 24.08.2015 22:58

jak Lfc przetrwalo 2 polowe to wie tylko Mignolet i OG. Jesli w pierwszej Lfc po bledach Arsenalu ladnie kontrowalo to w 2 nic nie zrobili. Remis cieszy Lfc ma szanse na top4 tylko kto da sie wepchnąć? ps. Mignolet od zera(bledy z zeszlego sezonu) do bohatera

MasterArsenal | 24.08.2015 22:58

Niestety kolejna strata punktow, mimo ze wynik byl sprawiedliwy.

To jednak cud, ze mimo usilnych staran w pierwszej polowie Chambersa i Bellerina, Liverpool nie strzelil gola.
80% wykreowanych szans przez Liverpool w pierwszej polowie, to efekt podania obroncy Arsenalu do zawodnika Liverpoolu!
Szkoda tez bledu bocznego, po ktorym strzelilismy bramke. Pierwsza jednak polowa to byl zawal, za kazdym razem, gdy nasi obroncy mieli pilke :D

W drugiej polowie juz wszystko wrocilo do normy - lacznie z tym, ze z wielu patelni Arsenal ......nie strzela bramek.

Na duzy plus tradycyjnie Monreal oraz Coq i Cech. Podobal mi sie tez Paulista, bo na poczatku w powietrzu wygladal niemrawo, ale pozniej juz sobie niezle radzil z Bentekersem, ktory byl dzisiaj o 3 klasy lepszy od Girouda ;] Walcott w sumie podobnie niewidoczny.

No nie udalo sie zgarnac kompletu punktow i w sumie uznaje to troche za porazke, ale gratuluje Liverpoolowi dobrego meczu

COYG!

arsenal&wisla | 24.08.2015 22:58

Oj dziwny to był mecz chociaz bardzo ciekawy to jednak dziwny ale oczywiscie bez błedu sedziego sie nie obyło. Pierwsza połowa dla Liverpoolu, druga połowa dla Arsenalu + nieuznana prawidłowa bramka Ramseya. To trzeba było wygrac, remis dobry dla Liverpoolu ale na pewno nie dla Arsenalu.

Kanonier16 | 24.08.2015 22:58

kwaker13
wstyd mi za was straszny , może i nie było spalonego ale to były ceentymetry więc sędziemu idzie to wybaczyć, a skoro przed sezonem każdy z was pisał że idziemy na mistrza to powinniśmy wygrać 3 bramkami, i sędzia by nie miał nic do gadania , piękny mecz z obu strob gratki dla fanów Live , z Benteke bedziecie mieli pocieche-

szogun | 24.08.2015 22:59

Szkoda 1 połowy, szczególnie sytuacji Benia i poprzeczki + słupka Coutinho. 1 połowa pod nasze dyktando, druga to już dominacja Kanonierów. Cieszy 1 punkt zdobyty na stadionie gdzie ostatnio dostawaliśmy baty regularnie. Ja osobiście jestem zadowolony, szczególnie z gry zespołu. Zaimponował Joe Gomez, 3 miliony za taki talent to była kradzież w biały dzień. Dobre zawody Cana, Milnera i Cou, Firmino kilka przebłysków. Lovren + Skrtel - o dziwo to ten drugi wygląda fatalnie, Chorwat widać się ogarnął, ale jego lepiej nie oceniać, poczekamy zobaczymy. GG, teraz West Ham.



Ibe to jakaś parodia, co ten gość dziś robił przeszło samo siebie. Jeśli zobaczę go na Młoty w 1 składzie to parchnę śmiechem. M - A - S - A - K - R - A

slawekmat | 24.08.2015 23:00

nie bylbym taki pewien ze Lfc stac na zwyciestwo wszedzie. Widac ze w kontrze czuja sie dobrze ale gorzej w pozycyjnym. Obrona lepsza ale nie bez skazy. Ciekawie bedzie bo Chelsea i Arsenal juz musza odrabiac.

Konrad Robert | 24.08.2015 23:00

, Jakie piekne 0:0 ,,

Wisnia1990 | 24.08.2015 23:02

Co do pierwszej polowy to zdecydowanie dla nas! Arsenal oczywiscie zdobyl gola,ktory powinien byc uznany ale jesli chodzi o sytuacje i dominacje to lezy ona po naszej stronie. Fakty sa takie,ze najlepszy pilkarz Arsenalu na boisku to Petr Cech... szkoda poprzeczki na poczatku spotkania i slupka Coutinho. Nie wiem jakim cudem Benteke nie strzelil 200% sytuacji... Tak jak pisalem przed meczem,ze oczekuje dobrego wyprowadzania pilki z pomyslem to tak sie stalo. Momentami az klaskalem przed monitorem jak swietnie sie prezentujemy. W pierwszej odslonie Arsenal gral slabo (delikatnie mowiac) i nie jest wcale tak mocny na wlasnym stadionie jak tu wielu przepowiadalo.

Co do drugiej polowy to zdecydowanie lepszy byl tym razem Arsenal,ktory cisnal nas bardzo mocno. Mieli slupek po swietnej akcji i dominowali na bosiku. Nie pokazalismy za wiele w drugiej polowie ale jako sympatyk Liverpoolu jestem dumny,ze utarlismy niektorym nosa... Nie jestesmy chlopcami do bicia i niech wiekszosc o tym pamieta. Straszliwa zmiana Ibe za Firmino... gosciu az razil brakami pod kazdym wzgledem. Na plus Benteke,Coutinho,Milner,Mignolet,Le iva,Gomez,Skrtel,Can a po stronie gopodarzy podobal mi sie Cazorla,Cech,Coquelin. Dobre momenty mial Alexis ale nie przekonal mnie do siebie... to samo z Ozilem....

Mamy 7pkt po 3kolejkach i nie bylo ''Izi win'' Panie Szogunie.

Pozdrawiam.

Adamoff | 24.08.2015 23:03

Fajny mecz. Bardzo dobre zawody w wykonaniu Joe Gomeza.  Bramkarze duży plus. Słaby i przewidywalny dziś Alexis. Błąd sędziego przy bramce Arsenalu, ale w drugą stronę karny po faulu Paulisty na Benteke.  Sprawiedliwy wynik. Gratulacje dla obu ekip.

Chivass | 24.08.2015 23:06

Ja nie gdybam to był pewnik... A jaki mecz m

DellLFC | 24.08.2015 23:08

Płaczecie o tego spalonego jakby wam sędzia nigdy w historii pkt nie rozdał za darmo plsss...

Jak Firmino złapie odpowiednią formę i poprawi kondycje to trio - Cou - Benteke - Firmino może siać postrach w tej lidze. I jeszcze Stu do tego . Mecz świetny i sprawiedliwy remis. I połowka zdecydowanie dla LFC 2 dla Arsenalu i nie ma co płakać o tego gola , sędziowanie w Anglii od lat jest na niskim poziomie i takie błedy sie zdarzają.


aa i nie rozumiem tej zajawki Arsenalu na mistrzostwo przecież to było wiadome że bez tranferów a szczególnie napastnika z prawdziwego zdarzenia ten klub będzie się bił o TOP 4 a nie mistrza. ;x

Dudeusz | 24.08.2015 23:08

Skrtela i jego interwencja :) :) :)

jest pomysł na grę, było widać w 1 połowie.
Druga gorzej, standardowo?
Ibe niestety za bardzo chce, i to nie wychodzi.

figarro | 24.08.2015 23:08

Miało być mistrzostwo... Obrona Arsenalu to porażka. Giroud w obecnej formie jest mniej przydatnym zawodnikiem od Lamberta (ze względu na homegrown). No i pomysł na grę, to jest kwintesencja Arsenalu. Po co strzelać z dystansu, dosrodkowywać ze skrzydła na Giroud skoro można wejść do bramki? Mnie taka gra nie przekonuje, a na zespoły grające autobusem, może nie zadziałać.

Dudeusz | 24.08.2015 23:09

Skrtela i jego interwencja :) :) :)

jest pomysł na grę, było widać w 1 połowie.
Druga gorzej, standardowo?
Ibe niestety za bardzo chce, i to nie wychodzi.

LeonidasAFC | 24.08.2015 23:20

Słaba skutecznośc graczy Arsenalu nie zmieni faktu,że sędzia okradł Arsenal.
Apel do kibiców Live:
Ten mecz nie może być odnośnikiem do formy Waszych graczy,bo na nowo zestawiona obrona Arsenalu spreparowała 80 % szans  Liverpoolowi.
Jak Wenger nie kupi napastnika z topu to kolejny sezon w plecy

Antonio13 | 24.08.2015 23:21

Nie bylo Pera i Koscielnego i LFC cos zagralo w 1 polowie. Do tego sedzia okrada Arsenal z gola ,mozecie sobie gadac nedznicy ,ale taka prawda. SEDZIA-ARSENAL 1-0

Dominik_S | 24.08.2015 23:24

Nie tak miało być. Dopiero 3 kolejka, a tutaj już druga strata punktów.
Pierwsza połowa słaba w wykonaniu Arsenalu i rzeczywiście było dużo szczęścia, ze Liverpoool nie wbił gola, ale z drugiej strony ta nieuznana bramka.
W drugiej połowie Arsenal dominował, a Liverpool praktycznie w ofensywie nie istniał, ale co z tego, skoro Kanonierzy nie potrafili strzelić gola.
Eh trudno. Ale gratulacje dla Liverpoolu i tak się należą.

Swoon | 24.08.2015 23:25

Mecz dla postronnego kibica mógł się bardzo  podobać. Remis sprawiedliwy

Premiershipfan | 24.08.2015 23:27

to prawda, srodek obrony arsenalu nie wygladal dobrze, widoczny brak koscielnego, bellerin tez zagral srednie spotkanie. ale bramy nie stracili! arsenal juz chyba nie ma za bardzo kogo kupic na atak, nie ma na rynku nikogo godnego...

Karninio | 24.08.2015 23:29

Liverpool póki co ulubieńcy sędziów w tym sezonie. Natomiast to co dzisiaj sędzia zabrał Arsenalowi dał im przy bramce w meczu z CP kiedy Sanchez zawiesił się na plecach obrońcy CP.
Meczyk mimo to bardzo dobry.
Firmino póki co nic nie pokazuję

figarro | 24.08.2015 23:30

Z taką pomocą Austin mógłby strzelić z 30 bramek. Ale on nie potrafi pięknie grać.

WaveMU | 24.08.2015 23:30

Znakomity meczyk
Kto nie widzial niech zaluje
Mysle ze remis sprawiedliwym rezultatem oceniajac calosc sytuacje szczescie i przebieg gry

Ale co sedziowie wyprawiaja ostatnio z tymi spalonymi to dramat
3y mecze z blednymi decyzjami
Everton United i teraz Liverpool

Szacun dla 2ch druzyn za otwarta gre
masakra sie to ogladalo, nie nasza tikitake

errorinio | 24.08.2015 23:31

To ze wypadlo dwoch obroncow Panu Wengerowi to juz jego problem.Powinien miec wartosciowych i solidnych zmiennikow i na takie sytuacje jak dzis byc przygotowanym.Glebia skladu wtedy wychodzi ,ot co
My gramy rok czasu bez Starydza i zyc trzeba. :-\

LeonidasAFC | 24.08.2015 23:35

Nie wiem czy o meczu w którym dwa zespoły stwarzają sobie po kilka setek,a sędzia jednemu z nich nie uznaje bramki,można napisać,że remis jest uczciwy.
Remis nie może być sprawiedliwym wynikiem gdy ludzki błąd odbiera jednej z drużyn punkty.

LeonidasAFC | 24.08.2015 23:39

errorino
Nie zrozumiałeś istoty przekazu...
Nie ma płaczu,że Arsenal by wygrał ,gdyby Per i Kosa zagrali,jest ostrzeżenie dla kibiców Live,żeby się przedwcześnie nie jarali ,bo sporo szans wykreowali im obrońcy Arsenalu.

figarro | 24.08.2015 23:39

Leonidas
Ktoś wcześniej dobrze napisał. Z Palace padł gol po faulu, wiec się wyrównało.

Premiershipfan | 24.08.2015 23:39

nie ma co tego roztrzasac, spalonego nie bylo, zycie! taki urok pilki. nie pierwszy i nie ostatni... rownie dobrze, moglby byc karny dla live, za faul na benteke. sedzia nie gwizdnal i jest ok.

Tesznarek | 24.08.2015 23:41

@LeonidasAFC
Sędzia odebrał, ale gola. Pewnie Arsenal by wygrał, ale nie można pisać, ze przez to 3 pkt nie powędrowały w ręce Kanonierów.

errorinio | 24.08.2015 23:47

Pilka nozna to takze gra bledow.A przekaz zrozumialem...Bylo minelo.Jeszcze 35 kolejek hah

LeonidasAFC | 24.08.2015 23:52

3 x up
Arsenal i Liverpool zagrały dobrze w ataku,ale tylko jeden zespół strzelił gola i to Wam powinno wystarczyć.
"Fau"l Alexisa,czysty wślizg Coqa,czy jedyny gol ,który jednak nie daje 3 pkt. nie mają tutaj znaczenia.

Joker | 24.08.2015 23:56

Prawdopodobnie najlepsze 0:0 jakie w ostatnim czasie widziałem :) Choc tak naprawde gol padł, ale sedzia go nie uznał... To była gruba pomyłka, ostatnich takich wiele na europejskich boiskach... Super tempo, masa okazji w tym poprzeczka i 2 słupki, oj działo sie... Trzeba oddać obu bramkarzom, ze w niekórzych sytuacjach wykazali się niesamowitym refleksem, a z ludzi z pola to najbardziej wyróżniłbym Coutinho i Ramsey'a, choć jeszcze pare nazwisk można byłoby z czystym sumieniem podać... Benteke, Cazorla, Coqluein, Lucas, Skrtel czy Gomez...

Ericsoon5 | 24.08.2015 23:57

Wiem, że to będzie szok dla niektórych ale sytuacje strzeleckie dla jednych z reguły powstają przy błędach tych drugich a straty jednych powstają przy pressingu lub dobrym ustawieniu tych drugich(z powietrza się z reguły nie biorą). Może i by wasi kontuzjowani obrońcy popełnili mniej błędów a może przy Jordanie i Danielu popełniliby ich jeszcze więcej, tego się nie dowiemy. Liczy się to co jeden i drugi zespół był w stanie zaprezentować dzisiaj.

pawelostrowski | 25.08.2015 00:07

Sędzia gola Ramseya nie uznał ( ile tam było,3,4,5 cm różnicy?), nie gwizdnął też karnego na Benteke więc mamy 1:1 i nie ma co płakać nad tymi rzeczami.

Fani Arsenalu sami napompowali sobie balonik, zarówno przed sezonem mówiąc o mistrzostwie (póki co nic nie przemawia za Arsenalem) jak również przed tym meczem bo spora część traktowała LFC jako łatwego przeciwnika i dostarczyciela 3 pkt. po gładkim zwycięstwie a tu klops, remis ledwo ledwo.

Prawda taka, że po tych 3 kolejkach w ogóle nie widać Arsenalu w roli faworyta do mistrzostwa i daleka droga przed nimi.

Zbanowany | 25.08.2015 00:09

Coutinho to jest kocur.

Casio | 25.08.2015 00:37

a tyle sie mowi o ''promoweaniu'' ofensywnej gry i puszczaniu takich centymetrowych spalonych....

michalt9 | 25.08.2015 01:38

@Szogun
Skrtel zagrał słabe zawody?

J1M | 25.08.2015 02:21

To co Petr obronił \"patelnie\" którą miał Benteke w pierwszej połowie,to ja nie mam pytań...:))
KLASA!!

mack | 25.08.2015 06:55

Świetny mecz w naszym wykonaniu. Zabrakło szczęścia mimo wszystko, nawet jeśli uznać bramkę Ramseya. Nie wiem jak Benteke nie strzelił z 2 metrów..poza tym grał b.dobrze. Coutinho to jest magik. Gomez grał wybornie w obronie biorąc pod uwagę, że nie miał wsparcia za bardzo z lewej strony. Mignolet najwyższa klasa.

I wszystko na koniec zepsuł Brendan. Zmiany z d..y. Arsenal grał bardzo ofensywnym środkiem pod koniec i mozna było to wykorzystać. Coutinho zmieniać ? Harakiri. I jeszcze Moreno za niego.. choć gdyby podał Hiszpan to byłby to jednak strzał w 10 Brendana, ale nie był.. Gdzie jest Origi pytam się, Ings..

Ogólnie na duży plus.

SebaToonArmy | 25.08.2015 08:15

Swietny mecz naprawde oglądalo sie go z wielką przyjemnością.  Zaskoczyl liverpool ktory zagral naprawde dobre zawody bo pierwsze 2 mecze w ich wykonaniu wielkie nie były. Zabrakło tylko bramek w tym meczu.

slawekmat | 25.08.2015 08:32

ciekawe kiedy w Realu Perezowi sie przypomni ze Cou powinien grac na SB, zdarzy do konca okienka?hehe

ASIA_NISZCZYCIE | 25.08.2015 09:05

@pawelostrowski
Z innego ujęcia widać, że Benteke popchnął Coqa a ten i tak najpierw musnął piłkę a dopiero potem Belga, więc jak najbardziej dobra decyzja arbitra o nie podyktowaniu karnego. Poza tym karny =/= gol natomiast bramka to bramka i kto wie jakby się ten mecz nie skończył gdyby nie błąd sędziego

Gall*Anonim | 25.08.2015 09:32

Poczynania tutejszych moderatorów mnie coraz bardziej zadziwiają... Gdy przy meczu citty-chelsea, czy ten meczu miedzy united z prędkością światła były usuwane prawdziwe komentarze, ze sędzia okradł którąś z drużyn, tutaj nic takiego nie ma miejsca i nie wiem czy modzi w końcu dopuścili możliwość głoszenia prawdy, czy może niektórzy specyficzni userzy mogą więcej....

Co do meczu, można się tylko skupić na bramkarzach, szczególnie Cechu. To jak wyjął strzał Benteke to mistrzostwo. A wynik dobry, choć preferowałem LFC

anfield92 | 25.08.2015 09:33

Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem naszej gry.
Tylu wykreowanych 100% sytuacji nie widziałem od czasów Rafy Beniteza z sezonu 2008/2009. Mam tu na myśli grę jako zespół, kolektyw- a nie tylko przebłysk indywidualnego geniuszu.
Co najważniejsze- wszystkie akcje były „proste”- a nie przekombinowane jak  w ostatnich latach.
W końcu widziałem w tej drużynie umiejętność wyprowadzenia ataku pozycyjnego, jak i dynamiczną grę z kontry.
Pytanie nasuwa się samo- czy to jest nowe oblicze Liverpool’u, czy też czysty przypadek wynikający z dyspozycji dnia?
A może Firmino i Lucas w pierwszym składzie to lepsza opcja niż Lallana i Ibe?
Skoro o zmianach mowa- to w tym meczu były bezużyteczne. Kompletnie nietrafione. Zgadzam się z komentatorami, że Cou powinien zostać do końca, tak samo jak zgadzam się z @szogun, że Ibe to nieporozumienie. Jak piłkarz ofensywny na tym poziomie rozgrywek może opierać swoją grę nad****nym dryblingu rodem z podwórka szkolnego? Tego nie wie nikt.

Ogólnie mecz bardzo fajny i pomimo braku bramek nic nie tracił na wartości. Błędy sędziego dały się we znaki obu ekipom i nie mam zamiaru się wykłucać komu bardziej. Dla postronnego kibica to może i lepiej, bo podejrzewam, że po strzeleniu pierwszego gola, gra po obu stronach mogła by siąść.

Stone1993 | 25.08.2015 09:59

Mecz na remis.
A oddano nam to, co zabrano Suarezowi z Evertonem ;)

almighty | 25.08.2015 10:09

@pawelostrowski

karny to jeszcze nie gol

Mr_Devil | 25.08.2015 10:30

@ASIA_NISZCZYCIE - jemu chyba chodzi o sytuację z ok 80'. Komentator Rosłoń początkowo nakręcił nieco temat,a później raczkiem się z tego wycofał.. Oczywiście Bellerin trochę przytrzymywał Benteke,ale sam Benteke zrobił wiele by nie utrzymać się na nogach.. Poza tym piłka była raczej poza jego zasięgiem, to za mało na karnego.

Przestańmy udawać,że w polu karnym nie toczą się walki wręcz :-) Gdyby sędziowie mieli gwizdać każde takie 'przewinienie' mecze kończyłyby się dwucyfrowymi wynikami.

Liara | 25.08.2015 11:09

Szkoda, że nie udało się wygrać i przełamać tej niekorzystnej passy na Emirates, ale remis na tak trudnym wyjeździe jest dobrym rezultatem. Szkoda setki Benteke i poprzeczki Coutinho. Oczywiście Arsenal też miał swoje sytuacje, powinna być im uznana bramka, w drugiej połowie dominowali, ale gdyby do przerwy był wynik 1-2, byłaby duża szansa go utrzymać.
Trzeba jednak szanować ten punkt, bo może być tak, że na Emirates niewiele drużyn zdobędzie choćby to.

Mam nadzieję, że następne mecze będą tak samo dobre jak ten dzisiejszy. Żeby nie było tak, że Liverpool będzie grać dobrze z czołówką, a tracić punkty z drużynami z dołu. Niemniej jednak cieszy, że poziom gry idzie do góry, a nie w dół i jeśli ta tendencja się utrzyma, to nikt nie będzie pamiętał męczarni w pierwszych dwóch meczach tylko komplet punktów.

Firmino widać, że jeszcze kondycyjnie nie do końca, ale z meczu na mecz coraz lepiej. Jak wróci Hendo to powinien grać za Lucasa, a reszty składu nie ruszać, bo wyglądało to naprawdę dobrze. Kolejny świetny mecz Cou, Cana, Benteke też dobrze - brakuje wykończenia, ale może przyjdzie z czasem. Ibe chyba zbytnio osaczony przez media, które widziały w nim następce Sterlinga. Potrzebuje teraz spokoju i gry w jakichś meczach, gdzie nie będzie na nim takiej presji - wczesne rundy FA Cup, Puchar ligi itp.

kubbak92 | 25.08.2015 11:27

Jak dla mnie (prócz bramkarzy) kapitalną partie rozegrali Betneke i Firmino (nie wiem czemu ten drugi zszedł). Belg miał być wpadką a okazał się świetnym transferem. Nie do przejścia, świetnie potrafił przytrzymać piłkę, rozegrać. Szkoda że nie zakończył swego występu bramką, należała mu się. Najgorsze w tym wszystkim były zmiany Rodgersa - Ibe czy ten drugi młodzian - nic nie dały. Świetne tempo, świetny mecz. The Reds są w dobrej formie, transfery tym razem wypaliły. Gomez również zaprezentował się świetnie.

Arsenal w drugiej połowie klepał aż miło było patrzeć. Kanonierom brakowało tylko postawienia kropki nad i. W sumie najbardziej mi się w Arsenalu podobał Coq który nie miał zamiaru zejść z boiska mimo urazu - wola walki to najlepsze cecha. Chociaż Wenger miał ogromne szczęście iż żaden wielbłąd nie został wykorzystany przez zawodników Liverpoolu.

Gall*Anonim | 25.08.2015 12:13

Tak swoja droga, ma ktoś dobroduszny regulamin w którym zawarte jest to by sędziowie puszczali minimalne spalone jak we wczorajszym przypadku, czy może to taka powtarzana fraza przez wszelkiej maści speców?

pawelostrowski | 25.08.2015 12:36

zgadzam się, że karny to nie gol niemniej gdyby był odgwizdany to Paulista  musiałby dostać żółtko a miał już jedno na koncie o ile się nie mylę.

Liczy się końcowy wynik a to, że gwizdnął to czy tamto nie ma dla tabeli znaczenia, chodziło mi o śpię o ten spalony, naprawdę centymetrowy który zależnie jak sklatkujemy to albo jest albo nie ma. To są rzeczy minimalne i bardzo ciężko to wychwycić.

Routon | 25.08.2015 14:17

Spalony to był tydzień temu z wisienkami i to taki że było go widać z satelity. Live już dostał 4 pkt od sędziów a to dopiero 3 kolejka. Wczoraj powinni przegrać a z wisienkami bezbramkowo zremisować.

marik1234 | 25.08.2015 14:40

Policz jeszcze raz ile Live \"dostało\" punktów od sędziów. Dopiero 3 kolejka a ty dobrze dodać nie potrafisz

AxelF | 25.08.2015 14:54

wi, widzę Antonio13 BAN-teraz już pracuje na swojego.....
Nie wiem czy 13 to wiek, ale jeśli tak, to do cennych doświadczeń tego wieku, powinna należeć umiejętność prowadzenia dyskusji, bez epitetów. Jeśli nie należy, to w końcu się na swojego bana doczekasz.

Co do meczu - ciekawy, w żywym tempie, drużyny prezentujące różny styl gry. Zabrakło goli, ale przyjemność oglądania rekompensuje ten brak.
Co do mocy, moich "faworytów" nie wyciągałbym wniosków, bo jak może mało dyplomatycznie, ale celnie zauważył LeonidasAFC, że Arsenal w tym sezonie w obronie monolitu nie tworzy. Z drugiej, generalnie nikt chyba (może poza City) w optymalnej dyspozycji nie jest, więc również trzeba brać poprawkę, na fakt, że Atak Liverpoolu, będzie wyglądał tylko lepiej.
Czy widać progres? Wstrzymam się z oceną do 5-7 kolejki. Jeśli po drodze korzystnie będziemy wyglądać na tle np. MU, to uznam że w końcu Brendan wie co chce grać i gracze też to wiedzą.
Na dziś plusik za pierwszą połowę i wyróżnienie za utrzymanie wyniku w drugiej, mimo przewagi Arsenalu.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy