REKLAMA
REKLAMA

Liverpool vs Leicester

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  26.12.2015 06:30
Na tym samym etapie poprzedniego sezonu piłkarze Leicester City okupowali ostatnie miejsce w tabeli Premier League, a dziś sensacyjnie przewodzą klasyfikacji rozgrywek. W osiemnastej kolejce zaplanowanej tradycyjnie na Boxing Day zmierzą się z Liverpoolem. Jeszcze kilka miesięcy pytanie o faworyta tej pary należałoby skwitować szyderczym uśmiechem, ale przed pierwszym gwizdkiem podopiecznym Jurgena Kloppa wcale nie jest do śmiechu.

The Reds zajmują dopiero dziewiąte miejsce w stawce, a do prowadzących Lisów tracą już czternaście punktów. Po euforii związanej z zatrudnieniem niemieckiego szkoleniowca na Anfield Road coś zaczęło szwankować w grze zespołu (więcej na ten temat w dalszej części artykułu).

Gracze Claudio Ranieriego niczym huragan przetaczają się przez kolejne stadiony, zgarniając punktowe żniwo. Jak dotąd przegrali tylko raz we wrześniowym starciu z Arsenalem (2:5). W dziesięciu kolejnych meczach zachowywali status niepokonanych, notując osiem triumfów i dwa remisy! Aktualnie mają dwa punkty przewagi nad drugim Arsenalem.

- Nasz zespół jest młody. Po raz pierwszy zajmuje fotel lidera ligi. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej sytuacji. Z tego powodu ważne jest, że moi piłkarze o tym nie myślę. To tak jak ze wspinaczką. Jeśli spojrzysz w dół, krzyczysz „O mój Boże!”. Na zespole ciążyła zła presja w poprzednim sezonie. Teraz musimy cieszyć się i grać swobodnie. To byłoby głupie, gdybyśmy odczuwali teraz ciśnienie. Jeśli cały świat o tobie mówi, graj dalej tak jak zwykle. Wcześniej lub później przegramy mecz. Mam nadzieję, że nastąpi to później, ale musimy kontynuować ciężką pracę – mówił sternik Leicester Claudio Ranieri.

HISTORIA

W ostatnich piętnastu latach obie ekipy stanęły w szranki zaledwie siedem razy. Tyle spotkań wystarczyło jednak, by Liverpool pokazał swoją dominację. Triumfował bowiem cztery razy przy dwóch remisach i tylko jednej wygranej Leicester. Ostatnie starcie rozegrane w styczniu bieżącego roku zakończyło się podziałem punktów (2:2).

OSTATNIE WYNIKI

W minionych tygodniach kibice ekipy w czerwonych trykotach nie mieli powodów do radości. W trzech pojedynkach z teoretycznie słabszymi rywalami gracze z Anfield Road zdobyli bowiem tylko jeden punkt. Niespodziewanie przegrali z Newcastle United (0:2), zremisowali z West Bromwich Albion (2:2), a ostatnio srogiej lekcji udzielił im beniaminek Watford (0:3).

Patrząc na terminarz, śmiało można stwierdzić, że piłkarze Leicester znajdują się w okresie poważnej próby potencjału. Od końca listopada do połowy stycznia terminarz przewidział dla nich konfrontacje z ligową czołówką. Jak na razie zdają sprawdzian formy celująco. Rozpoczęli go od remisu z Manchesterem United (1:1), a w kolejnych starciach ograli Swanesa City (3:0), Chelsea (2:1), a ostatnio Everton (3:2). Po sobotniej potyczce z Liverpoolem przyjdzie im jeszcze zagrać z Manchesterem City, Bournemouth i Tottenhamem.

CIEKAWOSTKI

Liverpool nigdy nie przegrał na swoim terenie w Boxing Day (zanotował pięć wygranych i trzy remisy). Co ciekawe, Leicester był jedną z drużyn, które urwały The Reds punkty.

W pierwszych dziewięciu meczach ligowych pod wodzą Jurgena Kloppa The Reds wygrali trzy konfrontacje. Trzy triumfy zanotowali w ośmiu pierwszych meczach obecnego sezonu, gdy menedżerem był jeszcze Brendan Rodgers.

Leicester jest drugim zespołem w historii angielskiej ekstraklasy, który w ciągu roku zanotował progres z ostatniej drużyny do lidera tabeli. Wcześniej tej sztuki dokonało Norwich (w sezonach 1987/1988 i 1988/1989).

W ostatniej kolejce swój pierwszy mecz w tym sezonie w Premier League rozegrał obrońca Lisów Marcin Wasilewski. Polak zastępował zawieszonego za kartki Roberta Hutha.

Motorem napędowy Leicester jest duet Jamie VardyRiyad Mahrez. Zdobył bowiem w sumie 28 goli!

DYSKUSJA

Do dyskusji na temat sobotniego meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...

26.12.2015, godz. 16:00, Anfield Road w Liverpoolu
LIVERPOOL – LEICESTER CITY

Przewidywane składy:

Liverpool (4-2-3-1): Mignolet – Moreno, Sakho, Toure, Clyne – Henderson, Leiva, Lallana, Coutinho, Firmino - Benteke

Leicester (4-4-2): Schmeichel – Fuchs, Huth Morgan, Simpson – Albrighton, Kante, King, Mahrez – Vardy, Okazaki
---

Nie zagrają:

Liverpool: Sturridge, Lovren, Milner, Skrtel, Gomez, Ings, Flanagan (kontuzje)

Leicester Schlupp, James, Drinkwater (kontuzje)

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA

Wygra Liverpool: 50%
Remis: 25%
Wygra Leicester: 25%

Lepiej w ostatnich tygodniach prezentowali się piłkarze Leicester City, ale analitycy Totolotka wierzą, że na swoim terenie Liverpool będzie faworytem.

Więcej >>

TYP REDAKCJI

Biorąc pod uwagę obiektywne przesłanki – dyspozycję Liverpoolu z ostatnich tygodni i plagę kontuzji – faworytem do zwycięstwa wydają się być goście, którzy dołożą wszelkich starań, by sprawić swoim kibicom prezent w Boxing Day i umocnić się na pozycji lidera. Na Anfield Road nie będzie to jednak łatwe. Naszym zdanie najbardziej prawdopodobny jest bramkowy remis. Nasz typ: 2:2.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 19 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MarcinosLFC | 25.12.2015 12:33

Mikołaj na Anfield, 5:0 dla Live.

THFC1882 | 25.12.2015 12:39

Nie widzę zbyt wielu argumentów po stronie Liverpoolu, zwłaszcza że znowu będzie musiał grać tym znienawidzonym atakiem pozycyjnym. Leicester jak zwykle nastawi się na kontrę w której są niezwykle skuteczni i mogą wypunktować Liverpool

Apovsky | 25.12.2015 12:42

Trzymam kciuki za Live. Lisy muszą wkońcu tracić punkty, liczę że zje ich presja i doping na Anfield.

slawekmat | 25.12.2015 13:33

Idealny mecz dla Lisów. Lfc meczy sie w ataku pozycyjnym a Lester swietnie wyprowadza kontry. Do tego zamiast Lovrena i Skrtela zagra wolny i malo zwrotny Kolo Toure co moze tylko ulatwic zadanie. Obstawiam 1-2 choc juz bylo kilka niespodzianek hehe

RozbawionyPepit | 25.12.2015 14:47

Każdy wynik będzie miał swoje zalety, więc liczę po prostu na dobry spektakl i dużo goli.

mack | 25.12.2015 15:22

Skoro w tak fatalnym stylu przegrywa się z Newcatle i ostatnio z Watford, to z rozpędzonymi Lisami, nie powinniśmy mieć za dużo do powiedzenia. No, ale czy drużynę prowadzoną przez Kloppa grającą u siebie można skazywać na porażkę? Też nie przystoi. Remis się szykuje i myślę, że każda strona będzie zadowolona.

szogun | 25.12.2015 15:45

Znając nas wygramy z liderem by pózniej dostać w dupę z Sunderlandem. Nie zdziwi mnie żaden wynik. Chcę tylko Origiego na szpicy i Ajba na skrzydle, żadnych Lallanów i tym podobnych wynalazków bez jakiejkolwiek szybkości. Sakho - Lovren się szykuje, no zobaczymy.

MasterArsenal | 25.12.2015 15:59

Bardzo ciekawy mecz, a mecz w swieta liczony podwojnie.

Liverpool ma malo argumentow, szczegolnie w ataku pozycyjnym, dodatkowo ostatnie mecze jednej i drugiej druzyny to dwa odmienne bieguny. Liverpool gra jednak u siebie i na pewno jest w stanie urwac punkty liderowi.
Do tego potrzebna bedzie bardzo dobra skutecznosc i dobra gra pomocy i skrzydel, ktore ostatnio kuleja.
A Leicester? Tutaj taktyka jest juz znana. Beda czekac na najmniejszy blad rywala i gdy trzeba odpala swoja dziala czy tez zabojcze kontry.

1:1/1:2

Czupryn1994 | 25.12.2015 16:16

3 punkty dla Lisów innego scenariusza nie widzę.

Rafa_El | 25.12.2015 16:27

Pora najwyższa by Leicester zaczęło tracić punkty ,liczę więc na dobrze zmotywowany przez Kloppa zespół i ugranie co najmniej remisu.

Liara | 25.12.2015 16:36

Leicester faworytem, ale City też nim było.
Jakoś tak do tej pory wyglądały mecze, że jeśli Liverpool był faworytem to przegrywał, a jeśli mało kto na nich stawiał, to dawali radę.
Zobaczymy, czy tym razem będzie podobnie. Każdy wynik możliwy.

Obywatel85 | 25.12.2015 16:47

Obstawiam wynik 2-2

anfield92 | 25.12.2015 17:02

0:2 dla gości. Bramki pewnie Vardy i Mahrez, albo jeden z nich trafi dwukrotnie.
Liverpool nie ma argumentów, atak mamy w szpitalu, a Benteke może co najwyżej piłki z boku podawać. Atak pozycyjny leży i kwiczy, obrona to parodia, a bramkarz... szkoda gadać
Po za tym, w tym sezonie kiepsko nam idzie w meczach u siebie.

To tyle od kibica Liverpool'u.
Jako neutralny obserwator oczekiwał bym wyrównanego, ciekawego meczu. I chyba tak się nastawię.

figarro | 25.12.2015 17:19

Liverpool nie potrafi grać w ataku pozycyjnym, a kontry Leicester są zabójcze. 0:2

Konrad Robert | 25.12.2015 19:45

Ja nie wiem o jakiej euforii pisze redakcja..chyba jakies dzieciaki i sezonowcy.
To po pierwsze.
Po drugie Klopp dobrze wiedzial w jaki syf sie wbil.
Ale te wyzwania sa wlasnie dla niego.
Nie pierwszy raz podja sie takiej roboty.

LeonidasAFC | 25.12.2015 23:43

Wygrana Live i remis to wyniki dla mnie prawdopodobne i do zaakceptowania :)
Myślę że Lisy w końcu polegna i bedzie to albo juz z Live albo z City.
W sumie to życzę  Lisą wygranych w obu meczach, ale patrząc realnie to ta bajka niestety kiedyś musi się skończyc,bo miał byc jeden odcinnek, a lesi już chyba 18sty.

Konrad Robert | 26.12.2015 09:47

Co do samych zawodow.Wychodzi sie zwsze po trzy punkty.
I jesli nie wyjdziemy z takim nastawieniem ...asekurancko... to mnie chyba rozwali.
Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki..
Pozdrawiam ...Cytat Henia zawsze na czasie.

Mr_Devil | 26.12.2015 13:22

2 : 2

Dominik_S | 26.12.2015 15:05

Jako że Święta się jeszcze nie skończyły, życzę wszystkim radosnych Świąt Bożego Narodzenia i wielu łask Bożych na cały rok.

Przechodząc do meczu:  chciałbym remisu , gdyż przy zwycięstwie Kanonierów  wskakują oni na pierwsze miejsce już dzisiaj. Chociaż jeżeli Leicester ma przegrać któryś z 2 najbliższych meczów, to niech przegra dzisiaj, a z MC nie (co będzie trudne).



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy