REKLAMA
REKLAMA

Chelsea vs Everton

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  16.01.2016 09:00
W jednym z najciekawiej zapowiadających się pojedynków 22. kolejki Barclays Premier League, obrońca tytułu, Chelsea Londyn zmierzy się z Evertonem. Obie drużyny z pewnością nie mogą być zadowolone z obecnej pozycji w tabeli angielskiej ekstraklasy, dlatego w sobotnim spotkaniu powinniśmy się spodziewać walki o pełną pulę z obu stron.

HISTORIA

Bilans dotychczasowych pojedynków pomiędzy zespołami z niebieskich części Londynu oraz Liverpoolu przemawia nieznacznie za ekipą ze Stamford Bridge. Chelsea wygrała bowiem 56 spośród 153 spotkań, przy okrągłych 50 triumfach The Toffees. W tym sezonie górą na Goodison Park byli jednak gospodarze, którzy pewnie pokonali znajdujących się od początku sezonu w kryzysie The Blues 3:1.

OSTATNIE WYNIKI

Choć londyńczycy nie przegrali żadnego z sześciu ostatnich spotkań (licząc wszystkie rozgrywki), to wciąż nie są to wyniki na miarę aktualnych Mistrzów Anglii. Podopieczni Guusa Hiddinka ograli w tym czasie wprawdzie Sunderland (3:1) i Crystal Palace (3:0) oraz trzecioligowe Scunthorpe w Pucharze Anglii, ale w trzech pozostałych ligowych potyczkach dzielili się z rywalami punktami. Remisami zakończyły się bowiem spotkania z Watford (2:2), Manchesterem United (0:0), a także przed kilkoma dniami z WBA (2:2).

Całkiem udany początek roku notują za to podopieczni trenera Martineza - The Toffees rozpoczęli 2016 rok od remisu z Tottenhamem (1:1), po czym przyszły dwie pucharowe wiktorie na Goodison Park. Najpierw w Pucharze Ligi Everton ograł Manchester City (2:1 w pierwszym meczu półfinałowym), natomiast w Emirates FA Cup, piłkarze z niebieskiej części Liverpoolu rozprawili się z Dagenham & Redbridge (2:0). Z pewnością sympatyków Evertonu ucieszył także punkt przywieziony z Etihad Stadium (0:0 z City).

CIEKAWOSTKI

Po bezbramkowym remisie w Manchesterze, Everton stracił tytuł drużyny, w której meczach pada najwięcej bramek. Wynik The Toffees (65) został bowiem pobity przez Czarne Koty z Sunderlandu, które pokonały w środę Swansea 4:2 i wyśrubowały rekord na poziomie 67 goli. Na czwartą lokatę spadła za to formacja ofensywna z Goodison Park, która została wyprzedzona przez dorobek strzelecki Kanonierów (Everton – 36, Arsenal – 37).

Podopieczni Roberto Martineza pozostają najrzadziej przegrywającą oraz najczęściej remisującą na wyjazdach drużyną w całej stawce Premier League. Everton na wyjeździe przegrał bowiem tylko jedno z dziesięciu spotkań (tyle co Leicester i Tottenham), natomiast aż sześciokrotnie remisował (tu już liderują samodzielnie). Piłkarze z Merseyside legitymują się także największą liczbą remisów ogółem (10).

Obrońcy Chelsea muszą szczególną uwagę zwrócić na belgijskiego snajpera The Toffees - Romelu Lukaku. Były zawodnik… Chelsea, zdobył w trwającej kampanii Premier League już 15 bramek i wspólnie z Jamie’m Vardy’m lideruje w wyścigu o koronę strzelców.

Chelsea nigdy nie przegrała jeszcze na Stamford Bridge, kiedy jej trenerem był Guus Hiddink. Pod wodzą Holendra The Blues przegrali tylko raz, na White Hart Lane z Tottenhamem, jednak było to jeszcze za pierwszej kadencji Hiddinka w zachodnim Londynie (bilans ogólny 18-8-1).

Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, Stamford Bridge nie jest miejscem najmilszych wspomnień sympatyków The Toffees w ostatnich latach. Everton nie wygrał tu bowiem od listopada 1994 roku – od tego czasu w ramach Premier League piłkarze z Liverpoolu wizytowali w zachodnim Londynie 20-krotnie, notując aż 11 porażek (w tym cztery ostatnie mecze na SB) i dziewięć remisów.

DYSKUSJA

Do dyskusji na temat sobotniego meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...

16.01.2016, godz. 16:00, Stamford Bridge w Londynie
CHELSEA LONDYN – EVERTON FC

Przewidywane składy:

Chelsea (1-4-2-3-1): Courtois – Azpilicueta, Zouma, Terry, Ivanović – Fabregas, Mikel - Willian, Oscar, Pedro – Diego Costa

Everton (1-4-2-3-1): Howard – Baines, Funes Mori, Jagielka, Stones - Besić, Barry – Deulofeu, Barkley, Osman - Lukaku

Nie zagrają:

Chelsea: Atsu, Falcao, Hazard (kontuzje)

Everton:  McCarthy, Coleman, Hibbert, Naismith (kontuzje)

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA:

wygra Chelsea: 53%
remis: 25%
wygra Everton: 22%

Eksperci Totolotka faworyta upatrują w drużynie gospodarzy, której przypisuje się ponad połowę szans na wygraną. Prawdopodobieństwo wygranej zespołu z Merseyside oszacowano na 22%.

Więcej >>

TYP REDAKCJI: 1:1.

Chelsea nie zagrała zbyt przekonująco w meczu z West Bromem, natomiast Everton potrafił postawić się Manchesterowi City na Etihad – zapowiada się jednak wyrównane spotkanie, które według naszej redakcji zakończy się remisem.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

didieryves11 | 16.01.2016 00:10

Wygramy.

BlueGrizzly | 16.01.2016 00:42

Może być ciężko, ale jestem dobrej myśli. Oby Pedro nie zagrał (najlepiej w ogóle już). Mam nadzieję, że Kennedy wskoczy do pierwszego składu. Dobrze by było jakby Hiddink znalazł optymalne ustawienie w środku, bo ostatnio oczy bolą. Może Loftus-Cheek.....

wentello | 16.01.2016 09:46

Jak w pierwszym składzie wyjdzie Pedro i Mikel to się załamie. Oscar też nie powinien się znaleźć w składzie ale Eden nie jest jeszcze gotowy do gry.

kubbak92 | 16.01.2016 10:56

Wentello
Aktualnie Mikel jest jednym z lepszych na boisku. Nie tylko przerywa akcje ale również potrafi inicjować akcje, przecina je, zalicza groźne odbiory w środku pola i co najważniejsze nie traci bezsensownie piłek, gra na małym ryzyku ale to daję odpowiednią swobodę choćby Fabsowi który w końcu zaczyna wyglądać jakoś na tym boisku. A jeśli nawet, to kto w jego miejsce? Matic? Który od kiedy gra w masce prezentuje się o wiele gorzej.

Z Oscarem i Pedro zgodzę sie w 100% - ja widzę w ich miejsce Kenedy'ego i RLC, oboje udowodnili że są na poziomie BPL. Zresztą kto inny miałby zagrać na tych pozycjach?

Co do samego spotkania, Chelsea musi zachować spokój w tyłach i nie popełniaćd****nych błędów. Pełna odpowiedzialność i skupienie przez pełne 90 minut. To wystarczy by zachować czyste konto. Zouma z JT dobrze się uzupełniają, Iva z Azpim ostatnimi czasy grają świetnie - jak już to przydałby się lepsza asekuracja ze strony pomocników, bo często odważne wejścia wspomnianej dwójki powodują luki z boku defensywy co skutkuje sporą ilością dośrodkowań, plusem jest fakt iż JT z Zouma grają dobrze w powietrzu przez co trudno z nimi wygrać.

Ja obstawiam: 2:1 albo 1:1.

MasterArsenal | 16.01.2016 11:15

Biorac pod uwage pozycje w tabeli i ostatnia forme Chelsea, to watpie aby ten mecz wygrali

Pewnie znowu Lukaku cos strzeli, to ciekawe czy bedzie celebrowal gola :)
Atutem Chelsea jest tylko to, ze graja u siebie, a i tam ostatnio trudno o komplet punktow
Dobrze byloby jednak zobaczyc sporo bramek

2:2 / 1:1

wentello | 16.01.2016 12:05

Nie przepadam za graczami jak Mikel. Zero kreatywności. Zreszta  WBA calkowicie zdominowalo srodek pola. Według mnie najlepszym wyborem bylby srodek Matic-RLC, a wyżej Willian-Cesc--Kenedy.

Mr_Devil | 16.01.2016 13:36

a te złe redaktory z nc pence dadzo mecz City z Palace
Mój optymistyczny typ to: 2 - 1

Konrad Robert | 16.01.2016 14:48

Zapowiadaja sie ciekawe zawody.
Wbrew temu , ze CFC ostatnio u siebie nie przegrywa...dzis nie jest to niemozliwe.
Everton gra w kratke.
Dzis moze byc ta pelna trzech punktow kratka.

kubbak92 | 16.01.2016 15:23

                               Courtois;
         Ivanovic, Zouma, Terry, Azpilicueta;
                           Mikel, Matic;
               Willian, Fabregas, Pedro;
                           Diego Costa.

Powiem szczerze: Guus zaskoczył...Skład równie bezjajeczny co za Mourinho. Pedro swoim ostatnim występem zasłużył na ławkę, a chłop zbiera kolejne minuty. Plusem jest to że Holender w miarę regularnie wpuszcza kogoś z młodych.

Jeszcze w sprawie Mikela - zespół musi mieć w sobie równowagę, na ten czas dają ją Nigeryjczyk. Istotnie czasami mógłby zagrać z większą fantazją, jednak priorytetem jest czyszczenie pola gry. Nie powiedziałbym że środek pola został zdominowany przez WBA, oni grali z pominięciem drugiej linii lub próbowali szybko grać skrzydłami i wrzucać piłkę w pole karne.  

Lucifer | 16.01.2016 16:41

Nie wiem jak taka kaleka jak Pedro mogła grać w Barcelonie, trzeba docenić jeszcze bardziej Messiego, Xaviego i Inieste, że z piłkarzy którzy by sobie nie poradzili w Polskiej Ekstraklasie robili światowe gwiazdy. No ale nie ma się co dziwić jak dostawał od nich po 20 podań na sam na sam w meczu to te kilkanaście bramek strzelał. W Chelsea tak łatwo nie ma, tu ma tylko 2-3 sytacje w meczu, ajego 100% skuteczność jak na razie tylko w statystyce o nazwie "straty". Zero dryblingu, zero strzału, zero techniki, jedynie widać, że się stara, bo taki Matić to nawet tego nie robi.

kubbak92 | 16.01.2016 17:14

Ja pierdziele... to jest jakieś fatum...



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy