REKLAMA
REKLAMA

Chelsea z Milanem walczą o Aubameyanga

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Football Italia / La Gazzetta dello Sport  |  09.07.2017 10:25
Włoska prasa wskazuje, że AC Milan nie rezygnuje ze sprowadzenia Pierre'a-Emericka Aubameyanga. W ostatnim czasie decydenci Rossonerich zintensyfikowali działania w tym kierunku, oferując 60 milionów euro władzom Borussiii Dortmund za reprezentanta Gabonu.

Nie jest tajemnicą, że klub z Westfalii oczekuje za najlepszego strzelca sezonu 2016/17 w niemieckiej ekstraklasie kwoty w wysokości przynajmniej 70 milionów euro.

Mimo wszystko działacze Milanu wierzą, że ostatecznie Aubameyang trafi na Signal Iduna Park. Dodajmy jednak, że o zawodnika stara się również Chelsea FC.

Według informacji La Gazetta dello Sport gaboński piłkarz, gdyby zdecydował się na powrót do Mediolanu, to mógłby liczyć na czteroletni kontrakt, który zapewniłby mu apanaże na poziomie ośmiu milionów euro na sezon. Tym samym Aubameyang zostałby najlepiej opłacanym zawodnikiem w Serie A.

Warto jednak zaznaczyć, że menedżer piłkarza zabiegał o to, aby zarobki jego klienta wyniosły 12 milionów. Było to jednak podyktowane tym, że o Gabończyka starał się Tianjin Quanjian, który nie liczył się pieniędzmi. Nieco inaczej ma się sprawa z klubem z miasta mody.

Tymczasem od soboty na drodze sterników BVB pojawiła się poważna konkurencja w kontekście walki o Aubameyanga. W związku z tym, że Antonio Conte nie zdołał sprowadzić Romelu Lukaku na Stamford Bridge, to celem The Blues stał się właśnie 28-letni napastnik Borussii.

Cenną informacją dla kibiców Czerwono-czarnych może być jednak wiadomość, że w najbliższych dniach do Dortmundu wybierają się Marco Fassone i Massimiliano Mirabelli w celu omówienia warunków ewentualnego transferu.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

kubbak92 | 09.07.2017 10:39

Spoko transfer, mógłby rozkręcić ofensywę The Blues. Jestem ciekaw jak sprawdziłby się na boiskach Premier League... Warto pamiętać że zarówno we Francji jak i w Niemczech prezentował poziom światowy, więc logika podpowiada: trzecia liga do kolekcji. Tutaj jedyny minus wiązałby się z przyszłością, ile sezonów chłopak pogra w Chelsea? Marzeniem przecież tego zawodnika jest przybranie barw Realu. Tak czy siak, transfer ciekawy i ma w sobie nutkę ryzyka.

Sama suma... Taniej, nikogo z najwyższej półki, się nie sprowadzi. Skoro temat Lukaku upadł, trzeba łapać się alternatyw. Król strzelców Bundesligi to dobry trop.

PerSempreMilan | 09.07.2017 11:33

Wątpię aby do nas wrócił,  w Milanie nikt mu nie da więcej niż 8 mln za sezon w The Blues może liczyć na podwojenie tej kwoty, to po pierwsze.
Po drugie względy sportowe również przemawiają na korzyść Anglików..
No i na koniec Andre Silva - nie po to wyłożyliśmy 40 melonów aby teraz dać kolejne 70 na napastnika, a w klubie dalej jest jeszcze Carlos Bacca i Lapadula.. zresztą Gabończyk zablokuje nam okienko transferowe.. już wydaliśmy ponad 120 mln.. środkowy pomocnik! A On niech idzie do Chelsea.

Forza Milan!

MiszczACM | 09.07.2017 13:00

\"Mimo wszystko działacze Milanu wierzą, że ostatecznie Aubameyang trafi na Signal Iduna Park.\"

To Milan zmienił stadion?

\"Tymczasem od soboty na drodze sterników BVB pojawiła się poważna konkurencja w kontekście walki o Aubameyanga.\"

Chelsea dołączyła do BVB w walce o podpis piłkarza... BVB?

Solidne dziennikarstwo.

Kempes | 09.07.2017 19:37


Milan finansowo może pozwolić sobie na Willy'ego Aubameyanga. Chelsea potrzebny, zwłaszcza do ataku pozycyjnego...

Luciferrrroo | 09.07.2017 20:47

Auba to podobny poziom do Lukaku, nadają się do gry z kontry, a w ataku pozycyjnym średnio się spisują. Lukaku dużo młodszy więc i cena wyższa, Gabończyk ma większe doświadczenie i tańszy więc jakby go wyciągnęli za 60 milionów to nie było by najgorzej. Preferował bym Moratę, ale i on ma swoje minusy np. to że strasznie symuluje w PL byłby ciągle wygwizdywany trzeba mieć nadzieję, że ma mocną psychikę i kiedyś się tego oduczy.

Reinhardt | 10.07.2017 08:06



Fakt, Auba do gry z kontry ale to wypisz wymaluj w sam raz na obecne możliwości ( kadra ) gry Chelsea, w europie przeciwko lepiej poukładanym technicznie ekipom taka gra będzie jeszcze bardziej pożądana. Jeżeli nagle Chelsea nie zmieni swojej taktyki do której to zmiany potrzebnych byłoby 3-4 nowych wysokiej klasy ofensywnych graczy ( długi sezon, rotacje ) to napastnik BVB wydaje się bardzo dobrą opcją. Po drugie, uważa się że Auba nadaje się tylko do gry z kontry co przy obecnym stylu gry Borussii wygląda jak ściema. Zapewne więcej daje w kontrach ale to piłka oparta m in. na posiadaniu piłki i ofensywnych skillach była wizytówką BVB i w takich okolicznościach Auba zdobył koronę króla strzelców. Porównuje się go tutaj do Lukaku, owszem Belg jest młodszy, dobry przy stałych fragmentach gry i grze z kontry ( chociaż nie jest tak szybki jak Gabończyk ) a jakoś nie miano do Romelu o to pretensji. Na pewno Pierre jest dużo lepiej wyszkolony technicznie. Marnowanie okazji to kolejny zarzut ale czy napastnik Eve nie marnował ich mnóstwo razy ?

Jeżeli Conte nie ma zamiaru zmieniać taktyki, jeżeli jego ulubiona układanka ma wyglądać tak jak do tej pory to Auba wydaje się być bardzo dobrym adresem, wręcz wymarzonym. Do tego dorzucić 2 środkowych pomocników plus 1 skrzydłowego, 1 lewego obrońcę i mamy komplet. Milanu na niego nie stać, poza tym oni mają nadal ogromne problemy w środku pola i już kupili środkowego napastnika. Ich czeka prawdziwa rewolucja kadrowa i nie będzie ich stać na zakup kolejnego napadziora w cenie dwóch porządnych pomocników, nie mówiąc już nawet o kominie płacowym jakim byłby Auba.


Pozostaje Chelsea, wydaje mi się o wiele lepszą opcją niż Morata a w europejskich pucharach lepszą niż Lukaku. Lucyfer napisał coś z biegu że Morata symuluje, kolejny komediant na tej stronie ( " strasznie symuluje " - wypisz wymaluj opinia fana PL który w d...e ma oglądanie innych lig i pozostaje mu już tylko powtarzanie po gimbazie - bo ktoś raz czy dwa razy widział ! ). Przecież Morata nie symuluje częściej i ordynarniej niż Romelu a od takich mistrzów jak Costa czy Gabończyk mógłby się jeszcze wiele nauczyć, tak to jest kiedy piłkę ogląda się tak jak to rubi Lucyfer tylko na YT. Jest to jeszcze śmieszniejsze jeżeli przypomnimy sobie o wielkiej ikonie klubu, poprzedniku Costy i Batschuay'a, o prawdziwym baletmistrzu Drogbie. Pod tym względem fani Chelsea należą do największych hipokrytów szczególnie zważywszy na fakt że nie robił tego przez rok czy dwa - należał do elity najlepszych ale był też " najlepszym " nurkiem obok Inzaghiego w XXI wieku co było przez tychże fanów tolerowane przez długie lata a słynne oczko do kamery puszczał na długo przed wyczynem Busquetsa. I to jest typowe dla dzieciaków oglądających piłkę z doskoku.

Trzecią opcją jest Paryż, w lidze nastrzela swoje a w Europie można nim rotować razem z Cavanim. PSG to jedyny sensowny rywal.



Luciferrrroo | 10.07.2017 13:18

@Reinhardt

Dla twojej wiadomości kibicuję też Juventusowi i tak się składa że oglądałem ich 99% meczów od kiedy istnieją streamy czyli od jakiegoś 2004 roku. Tak więc trochę meczów Moraty widziałem, a i Real oglądam bardzo często. Morata rzadko nurkuje żeby zdobyć karnego tak jak np. Costa ale za to przy każdym pojedynku o górną piłkę przewraca się i macha łapami do sędziego, w Anglii mu nie odgwiżdżą ani jednego takiego faulu, a jak będzie przesadzał to nie będą za karę gwizdać nawet ewidentnych fauli tak jak w przypadku Costy (żeby nie było to uważam że sobie zasłużył).

Reinhardt | 10.07.2017 23:32



Lucyfer@

Skoro jest z ciebie taki znawca Juve to przecież jako gorący fan pl musiałeś również pooglądać trochę i samego Lukaku a ten również nie obwija w bawełnę i jego to ja pamiętam jeszcze z Belgii, już wtedy " dawał radę " i nieźle się wykładał. Poza tym jeszcze to porównanie z Aubą, tak jakby oni rzeczywiście mieli takie same umiejętności. Gabończyk jest dużo lepiej wyszkolony technicznie i jest też dużo szybszy od Belga. A wracając do Moraty to akurat on średnio mi pasuje na typowego nurka chyba że rozszerzasz pojęcie i Hazarda również wrzucimy do tego kubełka. Już nie da się tak łatwo podzielić wszystkiego na ligi, że w jednej pajacują a w drugiej walczą. Rozlało się już bardzo dawno temu i dzisiaj już nawet ojczyzna matka czyli Włochy nie jest pod tym względem dużo bardziej schorowana niż liga angielska. Bo ja też oglądam PL, w każdy weekend i nie jestem ślepy tam najwięksi typowani na twardzieli pokazywali na co ich stać, rozumiem że nie wszyscy pamiętają Keana z United ale Barton to trochę już świeższa historia. Jest pewna tendencja zmierzająca do tego że w pd 80 % kładzie się bez przepraszam ale to tylko ściema niedzielnych oglądaczy. Patrząc szerzej można zauważyć że ściemnianie sędziów to problem międzynarodowy a bajki o Barcelonie czy Realu które psują graczy to bujda na resorach. Być może trochę dłużej oglądam piłkę, na tyle długo żeby dobrze poznać tych wszystkich malowanych twardzieli. Na przykład taki Cristiano nadal jest lepszy w te klocki od Neymara czy od Alby ale paradoksalnie jego " występy " w pd nie umywają się do komedii jaką odwalał w Anglii. Z Balem którego dobrze poznałem w Tottenhamie też jest podobnie. Możnaby więc stwierdzić że to z Anglii przyszła ta choroba, jednak mnie nie  stać na takie prostackie kalki bo wszelkiej maści symulki i inne komedie nie mają już tylko jednej ojczyzny. Rozlało się nie dzisiaj ale dawno, jakieś 20 - 25 lat temu. Tydzień w tydzień oglądając la ligę, pl czy bundes zachodzę w głowę czy ludzie są ślepi, głupi czy tylko złośliwi nie widząc tego co dzieje w tzw " twardych " ligach. Nieraz wybierałem mecze słabszych teoretycznie mniej kojarzonych z fantazyjną grą i znajdowałem tam tyle ciekawostek że możnaby robić konkurs na najlepszą symulkę ( walka byłaby zacięta ) a zwycięzcy niekoniecznie musieliby pochodzić z Hiszpanii czy z Włoch.
Piszmy uczciwie, do dzisiaj żałuję że znawcy tematu nie napisali po oczku Busquetsa że może być świetnym następcą innych wielkich puszczających oczko - Drogby, Higuaina, Inzaghiego, Gerrarda i wielu innych " twardzieli ". Trzeba się przyznawać kiedy się jest prekursorem i być z tego dumnym. Wtedy zamiast tej trwającej pół roku nagonki moglibyśmy rozkoszować się pięknymi historycznymi studiami porównawczymi i ludzie byliby mądrzejsi, potrafiliby wtedy spojrzeć szerzej na zjawisko bez szukania winnych zawsze i wszędzie w tym samym miejscu. I żaden głupek nie napisałby już nawet pół żartem że Guardiola czy cała Barcelona jest jedyną kuźnią talentów, po prostu miałby wiedzę i wstydziłby się robić z siebie durnia tylko po to żeby zaleczyć kompleksy i powyżywać się bez żadnej głębszej refleksji. Morata - musi się kłaść i strasznie symuluje, Drogbę do tego zmuszano i dawno za to przeprosił a poza tym to nie było tematu. Pewnie że w Hiszpanii gwiżdże się częściej ale to wcale nie oznacza że tam sędziują gorzej, każdy broni swojego. W PD liczy się technika, taktyka, oryginalny pomysł, talent a w PL walka, krew i pot ale to także tylko zużyte kalki. Naprawdę nie byłbym taki pewny gdybym miał oceniać komu lepiej wychodzi ta swoista ochrona tradycji. Wystarczy zobaczyć jak szkoli się w Anglii i jak po latach tej kopaniny wygląda piłkarz taki jak Rooney, gracz który jeszcze dzisiaj powinien być wielką gwiazdą na chodzie a nie kimś którego dla dobra wszystkich spyla się z powrotem do Evertonu. Wiele można by o tym pisać ale na pewno nie uznałbym że winni są tylko trenerzy czy władze klubów, to publika stanęła w miejscu jeszcze za czasów rąbanki w latach 60ch czy 70ch i nadal broni tego modelu pomimo tego że ta liga zmieniła się bardziej niż jakakolwiek inna. Wystarczy poczytać prasę, książki na ten temat żeby zrozumieć że to nie piłkarze są tak naprawdę winni. Tam również toczy się walka dusze, ścierają się różne idee ale troglodyci nadal są wyżej, FA to jeden z z największych skansenów w światowej piłce. Raczej głupio brzmi dzisiaj zdanie - " nie rozumiem dlaczego pomimo tak ogromnych nakładów angielska piłka klubowa przeżywa kryzys ". Samo zmęczenie i specyfika gry nie tłumaczą wszystkiego. Obcokrajowcy próbują edukować publikę, robią co mogą ale opór jest bardzo silny bo przeciętny robotnik ma nadal takie samo pojęcie o piłce jak jego dziadek. Między innymi dlatego nawet najlepszym z najlepszych czegoś brakuje, jakby grali w zbrojach, coś ściąga ich na to dno. Honingstein ...poszukaj, poczytaj - niemiec ale jak to często bywa obcokrajowiec ma inne spojrzenie, świeższe, nie obciążone przez tzw tradycję. Stworzył najważniejsze w ostatnim ćwierćwieczu studium dotyczące angielskiej piłki. Pewne echa znajdziemy również w wielkim- małym dziele Wilsona, w " Odwróconej Piramidzie ". Kto czyta nie błądzi.




bundes | 10.07.2017 23:51

Auba to gaz, a co wazne potrafi z niego korzystać i dzieki temu dostał w tym sezonie ze 20 patelni z 5m do pustaka i chwała mu za to ale technicznie on wyglada katastrofa dlatego szybko ze skrzydła powędrował na pozycje napastnika bo tam często ma jeden max dwa kontakty z piłka.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy