REKLAMA
REKLAMA

Klopp chwali Emre Cana i broni Aubameyanga

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: FourFourTwo  |  28.01.2018 11:24
Wygląda na to, że Juergen Klopp jest już pogodzony z losem i zdaje sobie sprawę z tego, że Emre Can po zakończeniu sezonu opuści Liverpool FC. Zawodnik jest łączony z przenosinami do Juventusu FC. Menedżer The Reds pozwolił sobie na krótką wypowiedź na temat środkowego pomocnika.

- Tej zimy Emre Can nie zmieni klubu i zostanie z nami. To wciąż młody piłkarz, który szybko stał się wielki zawodnikiem. To bardzo ważny gracz w naszej drużynie - komplementował reprezentanta Niemiec opiekun Liverpoolu w rozmowie z DAZN.

- Czasami jest piłkarz, który chce uzyskać lepszy kontrakt dla siebie, nie zważając na to, że opuści klub. Nie jest to fajne, ale trzeba to zaakceptować - dodał Klopp.

- Dopóki jednak zawodnik podchodzi do swojego zawodu i obowiązków tak, jak robi to Emre, to nie mam powodów do narzekań. On daje nam wszystko, co najlepsze z siebie. Ponadto identyfikuje się z klubem - zaznaczył.



Menedżer The Reds pozwolił sobie także na kilka słów w obronie Pierre'a-Emericka Aubameynga, który został przez wielu skrytykowany za zachowanie związane z wymuszeniem transferu.

- Auba to naprawdę dobry chłopak. Oczywiście, czytając gazety, można odnieść wrażenie, że jest inaczej. Z drugiej strony te rzeczy wcale nie musiały się wydarzy, a rzeczywistość nie musi być wcale aż tak kontrowersyjna - mówił Niemiec.

- Jestem pewny, że koniec końców wszyscy będą szczęśliwi. W pierwszej części sezonu Aubameyang zdobywał bramkę za bramką, mimo że latem miał przenieść się rzekomo do Chin - kontynuował.

- To świetny zawodnik, ale nie gra na tej pozycji, gdzie akurat my poszukujemy wzmocnień - skwitował Klopp, ucinając też spekulacje związane z tym, że Gabończyk może trafić na Anfield Road.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

SCOUSER1892 | 28.01.2018 11:52

super tracimy właśnie za free Cana, identyczny błąd co Arsenalu z Alexisem, brawo!!!!!! demony przeszłości wracają, Liverpool ponownie na rynku zaczyna NIE-myśleć, Juventus będzie miał młodego a za razem doświadczonego piłkarza za free a LFC Naby'ego Keite za grube dolce ale co tam, jest hajs za Coutinho, można bulić a później płakać że wszyscy są na rynku za drodzy dla LFC, Can też wali w h...a skoro nie ma zamiaru przedłużyć kontraktu to powinien dać głos i powiedzieć żeby go sprzedali, wtedy by się zachował lojalnie w obec klubu żeby na nim klub zarobił a ten typ nie myśli o klubie tylko o swojej dupie, jak za free pójdzie do Juve to będzie kolejnym pajacem po Suarezie i Coutinho w moich oczach, denerwuje mnie co się dzieje w tym klubie, te kur....y nie mają pojęcia co za herb mają zaszczyt nosić na piersi, oni traktują ten klub jak Northampton !!!!!!!

Ludzkie pojęcie to przechodzi, naprawdę nie ma ani jednego typa w kadrze Liverpoolu którego nie dałoby się skusić do gry w innych barwach, teraz nawet Hendersona jakby chciał PSG to by odszedł i pokazał by fanom jak mu zależy na byciu kapitanem tego pięknego klubu. ŹDZIRY !!!!!!!!! BRAĆ PRZYKŁAD Z GERRARDA I CARRAGHERA A NIE Z ALEXYSUF!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

KamiLFC | 28.01.2018 12:26

Scouser, przecież odejście Cana i ewentualnie Hendersona to wzmocnienia, cały czas tak piszesz o wielkim Liverpoolu to zebyśmy byłi wielkim klubem to nie możemy mieć w składzie takich przeciętniaków, ja bym Cana z Hendersonem od razu odwiózł na lotnisko.

SCOUSER1892 | 28.01.2018 12:41

z Hendersonem się zgadzam ale Can jest przydatny, Henderson kapitanem, loooooooosie przecież to piłkarz o umiejętnościach na poziomie Watfordu czy jakiegoś innego Stoke, podobnie jak Karius i Mignolet, Moreno to bardziej widzę na lewym ataku niż obronie, ten kolo w ogóle nie wie co sie dzieje w koło niego, wydaje mi się że ja bym go ośmieszył mimo że w piłkę umiem grać na poziomie podwórkowym, nie ma defensywnego pomocnika (ANI JEDNEGO W KADRZE!!!) to skandal, City ma Fernandinho, MU ma Maticia, Chelsea ma Kante, Tottenham Diera i Wanyame !!!! a my ani jednego toć to szok Clyne bez zarzutów ale szkoda że go kontuzja wykluczyła i jak będzie grał po powrocie lewa obrona to Robertson mur beton ! Moreno, Mignolet, Bogdan, Karius, Henderszon pierwszi do odstrzału, w ich miejsce 2 bramkarzy, w miejsce Hendersona typowego defensywnego pomocnika, marzy mi się Danilo z Porto bo jak widziałem koleś jest solidny i dobrze zbudowany, mógłby być podporą środka pola no i za Moreno jakiś rezerwowy LO

jedno mnie śmieszy, ile kosztował Moreno a ile Robertson

a teraz porównajmy ich grę :)

ash69 | 28.01.2018 13:16

VVD to niezłą ździra, mały hipokryto...

KamiLFC | 28.01.2018 13:36

Przydatny, tylko do czego? Do głupich fauli? do strat na boisku? do człapania? do strzałów z dystansu w trybuny? Can zagrał ostatnio kilka przyzwoitych spotkań, ale to nie zmienia faktu że to ani nie jest to piłkarz na LFC. Co nie zmienai faktu, że w Juve wskoczy na wyższy poziom, bo być może Allegri nauczy go gry w defensywie, czego Klopp nigdy nie zrobi :) W jego miejsce bedziemy mieć Keite, który jest 3 razy lepszy od Cana, więc ja za bym za Emre nie płakał.

dimebag11 | 28.01.2018 16:34

@SCOUSER1892
Skąd pewność, że Can dołączy do Juventusu? Wiem, że w mediach pojawiają się plotki łączące reprezentanta Niemiec ze Starą Damą oraz sami działacze Juve wypowiadali się o zainteresowaniu zawodnikiem Liverpoolu, ale nie ma żadnych potwierdzonych informacji, a gdyby było inaczej, to podejrzewam, iż zostałaby już podpisana umowa z ekipą z Turynu. Równie dobrze Emre może dołączyć do City (również były takie newsy) bądź też przedłużyć kontrakt z The Reds, a cała ta gra na czas ma tylko i wyłącznie być sposobem na wynegocjowanie jak najlepszego kontraktu.

RaulMadrid | 29.01.2018 10:19

Mi się Liverpool nigdy nie kojarzył ze świetną defensywą.

W ostatnich latach kiedy The Reds rozgrywali swoje najlepsze sezony w bramce stał Pepe Reina który nigdy nie był nikim więcej niż po prostu solidnym bramkarzem. Miewał świetne momenty, ale popełniał też wiele błędów podobnie jak Victor Valdes w Barcelonie.

Boki obrony też za najlepsze nie uchodziły bo tacy piłkarze jak Alvaro Arbeloa, Glen Johnson, John Arne Riise czy Fabio Aurelio nie byli nigdy piłkarzami wybitnymi.
W mojej opinii na przestrzeni lat obrona The Reds wcale się nie zmieniła tak bardzo na gorsze jak wielu tutaj mówi.
Zmieniła to się defensywa Manchesteru United która z Evrą, Ferdinanem, Van der Sarem i Vidiciem uchodziła przez wiele lat za najlepszą na świecie.

W ataku Liverpool traci wielką gwiazdę co jakiś czas jak Fernando Torres, Luis Suarez, Raheem Sterling czy Philippe Coutinho, ale świetnie sobie jak do tej pory z tym stanem rzeczy radzili i godnie zastępowali swoich liderów którzy zdecydowali się opuścić Anfield Road.

Głównym problemem Liverpoolu w mojej opinii jest środek pola bo gdzie takiemu Hendersonowi, Emre Canowi czy wcześniejszym pardodystą jak Charlie Adam, Joe Allen do takich cracków jak Gerrard, Xabi Alonso czy Mascherano. Ja w pomocy Liverpoolu nie wiedzę ani jednego piłkarza który jest piłkarzem chociaż dobrym. Wszyscy są co najwyżej solidni którzy pewnego poziomu nie przeskoczą, a jeśli drużyna się opiera o piłkarzy którzy pewnego poziomu nie przeskoczą to i drużyna tego poziomu nie przeskoczy.

SCOUSER1892 | 29.01.2018 11:37

Dudek-Steve Finnan-Hyypia-Carragher-Riise

w 13 meczach ligi mistrzów stracili 9 goli, to nie jest zły wynik

może chciałeś powiedzieć że LFC nigdy nie miał wielkich nazwisk :D

Real wygrywając LM w sezonie 15/16 stracił 6 bramek a w zeszłym sezonie wpuścili 18 bramek a więc z tą solidną defensywą, że Liverpool jej NIGDY nie miał to bym akurat uważał, z tym że tamten Liverpool grał w obronie ofiarnie i z poświęceniem, gdy przeciwnik składał się do strzału zza pola karnego, Hyypia i Carra wylatywali z naprzeciwka ze wślizgami żeby zablokować, nie to co teraz że stoją jak widły w gnoju i patrzą jak im ładują gole, z dośrodkowania też było trudno strzelić bo Hyypia z Carragherem grali dobrze też w powietrzu a Carraghera po Gerrardzie mi brakuje w tej drużynie, czasem zdarzały mu się błędy ale jak mu wyszedł mecz to i Drogba nie dawał rady bo pamiętam taki mecz osobiście, i co najlepsze że Carragher nie grał meczu życia raz w sezonie tylko był solidnym defensorem na ogół



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy