REKLAMA
REKLAMA

Arsenal, Tottenham i City z kompletem

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  29.09.2018 18:07
Arsenal, Tottenham i City z kompletem

Harry Kane  |  fot. Alexandr Kryazhev / Sputnik/ Hepta / Sport Pi

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Aż pięć z sześciu sobotnich spotkań siódmej kolejki Premier League które rozpoczęły się o godzinie 16:00 zakończyło się wynikiem 2:0 - zwycięstwa w takim stosunku odniosły Arsenal, Tottenham, Manchester City, Wolverhampton i Leicester. Wyłamał się tylko Everton, który w meczu z Fulham dołożył trzeciego gola.

Piąte ligowe, a siódme ogółem zwycięstwo z rzędu odnieśli dziś piłkarze Arsenalu, którzy pokonali przed własną publicznością Watford. Zwycięstwo nie przyszło jednak Kanonierom łatwo, albowiem do 80. minuty Szerszenie były równorzędnym rywalem dla londyńczyków.

W pierwszej połowie doskonałej sytuacji nie wykorzystał Lacazette, który odebrał piłkę Cathcartowi i w pojedynku jeden na jednego z Fosterem, posłał piłkę obok słupka. Po drugiej stronie najgroźniejszy był Hughes, ale do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Kwadrans przed końcem spotkania to Watford powinien objąć prowadzenie - Success przerzucił piłkę nad Leno, ale ostemplował tylko słupek. W ostatnich dziesięciu minutach szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili jednak gospodarze - najpierw po dograniu Iwobiego piłkę do własnej siatki skierował Cathcart, a dwie minuty później po asyście Lacazette'a, wygraną Arsenalu przypieczętował Ozil.

Piątą wygraną w sezonie zanotował także inny zespół z północnego Londynu, Tottenham Hotspur - podopieczni Mauricio Pochettino mierzyli się z "czerwoną latarnią" ligi, Huddersfield Town. Bohaterem Kogutów został Harry Kane, zdobywca dwóch bramek.

W 25. minucie goście z Londynu objęli prowadzenie, po tym jak z dobrej centry Trippiera skorzystał Kane. Król strzelców rosyjskiego mundialu dołożył drugiego gola dziesięć minut przed przerwą, kiedy wykorzystał jedenastkę podyktowaną za faul Hadergjonaja.

Przed przerwą bliscy zdobycia gola kontaktowego byli gospodarze, ale Depoitre ostemplował tylko poprzeczkę. W drugiej połowie swoich sytuacji nie wykorzystali za to Lowe i Mbenza, i spotkanie zakończyło się zwycięstwem Tottenhamu.

Do historii nie zapisze się także z pewnością spotkanie pomiędzy Manchesterem City i Brighton - Obywatele wykonali swoje zadanie i zgarnęli komplet punktów po dwóch koronkowych akcjach. Pierwszą z nich w 29. minucie po podaniu Leroy'a Sane wykończył Sterling, a w 65. minucie, po wymianie piłki ze Sterlingiem, wynik spotkania ustalił Aguero.

Po trzech bramkach zdobytych w drugiej połowie, Everton ograł przed własną publicznością beniaminka, Fulham. Bohaterem The Toffees został Gylfi Sigurdsson i to pomimo faktu, że Islandczyk nie wykorzystał rzutu karnego. Dla Cottagers było to czwarte z rzędu spotkanie bez wygranej.

Po bezbramkowej pierwszej połowie, piłkarze Marco Silvy mocno weszli w mecz po zmianie stron - w 52. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Sigurdsson, ale Islandczyk zrehabilitował się cztery minuty później, zdobywając bramkę po precyzyjnym uderzeniu z linii szesnastki.

Liverpoolczycy zdołali jeszcze dwukrotnie skierować piłkę do siatki - w 66. minucie po dograniu Walcotta z prawej strony pola karnego, celną główką wynik podwyższył Tosun. Rezultat na 3:0 tuż przed końcowym gwizdkiem ustalił Sigurdsson, który pokonał Bettinelliego po asyście Bernarda.

W strefie spadkowej pozostaną po siódmej kolejce piłkarze Newcastle United, którzy przegrali już piąte spotkanie w tym sezonie - Sroki wciąż czekają na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dziś pogromcą ekipy Rafy Beniteza okazały się Lisy z Leicester.

Goście zdobyli po golu w każdej z połów - w 30. minucie, po zagraniu ręką Yedlina we własnym polu karnym, wynik spotkania celnym uderzeniem z rzutu karnego otworzył Maguire. Zwycięstwo piłkarzy Claude'a Puela przypieczętował w 73. minucie Maguire, który po centrze Maddisona z rzutu rożnego, trafił do bramki głową.

Piąty ligowy mecz bez porażki z rzędu i trzecią wygraną w sezonie odnotowali dziś piłkarze Wolverhampton, którzy ograli u siebie Southampton 2:0. Bramki padły dopiero w ostatnim kwadransie gry - w 79. minucie po podaniu Jimeneza futbolówkę pod poprzeczką umieścił Cavaleiro, a osiem minut później, po asyście Doherty'ego trafił Castro Otto.

Arsenal FC - Watford 2:0 (0:0)
1:0 Cathcart (sam.) 81'
2:0 Ozil 83'

Arsenal: Cech (45' Leno) - Monreal, Holding, Mustafi, Bellerin - Xhaka, Torreira - Ozil, Ramsey (63' Iwobi), Aubameyang (76' Welbeck) - Lacazette

Watford: Foster - Holebas, Kabasele, Cathcart, Navarro (84' Kiko) - Pereyra, Capoue, Doucoure, Hughes - Deeney, Gray (72' Success)

Huddersfield Town - Tottenham Hotspur 0:2 (0:2)
0:1 Kane 25'
0:2 Kane (k.) 34'

Huddersfield: Lossl - Kongolo (29' Hadergjonaj), Schindler (72' Mbenza), Jorgensen - Lowe, Billing, Hogg, Mooy, Durm - Pritchard (85' Mounie), Depoitre

Tottenham: Lloris - Vertonghen (46' Wanyama), Alderweireld, Sanchez - Rose, Dembele (46' Winks), Dier, Trippier - Son (90' Sissoko), Kane, Lucas Moura

Manchester City - Brighton & Hove Albion 2:0 (1:0)
1:0 Sterling 29'
2:0 Aguero 65'

Man City: Ederson - Zinchenko, Laporte, Otamendi, Walker - B. Silva, Fernandinho, D. Silva (88' Foden) - Sane (71' Mahrez), Aguero (66' Gabriel Jesus), Sterling

Brighton: Ryan - Bong, Duffy, Dunk, Montoya - March (83' Izquierdo), Kayal, Propper, Knockaert (79' Jahanbakhsh) - Bissouma, Locadia (73' Murray)

Everton FC - Fulham 3:0 (0:0)
1:0 Sigurdsson 57'
2:0 Tosun 66'
3:0 Sigurdsson 89'

Newcastle United - Leicester City 0:2 (0:1)
0:1 Vardy (k.) 30'
0:2 Maguire 73'

Wolverhampton Wanderers - Southampton 2:0 (0:0)
1:0 Cavaleiro 79'
2:0 Castro Otto 87'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

wood | 29.09.2018 18:13

Oglądałem Arsenal - Watford to przyznam, że Szerszenie na własne życzenie to przegrały... Szczególnie Success powinien wykorzystać swoje sytuacje, a potem pechowa bramka na 0:1 i Arsenal przycisnął. Potem już bramka Ozila po ładnej akcji i pozamiatane.

Co do reszty to raczej bez niespodzianek... Jedynie Newcastle, które nie może się pozbierać po tych porażkach.

SCOUSER1892 | 29.09.2018 18:13

wszystko po mojej myśli dzisiaj poza Newcastle, które faktycznie jest słabe ale może jeszcze się obudzą sroki i zaczną punktować, zobaczymy

Azot | 29.09.2018 18:19

No przełamali się! Pierwsza połowa bezbarwna + ostre faule graczy Fulham, w drugiej Sigurdsson odkupił swoje winy po niestrzelonym karnym z nawiązką :) boczni obrońcy obiegali wreszcie jak trzeba i jakoś poszły kolejne gole, jestem zadowolony :)

The Kop | 29.09.2018 18:21

Arsenal po słabym początku poczyna całkiem nie źle. Myślę że całkiem realne jest, że mogą powalczyć o top4. Trochę szczęścia było przy golach ale każda klasowa drużyna ma te szczęście. Gratulacje i wracacie o walkę o top4 ba tam wasze miejsce.

Fa_shit | 29.09.2018 18:22

wood - na własne życzenie to Arsenal schodził do przerwy z wynikiem 0-0 Najpierw faul na Lacazette, i tylko fakt że Francuz nie położył się na murawie sprawił że bramkarz Watfordu zaczynał z piątego metra, oraz 100% okazja ponownie Lacazetta, gdzie to Alex lobem nie trafił nawet w światło bramki. Szerszene pokazały się z bardzo dobrej strony, jednak w drugiej połowie Arsenal zepchął ich do głębokiej defensywy.Posiadanie piłki 71-29%.

marcinkotulski | 29.09.2018 18:35

Piłka nożna to dziwna gra. Dzisiaj najsłabszy mecz w sezonie i jednocześnie najwyższe zwycięstwo. Zwycięzców się nie sądzi. Myślę, że drużynie przyda się mały zimny prysznic bez konsekwencji. Za tydzień Crystal Palace away. Kolejne 3 punkty do wzięcia!

wood | 29.09.2018 19:04

fa_shit - a zapomnialem o tym karnym faktycznie. Byl faul oczywiscie i powinna byc 11-stka dla Kanonierow

Joker | 29.09.2018 19:26

Wszyscy spokojnie i regularnie punktują, a tylko MU się kompromituje... Arsenal i Tottenham są na ten moment punktowo najsłabsze z top5, ale i tak mają po 15 pkt, a MU raptem 10, a kalendarz MU nie był trudny...



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy