REKLAMA
REKLAMA

Liverpool wygrywa ze Świętymi, grał Bednarek

dodał: Krzysztof Rymarczyk  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  05.04.2019 22:52
Liverpool wygrywa ze Świętymi, grał Bednarek

Mohamed Salah  |  fot. Alexey Filippov / Sputnik/ Hepta / Sport Pict

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Gracze Southampton przegrali u siebie z Liverpoolem 1:3. W tym momencie piłkarze The Reds są na pierwszym miejscu w Premier League. Mają dwa punkty przewagi nad Obywatelami, ale jeden mecz rozegrany więcej.

Jak wyglądała ta konfrontacja? Gospodarze wyszli na prowadzenie już w dziewiątej minucie. Wtedy to Hoejbjerg przytomnie zgrał główką do Longa, a ten pewnie pokonał bramkarza przyjezdnych.

Do wyrównania mógł doprowadzić kilka minut potem Mane. Bardzo dobrze interweniował jednak Gunn. Z kolei dobitka Keity trafiła w słupek.

W 19. minucie mogło być już 2:0 dla gospodarzy. Swojej sytuacji tym razem nie wykorzystał jednak Long.

Zawodnicy Liverpoolu wyrównali w 36. minucie. Wtedy to Alexander-Arnold dośrodkował piłkę z prawej strony pola karnego, a wrzutkę skutecznie wykorzystał Keita.

Sześć minut po zmianie stron na uderzenie z woleja zdecydował się Redmond. Gospodarze po tej akcji mieli jednak tylko rzut rożny.

W 60. minucie bramkarza Southampton próbował zaskoczyć Firmino, ale ten spokojnie poradził sobie z jego próbą.

Goście zyskali optyczną przewagę, którą udokumentowali w 80. minucie. Wtedy to Gunn został pokonany przez Salaha. Wynik tego spotkania na 3:1 dla gości ustalił natomiast Henderson.

Warto dodać, że Bednarek rozegrał całe spotkanie dla Southampton.

Southampton - Liverpool 1:3 (1:1)


1:0 Long 9'
1:1 Keita 36'
1:2 Salah 80'
1:3 Henderson 86'

Żółte kartki


Bednarek, Bertrand - Salah, Robertson, Henderson, Mane

Southampton: Gunn - Valery, Vestergaard (Austin 83'), Yoshida, Bednarek, Bertrand - Ward-Prowse, Hoejbjerg, Romeu (Armstrong 83') - Long (Sims 61'), Redmond

Liverpool FC: Alisson - Alexander-Arnold (Henderson 59'), Matip, van Dijk, Robertson - Wijnaldum (Milner 59'), Fabinho, Keita (Lovren 88') - Salah, Firmino, Mane
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 23 komentarzy

slawekmat | 05.04.2019 22:59

drukarnia
jak tam drukarnia pod LFC? czy moze tu nie ma znaczenia?

Ragnarock200 | 05.04.2019 23:01

Liverpool strzelający ze spalonego, czyli stały obrazek Premier League sezonu 18/19. Jeśli zdobędą mistrzostwo to na fetę powinni zaprosić sędziów.

cycLFC | 05.04.2019 23:04

Panowie po co się spinacie, raz dał, drugi raz zabierze. Wygrana cieszy bardzo, bo to ciężki teren. Nie napinajcie się tak panowie :)

Drukarnia | 05.04.2019 23:05

Slawekmat - Widzisz jaki Ty głupi jesteś? Liverpool strzelił ze spalonego to fakt ale później został okradziony z karnego i Ty już na pewno tego nie widziałeś. Było po jednym poważnym błędzie w obie strony więc ciężko mówić o drukowaniu pod którąś z drużyn.
Sędzia ogólnie był po prostu słaby ale na jego szczęście żadna z drużyn nie została bardziej skrzywdzona od drugiej.

Wardogs | 05.04.2019 23:07

Dal bramke ze spalonego
Ale nie dal karnego

Bednarek mizernie
Salah mimo ze zagral slabo, to bramka mu wpadla piekna. Moze to hejt, ale Egipcjanin cos spuscil ostatnio z tonu.. Nie twierdze ze jest slaby tylko przemeczony sezonem. Brak czestych rotacji u Kloppa moze dac znaki

Ren87 | 05.04.2019 23:07

Rana roku a karnego na Kwiecień nie powinno być? Jak piszesz o błędach to pisz o wszystkich

slawekmat | 05.04.2019 23:09

a tak poza tym to LFC chyba wygra mistrzostwo bo skoro grasz tak dobrze, plus rywale dają Ci takie gole (Picford, Lloris, Rico) sędziowie pomagają to kiedy jak nie teraz?

slawekmat | 05.04.2019 23:12

bede sobie wybierał sytuacje tak jak Wy to.lubicie robić a co

siwy1818 | 05.04.2019 23:18

Sławek idź już spać i daj sobie spokój.


Brawo LFC. Wierzymy do końca!!!

mika_el | 05.04.2019 23:20

Brawo Święci, grali w pierwszej połowie świetnie i pokazali że w przyszłym sezonie będą prawdopodobnie w TOP 10. Niestety końcówki nie należą do ich mocnych stron, ale nie należy zapominać, że Hassenhüttl dopiero zaczyna budować ten zespół. Brawo jednak za odwagę i piękną grę.

Co do Live to dobrze się stało bo walka o mistrza cały czas jeszcze nie jest rozstrzygnięta.

Anderson | 05.04.2019 23:27

Gdyby nie sędziowie to drużyna Kloppa biłaby się dziś o TOP4. Nieprawdopodobne ile punktów już nakradli. Na szczęście VAR już niebawem zawita na angielskie boiska i skończy się fart tego klubowego Robin Hooda.

dominic | 05.04.2019 23:39

Anderson - weź ty się puknij w łeb. Widziałeś tego spalonego? To było o dosłowie pół buta, niby jak liniowy ma coś takiego wyłapać? Bez VAR-u to nierealne więc skończ ujadać.

siwy1818 | 05.04.2019 23:49

Anderson, Sławek wiecie co jest fajne? To że w koncu od kilku lat moge się cieszyć z waszej krytyki, obelg i narzekań wobec LFC.. To znaczy że się LFC naprawde liczy w lidze...

Joker | 06.04.2019 00:17

Liczy się kolejność zdarzeń, cóż że nie było karnego jak najpierw jest prezent w postaci wyrównania? Co innego grać jak masz remis, a co innego jak przegrywasz, poza tym gol to gol, a karny to tylko szansa na gola...

Fakty są takie, że sędziowie w tej lidze są żałośni i bez VARu, ani rusz, bo przez tych abnegatów sędziowskich co kolejkę mamy co najmniej 1 istotny dla układu tabeli wypaczony wynik...

Też uważam, że Live będzie mistrzem, bo za dużo mają szczęścia w tym sezonie, aby skończyli z pustymi rękami... To byłoby nielogiczne gdyby ich fart nagle opuścił na finiszu ligi, choć z drugiej strony piłka nie jest logiczna, hehe:) ale już pomijając błędy sędziów, bo bez VARu one są nie do uniknięcia przy tych sędziach (poza tym przecież nie zawsze mylą się tylko na korzyść Live, to niemożliwe), to Live ma przede wszystkim szczęście do kuriozalnych błędów rywali, że tylko przywołam Llorisa czy Rico z ostatnich tygodni, ale też chyba najgorszy mecz w sezonie zagrał Heaton, który puścił w zasadzie wszystko co mu w bramkę szło, w derbach Liverpoolu (tych pierwszych) Pickford odwalił coś niebywałego, w meczu z City na Anfield Mahrez przestrzelił karnego itd. Za dużo tych sprzyjających okoliczności, aby to się nie skończyło tytułem, tak przynajmniej mi się wydaje :)

Rob66 | 06.04.2019 02:03

Rzekłbym  żartobliwie mistrza poznajemy nie jak zaczyna a jak kończy. Tyle w temacie. Więcej jak wrócę rano z pracy.

mr_roba | 06.04.2019 05:45

Zasłużona wygrana Liverpoolu. Piękna akcja Salaha - przebiec 3/4 boiska z piłka przy nodze i strzelić - szacun. Ostatnio nie strzelał ale w odpowiednim momencie odpalił. Czy Liv będzie mistrzem? Nie wiem. A może City? Też nie wiem. I to jest piękne...
Co do spalonych i niepodyktowanych karnych - to co kolejka to samo. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Pieski obszczekujące karawanę czy zwolennicy spiskowych teorii.
Przy takim tempie i spalonych na kilka cm to człowiek już nie nadąży. Wszyscy czekamy na VAR jak na zbawienie.
Ciekawe tylko jak wybitni angielscy sędziowie szybko go ogarną?

The Kop | 06.04.2019 07:18

Fatalna pierwsza połowa i dziury w obronie. Na szczęście świetna druga połowa.
Szkoda że gol padł ze spalonego bo teraz trole mają pole do polisy. Kardy ewidentny sędzia akurat stał z innej strony i mógł nie przyuważyć, nie widzę tu jego winy. Chodź z innej strony skoro uważał że stymuluje powinien dać żółtą.
Najważniejsze 3 pkt. I mecz z Porto i Chealse.

hablador | 06.04.2019 07:38

Bez VAR-u ta zabawa nie ma sensu. Przy 1:0 dla gospodarzy sędzia wypacza wynik, choć oczywiście on tego spalonego nie miał za bardzo szans dostrzec. Omawianie wypaczonego meczu nie ma żadnego sensu.

@mr_roba
Nie ma czegoś takiego jak zasłużona wygrana w wyniku błędu sędziowskiego, a gol na 1:1 ma ogromne znaczenie. Od kiedy w futbolu wygrywa się za zasługi? Konserwa brytyjska nie wytrzymuje jednak próby czasu.

Pepe12LFC | 06.04.2019 08:11

Joker Salah był na spalonym i nie ma co z tym dyskutować, błąd sędziego liniowego. Zwróć uwagę jednak na to, że po tym spalonym był jeszcze 3-4 wrzutki w pole karne, których Święci nie potrafili wybić dalej niż 16m . Nie chce być źle zrozumiany, błąd sędziego i przy VARze anulowany gol, tylko to tez nie jest takie wypaczenie gdzie Salah dostaje pilke na pozycji spalonej i strzela gola bezpośrednio :)

Mr_Devil | 06.04.2019 10:03

Moim zdaniem sędzia nie dał karniaka, ponieważ Keita nie miał kontroli nad piłką. Zero szans na udaną akcję.. Kopnął ją mocno w kierunku bramki, praktycznie oddał strzał na bramkę. Później oczywiście jest kontakt, ale w takim przypadku nie powinien mieć znaczenia. Sędzia widział całą sytuację, wykonał wyraźny gest.

Kolega z Liverpoolu pisze: jak Keita "stymulował", to powinien dać zółtko. No właśnie nie w takiej sytuacji. Można się domyślać, że szukał karnego, ale to nie było klasyczne "dive".

I tutaj wypada zacytować klasyka, legendę Arsenalu Martina Keowna, który parę lat temu, oceniając podobną akcję w wykonaniu Rooneya, zasłynął taką analizą ( powiedział coś takiego..) To nie było "dive", ale nie powinno być karnego.. I tu mamy taką samą sytuację.

FCHollywood | 06.04.2019 13:23

Nie będę wdawał się w dyskusję na temat błędów sędziowskich, nie bez powodu ulegli i będzie VAR w następnym sezonie. Póki co trzeba się męczyć.

LFC mnie pozytywnie zaskoczył. Nie wierzyłem, że to udźwigną. Soton bardzo dobrze zaprezentowało się w pierwszej połowie i to było oczywiste. W drugiej Klopp podołał wyzwaniu i jego zespół zamknął sprawę. Gospodarze nie utrzymali solidności przez całe spotkanie, ale jest bardzo dobry prognostyk na przyszłość.

Co dalej? Wyścig trwa w najlepsze, nikt nie odpuszcza i według mnie City jest w gorszej sytuacji.

Dlaczego? Ponieważ czekają ich trzy spotkania z Totkami. Co by o nich nie mówić, to jednak potrafią ugryźć najlepszych. Udane otwarcie stadionu, w końcu są u siebie. Pytanie czy przełamią ich w LM, czy dopiero w lidze. Na deser po ich potyczkach derby Manchesteru. Strasznie ciężki grafik spotkań.

LFC z kolei ma za rywala tylko Porto, nie chcę ich obrażać, ale to nie ta klasa. Pomiędzy LM najtrudniejsze spotkanie, ale u siebie z CFC. Potem słabi przeciwnicy do ostatniej kolejki, gdzie w końcu zawita ktoś bardziej wymagający, czyli Wilki, ale znowu grają u siebie. Naprawdę musieliby to spartolić bardziej niż 2014. Bardziej niż wtedy chyba się nie da, choć pewnie niektórzy w to wierzą, to ja już nie.

MarseilleFan | 06.04.2019 15:03

Hahaha no tak bo jak Liverpool wygra mistrzostwo to przez szczęście a City przegra bo ma pecha :) codziennie tu czytam takie brednie i jak już wydaje mi się ze nic gorszego nie zobacze to przychodzi ten czas kiedy kolejni pomyleńcy o sobie przypominają...



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy