REKLAMA
REKLAMA

Kapitalny mecz na Anfield! Liverpool pokonuje Tottenham

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  27.10.2019 19:25
Kapitalny mecz na Anfield! Liverpool pokonuje Tottenham

Mohamed Salah  |  fot. Grzegorz Wajda

Sprawdź nasz ranking legalnych bukmacherów
Świetne widowisko obejrzeli kibice zgromadzeni na Anfield, gdzie Liverpool w hicie kolejki pokonał Tottenham Hotspur 2:1 (0:1). Koguty błyskawicznie objęli prowadzenie po trafieniu Kane'a, ale po zmianie stron wynik zdołali odwrócić Henderson i Salah.

Trzech zmian po zwycięstwie nad Genkiem w Lidze Mistrzów dokonał opiekun gospodarzy, Jurgen Klopp - miejsca Milnera, Keity i Oxlade'a-Chamberlaina zajęli Alexander-Arnold, Henderson oraz Wijnaldum. Czterech piłkarzy po rozgromieniu Crveny zvezdy wymienił za to Mauricio Pochettino - Davies, Vertonghen, Ndombele i Lamela zostali zastąpieni przez Rose'a, Alderweirelda, Winksa i Eriksena.

Spotkanie rozpoczęło się fantastycznie z perspektywy gości - po strzale Sona zza pola karnego, piłka odbita jeszcze po drodze od Lovrena wylądowała na słupku, ale ze skuteczną dobitką pospieszył Kane i zrobiło się 0:1. The Reds próbowali odpowiedzieć w 21. minucie, kiedy silne uderzenie Salaha zza pola karnego zdołał złapać Gazzaniga.

Chwilę później akcja przeniosła się pod drugą bramkę, gdzie nieznacznie pomylił się Eriksen. W 27. minucie, próbkę swoich umiejętności zaprezentował Gazzaniga - bramkarz Tottenhamu najpierw poradził sobie z precyzyjnym strzałem Salaha z 18 metrów, po czym zdołał jeszcze zatrzymać dobitkę Firmino z ostrego kąta.

Podopieczni Jurgena Kloppa nie zwalniali tempa i kilkadziesiąt sekund później, Gazzaniga popisał się kolejną świetną paradą - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, groźnie głową uderzał van Dijk, ale bramkarz przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Gazzaniga ledwie zdążył pozbierać się z murawy, kiedy sparował do boku potężną bombę Alexandra-Arnolda z 20 metrów.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia, ponownie z Gazzanigą w roli głównej. Najpierw po centrze Robertsona, bramkarz Tottenhamu wybronił strzał głową Firmino z bliskiej odległości, a chwilę później... Gazzaniga mógł zaliczyć asystę. Po dalekim wykopie Argentyńczyka obrońcom urwał się Son, który minął już nawet Alissona, po czym trafił w poprzeczkę.

Siedem minut po przerwie, piłkarze lidera Premier League dopięli swego i doprowadzili do wyrównania - po niepewnej interwencji Rose'a, piłka trafiła pod nogi zamykającego centrę Hendersona, a kapitan The Reds strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Gazzanigę.

Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, podopieczni Jurgena Kloppa zdołali wyjść na prowadzenie - Aurier niepotrzebnie sfaulował w polu karnym Mane, a z jedenastu metrów nie pomylił się Salah. W końcówce przycisnęli londyńczycy, ale nie trafił najpierw Rose, a później strzał Sona wybronił Alisson, dzięki czemu wynik nie uległ już zmianie.

Liverpool FC - Tottenham Hotspur 2:1 (0:1)


0:1 Kane 1'
1:1 Henderson 52'
2:1 Salah (k.) 75'

żółte kartki:
Lovren, Alexander-Arnold, Milner - Sissoko, Rose, Ndombele

Liverpool: Alisson - Robertson, van Dijk, Lovren, Alexander-Arnold - Wijnaldum (77' Milner), Fabinho, Henderson - Mane, Firmino (90+4' Origi), Salah (85' Gomez)

Tottenham: Gazzaniga - Rose, Sanchez, Alderweireld, Aurier (84' Lucas Moura) - Sissoko, Winks (63' Ndombele) - Alli, Eriksen (88' Lo Celso), Son - Kane
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 37 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Pepe12LFC | 27.10.2019 19:30

W końcu to był ten Liverpool, podrażniony utrata bramki. Pressing, szybkie akcje, walka. Piękny mecz. Koguty stać było na pare minut dobrej gry, pierwsze minuty i końcowe. Pozostała część meczu pod dyktando The Reds. Lecimy dalej !

MarseilleFan | 27.10.2019 19:32

Dominacja totalna Liverpoolu. Torpedy co chwila szły na bramkę Kogutów a Gazzaniga wyciągał i wszystko i gdyby nie Argentyńczyk to tu wynik z z piątku mógłby się powtórzyć. Tottenham w niczym nie przypomina zespołu z tamtego sezonu. Z taka grą to im o LE będzie cięzko walczyć... Genialny Fabinho dzisiaj najlepszy. Oczywiscie oprócz Gazzanigi.

PS. Już się zaczął zlot cweli, ktorzy nie maja nic sensownego do napisania.

dzichart | 27.10.2019 19:33

Tottenham mógł uszczknąć punkty Liverpoolowi, było blisko no ale cóż, nie udało się, coraz bardziej to wygląda na drogę ku mistrzostwu, ale city nie odpuszcza leicester też tuż tuż, a i Chelsea coraz bardziej się rozpędza ciekawe jak to dalej się rozwinie

Rob66 | 27.10.2019 19:37

Niesamowite zawody. To co dziś wybronił Gazzaniga to szok. Szacunek za te interwencje.

che2002 | 27.10.2019 19:38

Kapitalny mecz? Chyba oglądałem inny...
Do mistrzostwa jeszcze bardzo, bardzo daleka droga, ale idą nią jak taran. Moim zdaniem live złapało delikatną zadyszkę i ślizgają się ostatnio z wynikami. Dziś na słaby Tottenham wystarczyło, zobaczymy jak będzie dalej. Tak czy inaczej 3 ważne punkty i kolejny krok w dobrą stronę.

Rob66 | 27.10.2019 19:41

No i kilka słów o naszej grze.
Fajnie to wyglądało. Cieszę się z tego.Najważniejsze że są trzy punkty reszta to tylko statystyki.
A nawet te były druzgocace.

ArbuzTHFC | 27.10.2019 19:43

Aurier to jest jakieś nieporozumienie. Czy to czerwona kartka, czy spowodowany karny. Eriksen nie powinien już nigdy więcej założyć koszulki Tottenhamu.
Tottenham jak zwykle traci gola po stronie Rose'a.
Nie interesuje mnie to, że długo prowadziliśmy, znów zagraliśmy słabo. Dosłownie nie mam już sił oglądać naszych meczy. Kryzysu ciąg dalszy.
Gazza uratował nas przed rzezią ze strony The Reds, a Fabinho zdecydowanie MOTM.

Midnite | 27.10.2019 19:45

Te miękkie karne na Mane to już się robi dziwna norma, ale mogą być na miarę złota. "*****isty charakter". Serio OSTR będzie komentował mecze w CANAL+?!

The_Normal_One | 27.10.2019 19:46

Po ostatnich wynikach Tottenhamu nie spodziewałem się takiego ciężkiego spotkania, ale cieszą 3 punkty, teraz Astonka.

Lone_Wolf007 | 27.10.2019 19:46

Live blisko straty punktów i kto wie jak by się potoczyło to spotkanie, gdyby Son trafił na 2:0 zamiast w poprzeczkę. Rzut karny ewidentny, a zachowanie Auriera podczas interwencji fatalne. MOTM zdecydowanie Gazzaniga, który był dziś fenomenalny.

Anderson | 27.10.2019 19:48

Tottenham strzelił gola w 1 minucie poczym przez 90 minut tylko murował bramkę. Żałosna drużyna z mentalnością małego zaściankowego klubu. Gdyby Gazzaniga nie zagrał meczu życia ten mecz skończyłby się kilkubramkowym pogromem podobnym do tego z Bayernem.

che2002 | 27.10.2019 20:02

Oczywiście że to mistrzowski wynik. I uważam że live zasluguje na tytuł jak nikt w Europie. Lekka "zadyszka" jest, ale nie tracą przez to punktów. To świadczy o charakterze drużyny. Tottenham z poprzedniej edycji lm? Tylko na papierze. To zupełnie inna, gorsza i wypalona drużyna w której potrzeba zmian. Graty za wynik i powodzenia ;)

Lotnik | 27.10.2019 20:06

Doskonały wynik, kolejny mecz zaliczony na plus.

Tottenham od bodaj stycznia gra bardzo słabo. Finał Ligi Mistrzów to moim zdaniem raczej fura szczęścia plus charakter. Sama gra od dawna leży. Moim zdaniem nie wyciąganą się do Top4 w tym sezonie.

MarseilleFan | 27.10.2019 20:13

Midnite
Przy takim słownictwie rapera długo to nie potrwa :)

Drukarnia | 27.10.2019 20:19

Bardzo dobry mecz Live i pełna dominacja. Wynik powinien być dużo wyższy. KFC murowali cały mecz. Wstydu chyba nie mają.

Mucha52 | 27.10.2019 20:27

Pełna dominacja The reds chociaż Tottencham mógł pokusić się o remis.

ArbuzTHFC | 27.10.2019 20:44

Midnite
OSTR to nie jest komentator, którego chcę słuchać. A jego słownictwo to już w ogóle jest jakieś nieporozumienie.

TataDrukarni | 27.10.2019 20:47

Tak, jak pisałem przed meczem kolejne drukowanko pod liverpool. TAA powinien był wylecieć z boiska w końcówce. No i jak zwykle jak klopikowi nie idzie to sędzia drukuje karnego. Nic się nie zmienia w tej lidze.

ArbuzTHFC | 27.10.2019 20:47

Anderson
Za to twój mały klub nie potrafi wygrać z Crystal Palace. Nie komentuj, jeśli masz obrażać.

Italia00 | 27.10.2019 21:19

@Midnite
Tak, Ostry będzie teraz nam "umilał" czas podczas sezonu 2019/2020. Nie ukrywam jednak, że nie podobał mi się ten jego komentarz i oglądając dwa mecze (o 18:00 zaczęło się starcie Roma - Milan) i wybrałem głos z tego drugiego spotkania :P

The Kop | 28.10.2019 07:57

Świetny mecz w wykonaniu LFC martwić może tylko brak wykończenia w decydujących momentach ale trzeba też przyznać że defensywa a zwłaszcza bramkarz Kogutów zagrali bardzo dobrze. Obawiałem się tego meczu. Cieszy mnie że Anfield Roud jest dalej nie zdobyte.

The_Normal_One | 28.10.2019 08:58

Nikt nie sra żarem, że Mane nurek, a wynik wydrukowany?? Dziwne...

Pepe12LFC | 28.10.2019 09:16

The_Normal_One już były komentarze, ale wyjątkowo zostały usunięte. Jeszcze, tylko Mr_Devil się nie wypowiedział jeszcze :)

The Kop | 28.10.2019 09:31

The Normal One
Ale to już od dawna jest tak każdy faul to miękki karny bądź zawodnicy LFC to nurkowie. Szkoda że nie byłeś taki mądry jak z MU dostaliście prezent od sędziego bo  i eksperci w TV i sam nagłówek w goal.pl to potwierdzili.
Karny na Mane jak najbardziej sprawiedliwy. A tak na marginesie przeanalizuj występ MU bo od jednych z najlepiej zarabiających zawodników w PL wymaga się aby raz na jakiś czas strzelili karnego :)

The_Normal_One | 28.10.2019 10:04

@The Kop - jestem po ten samej stronie co Ty, jakbyś nie widział po nicku...

Marcos71 | 28.10.2019 10:53

@The Kop
Ty to jednak debil jesteś, jeszcze to "Anfield Roud"

The Kop | 28.10.2019 11:38

Marcos71
Ty oceniając debilem człowieka popełniają błąd pisząc na szybko u zamiast a zbyt za mądry nie jesteś.

Mr_Devil | 28.10.2019 12:02

Kibice Liverpoolu to takie specyficzne środowisko - jak nie ma kogo zbluzgać lub strollować, to żrą się miedzy sobą.. A na końcu wielkie zdziwienie - co się dzieje z tą stroną?! ehhh...

@Pepe12LFC
widzę, że moje wykłady na temat wolności słowa jednak przyniosły skutek i nawet taki komuch jak Ty, próbujący zamykać ludziom usta, dziś domaga się mojej wypowiedzi Chcesz - masz! Meczu nie oglądałem ( wiesz dlaczego..) Ale specjalnie dla Ciebie, po tym co przeczytałem, mam powtórkę, bo pewnie tylko to Cię interesuje: bit.ly/32UKtH1

Aurier wygarnął piłkę.. chciał ją wykopać, ale Mane to szczwany lis pola karnego i wymyślił sobie, że musi jak najszybciej włożyć nogę przed nieświadomego niczego Auriera.. I się udało i był karny!!! Tak jak zapowiadałem, wygrał Liverpool. Chyba, że widzisz coś innego, to rozpisz się merytorycznie...

Pepe12LFC | 28.10.2019 12:43

Komuchów to szukaj u siebie w domu, rodzinie. Cieszę się, ze pojawił się u ciebie obiektywizm brawo, widzę ze moje zaczepki działają powoli

Mr_Devil | 28.10.2019 13:35

Twoje zaczepki ad personam są żałosne, a mieszanie moich bliskich w nasze sprawy pokazuje, że zap***alasz po równi pochyłej.. jeszcze chwila i będziesz krzyczał - Manure! Manure! ;D I pomyśleć, że jeszcze parę miesięcy temu miałem cię za normalnego usera.. jak to się człowiek potrafi pomylić..

The Kop | 28.10.2019 14:02

Mr.Devil
Ty te twoje samo zadowolenie ze swoich linków. Lubisz sam sobie słodzić i zchlebiać. Nikt z nikim się nie,, żre'' chodź ty tylko czekasz aby tylko wbić szpilę za każdym razem w LFC a o ile dobrze pamiętam to jeszcze tak niedawno to i fani MU zwracali ci uwagę na twoje głupie wyssane z palca zaczepki. Chodź ostatnio mało cię widać The Reds nie dają powodów.

The Kop | 28.10.2019 14:07

The Normal One
Sorry na szybko w drodze czytałem i nie przeczytałem do końca ze zrozumieniem przeczytałem jeszcze raz to co napisałeś.
Sorry czasami tak jest jak czytasz  lub piszesz w pośpiechu.
Pozdrawiam

Drukarnia | 28.10.2019 15:28

Ta strona robi się powoli zbieraniną pseudo inteligentów. A najlepsi są Ci co piszą że Liverpool ma jakiś kryzys. The Reds mają 9 na 10 zwycięstw i jeden remis przez sędziego który nas okradł a oni piszą o kryzysie.
Mr-Devil to marny prowokator więc nie warto wchodzić z nim w dyskusję. United jest na zaszczytnym 7 miejscu więc obrósł w piórka i pisze głupoty.

Scousser | 28.10.2019 15:48

Zgodzę się z Drukarnią.Jak tak gra Liverpool w kryzysie to aż strach pomyśleć jak rozwaliłby KFC w tym meczu gdyby byli w optymalnej formie.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
25.02 22:54