REKLAMA
REKLAMA

Man City nie dał szans Burnley

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  03.12.2019 23:15
Man City nie dał szans Burnley

Gabriel Jesus  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Manchester City nie miał żadnych problemów z pokonaniem Burnley we wtorkowym meczu 15. kolejki Premier League. Obywatele w wyjazdowym meczu wygrali wysoko 4:1.

Podopieczni Josepa Guardioli wyszli na prowadzenie w 24. minucie. Po ładnej zespołowej akcji, kapitalnym uderzeniem z okolic narożnika pola karnego popisał się Gabriel Jesus. Bramkarz Burnley nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Była to jedyna bramka w pierwszej odsłonie meczu.

Pięć minut po przerwie brazylijski napastnik po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem uderzeniem z powietrza wykorzystał bardzo dobre dośrodkowanie Bernardo Silvy. W 68. minucie Manchester City prowadził już 3:0. Tym razem bramkarza Burnley potężnym strzałem sprzed pola karnego pod poprzeczkę pokonał Rodri.

Mistrzowie Anglii w 87. minucie podwyższyli na 4:0. Tym razem Pope musiał wyciągać piłkę z siatki po precyzyjnym strzale Riyada Mahreza zza pola karnego. Burnley odpowiedziało jedynie honorowym trafieniem Robbie'go Brady'ego w końcówce.

Burnley – Manchester City 1:4 (0:2)

0:1 Gabriel Jesus 24'
0:2 Gabriel Jesus 50'
0:3 Rodri 68'
0:4 Mahrez 87'
1:4 Brady 89'

żółte kartki:
Burnley – Hendrick
Man City – Bernardo Silva

Burnley:  Pope – Bardsley, Tarkowski, Mee, Pieters – Lennon, Cork, Hendrick, Drinkwater (59' Barnes), McNeil (75' Brady) – Wood (59' Rodriguez)

Man City: Ederson – Walker, Fernandinho (85 Garcia), Otamendi, Angelino – David Silva, Rodri, De Bruyne (80' Foden) – Bernardo Silva, Jesus, Sterling (72' Mahrez)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

CORLUCCI | 03.12.2019 23:30

Cisza , podróbka napastnika dała pokaz, głupie szejki wygrały dzień nieudany :<

Joker | 04.12.2019 00:17

Jesus wreszcie się obudził (cudny był ten pierwszy gol), może jak będzie teraz grał regularnie ze względu na kontuzje Aguero wejdzie wreszcie na swój poziom, złapie przede wszystkim pewności siebie i praktyki meczowej, bo tego mu ostatnio brakowało. City jednak mimo kompletnej dominacji i tak musiało zrobić babola w defensywie. Za dużo jest niefrasobliwości w tyłach w tym zespole, i to jest ich problem, bo przecież ze strzelaniem goli nie ma problemów (40 trafień w samej Premiership o tym świadczy), ale nie zawsze uda się strzelić więcej niż defensywa zawali...

Pepe12LFC | 04.12.2019 09:15

Od początku pełna dominacja, świetny pressing w środku pola. Burnley jedynie stałymi fragmentami mogła zrobić krzywdę Obywatelom. Końcówki nie widziałem wiec nie wiem jak stracili gola, ale byli blisko czystego konta. City i Liverpool sporo bramek tracą w porównaniu z poprzednim sezonem.

ArbuzTHFC | 04.12.2019 09:46

Ostatni gol Burnley to czysty pokaz umiejętności defensywnych obecnych mistrzów Anglii.
Były piękne gole - Jesusa, Rodriego, sprytny strzał Mahreza... Na pewno ten mecz był lepszy niż spotkanie Orłów z Wiśniami, bo tam to nie było czego oglądać, przynajmniej w pierwszej połowie.

Adam96 | 04.12.2019 16:37

@ArbuzTHFC Było co oglądać. Kretynizm Momo Sakho :/



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy