REKLAMA
REKLAMA

Gabriel Jesus katem Evertonu

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  01.01.2020 20:23
Gabriel Jesus katem Evertonu

Gabriel Jesus  |  fot. Grzegorz Wajda

Piłkarze wracają na boiska!
Swoje trzecie zwycięstwo z rzędu w środowy wieczór w spotkaniu 21. kolejki Premier League zaliczył Manchester City. Ekipa z Etihad Stadium pokonała 2:1 Everton, sprawiając, że pierwszą porażkę w roli opiekun teamu z Goodison Park zanotował Carlo Ancelotti.

Fakt, że Leicester City wygrał w środowe popołudnie swój mecz, sprawił, że podopieczni Josepa Guardioli musieli również zwyciężyć swoje spotkanie, chcąc utrzymać kontrakt ze ścisłą czołówką. Zadanie jednak nie było łatwe, bo na drodze mistrzów Anglii stanęli piłkarze The Toffees, którzy pod batutą nowego menedżera odnieśli dwa zwycięstwa.

Pierwszy przed szansą strzelenia gola stanął Seamus Coleman, który starał się pokonać Claudio Bravo uderzeniem pod poprzeczkę. Golkiper Man City stanął jednak na wysokości zadania, parując piłkę nad poprzeczkę. Z kolei w 13. minucie futbolówkę do siatki skierował Phil Foden, ale po weryfikacji VAR gol został anulowany.

Tymczasem tuż przed przerwę świetnym dośrodkowanie popisał się Benjamin Mendy, sprawiając, że okazję do zdobycia bramki miał Riyad Mahrez. Algierczyk nie wpisał się jednak na listę strzelców, więc po pierwszych trzech kwadransach rywalizacji miał miejsce bezbramkowy remis.

W drugiej części gry mistrzowie Anglii wzięli się solidniej do pracy, a następstwem tego były szybko strzelone dwa gole przez Gabriela Jesusa. Brazylijczyk wynik rywalizacji otworzył w 51, minucie, wykorzystując podanie od Ilkaya Gündogana. Drugi gol padł z kolei w 58. minucie, gdy Gabriel Jesus posłał piłkę w krótki róg.

Co prawda dziewiętnaście minut przed końcem podstawowego czasu gry kontaktowego gola strzelił Richarlison, ale to było wszystko, na co było stać Everton w środowy wieczór. Man City miał natomiast szansę na podwyższenie swojego prowadzenia w 77. minucie, ale futbolówka po próbie Brazylijczyka Jesusa trafiła w słupek.

Manchester City - Everton 2:1 (0:0)

1:0 Gabriel Jesus 51'
2:0 Gabriel Jesus 58'
2:1 Richarlison 71'

Żółte kartki:
Everton: Mina 30', Delph 69', Davies 80', Calvert-Lewin 86'

Man City (4-2-3-1):  Bravo – Cancelo, Garcia, Fernandinho, B. Mendy, Gündogan, Rodri, Mahrez (90+3' Sterling), De Bruyne, Foden (83' Silva), Jesus

Everton (4-4-2): Pickford – Coleman (59' Walcott), Holgate, Y. Mina, Digne, Sidibe, Sigurdsson (66' Kean), Delph, Davies, Richarlison, Calvert-Lewin.

Sędzia główny: Andre Marriner (Anglia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Man. City22 | 01.01.2020 20:56

Dobry ruch Pepa. Stawianie na młodzież to jest to, o co mi chodziło. Niech chłopaki się odgrywają i nabierają doświadczenia. W przyszłości, to zaprocentuje.

Man. City22 | 01.01.2020 20:57

Ogrywają

Drwaluuu | 01.01.2020 20:59

Jesus to konkretny nurek

Rob66 | 01.01.2020 21:02

Jezus katem?
Myślałem że Jezus jest miłością..zbawieniem naszym.

mr_roba | 01.01.2020 21:13

Była widoczna różnica klas. City jak zwykle zafundowało sobie nerwową końcówkę. Jakby nie było zadłużone zwycięstwo Obywateli a wynik powinien być 4:1.

zecer | 01.01.2020 21:13

patus Drukrnia ma nowy nik Drwaluuu, co za wieśniak xD

wood | 01.01.2020 21:14

Ciekawa końcówka, dobrze ze te bramki padły, bo przy 0:0 bylo dosyc nudnawo. Brawa dla City, byli dzisiaj lepsi.

Joker | 01.01.2020 21:14

Jesus po kryzysowym poprzednim sezonie wygląda znacznie lepiej i w tej chwili daje więcej niż Aguero.

Fajnie, że Garcia dostaje ostatnio szansę, i trzeba przyznać że chłopak ją wykorzystuje. Oby tylko jak wróci Laporte nie było tak, że to młody Hiszpan będzie ofiarą tego powrotu :) być może z Francuzem mogliby stworzyć silną parę na lata, ale oczywiście póki co nie można przedwcześnie zachwycać się Garcią, bo to z debiutantami różnie bywa, ale jest obiecująco.

Co do Fodena, to myślę że jak będzie zdrowy to można mieć pewność, że zrobi karierę, bo ma ogromne możliwości, technika, przegląd pola, ruchliwość, potrafi znaleźć się pod bramką, ale też dużo pracuje, walczy, to jest przyszłość reprezentacji Anglii, i to wcale nie odległa.

TataDrukarni | 01.01.2020 21:48

Drwaluuu to kolejny debil pokroju Drukarni. Nurków to masz w liVARpoolu.

Drukarnia | 01.01.2020 22:38

Drwaluuu ma rację. Jeszcze pięknego nurka zafundował Mahrez  :)

Hanolus | 01.01.2020 22:41

To nieźle Pep postawił na młodzież w tym meczu. Raptem jeden młodzian w składzie w obronie no i Foden.

Man. City22 | 01.01.2020 23:21

Ty pewnie wystawilbys całą jedenastkę, hehe...

Jesus mimo, że to już ograny zawodnik, to też mlodzian. W marcu skonczy 23 lata. Poza tym Foden i Garcia wyszli w pierwszym składzie, co wcześniej się nie zdarzyło.

Simi1993 | 01.01.2020 23:54

I to jest właśnie to , Użytkownik Drukarnia nie potrafi z tego co widzę nawet jednego komentarza napisać aby kogoś nie prowokować , nazywać nurkiem, sprzedawczykiem , a potem sie dziwi , że  po nim wszyscy jadą .

Drukarnia | 02.01.2020 10:23

Simi - chłopie, oglądałem mecz, widziałem że sumuluje więc to napisałem. W czym masz problem skoro tak właśnie było?  Jeżeli komentator w Canal + powie że ktoś nurkuje w trakcie meczu to on prowokuje wszystkich widzów tak ?!

Simi1993 | 02.01.2020 11:12

Ok , symulowal zgadza się , ale po co stale o tym nawracać , w każdej drużynie ktoś czasem symuluje , w Liverpoolu tez , jeśli by był rzut karny po tej symulce to bym się zgodził ze można poruszyć temat , a tak to jest to bez sensu i tyle :)

mr_roba | 02.01.2020 15:36

Drukarnia
Ale wychodzi na to, że tylko takie momenty z meczy wyłapujesz.
Przecież próby wymuszania fauli to proceder spotykany w każdym meczu.
Każda drużyna ma przynajmniej jednego takiego "specjalistę".
Też nie cierpię nurkowania, brutalnych fauli, chamstwa etc.
Tylko czy to w meczach jest najważniejsze?
Rozumiem, kiedy w wyniku nurkowania zostaje przyznany stały fragment, po którym pada gol. W innym wypadku wystarczy, że taki gościu usłyszy z trybun "cheater, cheater"

TataDrukarni | 02.01.2020 18:51

Najwredniejszym nurkiem w lidze to jest Salah.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy