REKLAMA
REKLAMA

Brighton z trzecim przypadkiem koronawirusa

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Sky Sports  |  10.05.2020 12:08
Brighton z trzecim przypadkiem koronawirusa

Piłka Premier League  |  fot. Nike

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Trzeci przypadek zakażenia koronawirusem wykryto w sobotę w drużynie Brighton - poinformował dyrektor generalny klubu Paul Barber w rozmowie ze Sky Sports.

Już w marcu klub potwierdził, że jeden z piłkarzy uzyskał pozytywny wynik testów, które zostały przeprowadzone po tym, jak trzech członków drużyny wykazywało objawy.

- To niepokojące. Niestety, wczoraj trzeci zawodnik miał pozytywny wynik testu, więc pomimo wszystkich działań, które podejmowaliśmy w ciągu ostatnich kilku tygodni, w trakcie których zawodnicy nie brali udziału w żadnym poważniejszym treningu, wciąż mamy w naszej drużynie zawodnika, który ma pozytywny wynik testu na koronwirusa - powiedział Barber w rozmowie ze Sky Sports.

Brighton oczekuje szczegółowych wytycznych


Dyrektor generalny Brighton oczekuje teraz szczegółowych wytycznych od władz Premier League w sprawie organizowania przez kluby programów treningowych. - Jedną z rzeczy, o które zwróciliśmy się do Premier League jest kompletny plan wszystkich etapów powrotu do gry. Najpierw zawodnicy musza wrócić do treningów w małych grupach, a następnym krokiem będzie zaangażowanie zawodników w jakiś trening kontaktowy - dodał.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Flash87 | 10.05.2020 12:40

Dla mnie to kolejny powód dlaczego powinni zakończyć ten sezon... dopóki dalej będą nowe przypadki nie ma mowy o wznowieniu gry... po pierwsze nosiciel nie musi mieć objawów i może nieświadomie zarażać innych plus Ci którzy są chorzy wypadają ze składu...

JasFasola | 10.05.2020 12:50

Też mi się wydaje że mało realne jest dokończenie sezonu , powiem więcej , na jesień zapowiadają drugą falę tego dziadostwa , więc wątpię nawet w rozpoczęcie nowego , myślę że najlepszym rozwiązaniem wobec takiej sytuacji jest postąpić jak w eredivisie A nie bawić się w jakieś liczenie jak w Ligue 1 , gdzie liczyli średnią punktów na mecz , PARANOJA ;)

slawekmat | 10.05.2020 14:15

Jaś Fasola
Nawet jak będzie powrót na jesieni to i tak trzeba będzie normalnie grać,żyć itd. No chyba że wybierzemy upadek świata jaki znamy. 2 lockdown nie przetrwa żadna gospodarka świata i żaden sport(sponsorzy itd.)

Wojo666 | 10.05.2020 21:38

To jest śmieszne. 22 grajków + sztaby szkoleniowy i medyczny... Co to jest przy tym co dzieje się w normalnym życiu? Niech te pipy  złapią się w końcu za jaja. Ośmieszają się. Niech wszyscy sp******aja do dupy i niech dadzą grać juniorom. Koronawirus to wymyśl.

Bonylad | 11.05.2020 00:39

Brighton jest jednym z kilku klubów,  które nie chcą grać.

Nie ma dobrego wyjścia.

Zobaczycie w EkstraKlapie

CiasnyWiesiek | 11.05.2020 10:07

W firmach pracuje obok siebie po kilkaset ludzi a tutaj użalają się nad kadrą zawodników których nie ma więcej niż 30. Przecież to jest kpina. Niech wracają do gry bo biorą za to ciężkie pieniądze. Ludzie muszą pracować za 1800 zł narażając życie na hali w kilkaset osób a oni biorą miliony za darmo bo się boją i im się należy. Zresztą jak nie dograją sezonu to i tak dadzą mistrza LFC.

CiasnyWiesiek | 11.05.2020 10:10

Zresztą ten cały wirus to jakaś ściema. Niech ktoś mi logicznie wytlumaczy jakim cudem żaden market nie został zamknięty i objęty kwarantanna?! Przecież w tych marketach przewija się miliony ludzi dziennie a chroni je jakaś specjalna sila która broni przed wirusem. To jest kpina.

bouli777 | 11.05.2020 10:26

Jako kibic chciałbym żeby grali, ale może się to różnie potoczyć. Brighton najgłośniej protestuje, żeby zakończyć sezon bez dalszej gry mając na uwadze możliwość spadku z PL. Dla zespołów niżej notowanych gra przed własną publicznością i na własnym stadionie to możliwość zebrania punktów. Gra na neutralnych boiskach chyba ich nie urządza. Spadek z PL dla klubów oznaczał by w przyszłości wielkie problemy finansowe. Co będzie czas pokaże.

piotruś83 | 11.05.2020 11:30

"Niech ktoś mi logicznie wytlumaczy"
Wiesku, w marketach mozliwe jest pracowanie i robienie zakupow bez fizycznego kontaktu z innymi ludzmi. Pilka nozna to jeden z najbardziej kontaktowych sportow. To bardzo proste, a Ty nadal nie rozumiesz albo udajesz, ze nie rozumiesz i zachowujesz sie jak rozkapryszone dziecko, ktoremu zabrano zabawke. Placisz za abonament, to powinni grac.

CiasnyWiesiek | 11.05.2020 14:22

Piotruś- widocznie jesteś tak samo głupi jak Ci co zabraniają grać. Wirus nie przenosi się tylko przez dotyk jednej osoby z drugą. Zostaje on na przedmiotach i wszystkim co nas otacza więc zachorowania powinny być bo ludzie macają wszystko na pułkach i w firmach gdzie pracują. Nie opowiadaj glupot jak nie masz pojęcia o czym piszesz.

piotruś83 | 11.05.2020 15:38

Taki madry, a nie wie, ze jak dotkniesz koszyka w markecie to sie nie zarazisz. Dopiero jak po tym dotkniesz twarzy (oczu, ust i zwlaszcza nosa). Dlatego kazdy musi uwazac na siebie i innych. A w pilce co zrobisz? Zakaz dotykania przeciwnika i stac na odleglosc metra przy rzutach roznych i wolnych?!?

Mucha52 | 11.05.2020 18:48


CiasnyWiesiek | 11.05.2020 10:07
W firmach pracuje obok siebie po kilkaset ludzi a tutaj użalają się nad kadrą zawodników których nie ma więcej niż 30. Przecież to jest kpina. Niech wracają do gry bo biorą za to ciężkie pieniądze. Ludzie muszą pracować za 1800 zł narażając życie na hali w kilkaset osób a oni biorą miliony za darmo bo się boją i im się należy. Zresztą jak nie dograją sezonu to i tak dadzą mistrza LFC.

Trzeba było się uczyć albo zostać piłkarzem i teraz nie narzekać na te 1800 które dostajesz co miesiąc.

CiasnyWiesiek | 11.05.2020 19:34

Mucha - czyli jak bym się uczył i lepiej zarabiał to wtedy piłkarze by grali ? Nie wiedziałem że to wszystko ode mnie zależy. Albo jesteś przygłupem albo udajesz.

Piotruś- hahahaha a co piłkarze podczas gry dotykają się po nosie i ustach bałwanie ? Chlopie nie pisz nic więcej bo się kompromitujesz tylko.

Mr_Devil | 11.05.2020 20:59

Przede wszystkim droga kropelkowa. Czyli każde otwarcie gęby skutkuje
wyrzutem chmury wirusa..

I teraz należy sobie wyobrazić piłkarzy w ferworze walki - w każdej sytuacji na boisku.. Następnie w szatni, dalej, w hotelu, w domu z rodziną.. Inkubacja wirusa od 5 - 14 dni (coś koło tego?? ) Następna kolejka spotkań np za 3 dni, już w innym mieście. Jeszcze nie ma objawów, a już zaraża. I znowu to samo - szatnia, mecz, hotel. W 10 dni można zarazić w luj osób w różnych miejscach. Dzisiejszy przykład z Korei gdzie był już spokój, i nagle jeden facet zaraził ponad 80 osób.  

piotruś83 | 11.05.2020 22:39

Ale jaja. Wyzywasz wszystkich, a sam wlasnie wyszedles na najwiekszego idiote.

CiasnyWiesiek | 12.05.2020 06:41

Mr Devil - no i właśnie o tym mówię. W markecie i na hali produkcyjnej jest i pracuje kilkadziesiąt razy więcej osób niż 22 pilkarzy bez kibiców na boisku i jakoś oni żyją więc nie gadajcie mi farmazonu że piłkarze są bardziej narażeni tylko dlatego że grają w piłkę.

Mr_Devil | 12.05.2020 09:46

Nie znam odpowiedzi na każde pytanie, sam mam wiele wątpliwości, w wielu kwestiach.. Co wiemy? Przede wszystkim chodzi o to, żeby minimalizować ryzyko roznoszenia, tak? Sport nie jest niezastąpiony, można wyłączyć tę dziedzinę przynajmniej na jakiś czas.. ale są rzeczy, których nie da się zamknąć. Nie zamkniesz sklepów, bo trzeba jeść żeby żyć. Hale produkcyjne - zależy jakie, co produkują, itd? Temat rzeka..

W hali, sklepie możesz się zabezpieczyć, ograniczyć ruch, wprowadzić dezynfekcje. Na boisku masz ludzi w bezpośrednim kontakcie, przepychających się, ziejących na siebie, plujących, nie trzymających dystansu. Koronawirus lubi TO.. ;-)



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy