REKLAMA
REKLAMA

Arsenal ponownie bez punktów!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  20.06.2020 18:00
Arsenal ponownie bez punktów!

Dani Ceballos  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Drugiej porażki po wznowieniu rywalizacji doznali w sobotę piłkarze Arsenalu. Zespół prowadzony przez Mikela Artetę uległ 1:2 na wyjeździe Brighton. Porażka ta może oznaczać dla Kanonierów pożegnanie się z marzeniami o występach w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

Mecz mógł się rozpocząć od mocnego uderzenia Kanonierów. W ósmej minucie bliski zdobycia bramki był Bukayo Saka, ale piłka po jego potężnym strzale z dystansu trafiła w poprzeczkę. Podopieczni Mikela Artety mogli wyjść na prowadzenie także w 31. minucie. Wówczas świetnej okazji po podaniu Saki nie zdołał wykorzystać Alexandre Lacazette, który z kilku metrów uderzył prosto w bramkarza.

Kontuzja bramkarza Arsenalu


Pięć minut później goście doznali poważnego osłabienia. Po starciu z Nealem Maupay'em, groźnie wyglądającej kontuzji doznał bramkarza Bernd Leno i nie był w stanie kontynuował gry. Niemca między słupkami musiał zastąpić Emiliano Martinez.

Tuż przed przerwą Arsenal przeprowadził jeszcze jeden groźny atak, ale w polu karnym, w ostatniej chwili Pierre'a-Emericka Aubameyanga uprzedził jeden z obrońców. W efekcie na przerwę obie jedenastki schodziły przy bezbramkowym remisie.

Bramki w drugiej odsłonie


Kilka minut po wznowieniu gry w drugiej połowie piłkę do bramki gospodarzy skierował Aubameyang, ale gol nie został uznany ze względu na spalonego. W 56. minucie groźnie odpowiedziało Brighton, ale Martinez poradził sobie ze strzałem Maupay'a.

Pierwszej bramki w sobotnim meczu doczekaliśmy się w 68. minucie. Wówczas gospodarzom dał o sobie znać Nicolas Pepe, który kapitalnym uderzeniem z okolic narożnika pola karnego w długi róg nie dał żadnych szans bramkarzowi. W tym momencie wydawało się, że Arsenal sięgnie w tym spotkaniu po upragniony komplet punktów. Tak się jednak nie stało.

Kwadrans przed zakończeniem meczu Brighton doprowadziło do wyrównania po stałym fragmencie gry. W podbramkowym zamieszaniu piłkę do siatki z najbliższej odległości skierował Lewis Dunk.

W końcówce meczu obie drużyny starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. To udało się gospodarzom! W piątej minucie doliczonego czasu gry trzy punkty Brighton zapewnił Maupay.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

Wardogs | 20.06.2020 18:02

Guendozi to taki sam zawodnik jak Arsenal zespół
Co on myslal jak walnal Maupaya w twarz i nie byl to jakis przypadek, tylko bylo to umyslne ale kartki nie dostanie:D

Brawo Brighton
Brawo kibice ktorzy typowali ten wynik
Arsenal czuje poza top6 na koniec sezonu i tam jest wlasciwie ich miejsce
Ciekawe na jak dlugo Leno jeszcze wypada :D

bartek392 | 20.06.2020 18:05

Jeszcze jest szanasa na top 4, wystarczy wygrac 1 mecz i 5 zremisowac... xD
Tak na poważnie żal patrzeć na obecny Arsenal, bo tonie niestety.. bramkarz i napastnik to jedyni klasowi zawodnicy, reszta kadry Stoke City.

Adam96 | 20.06.2020 18:05

Brawo, brawo, brawo Brighton! Jeszcze trochę i będzie utrzymanie w lidzę :)

Rob66 | 20.06.2020 18:16

Fajne zawody. Brawo Mewy za walkę do końca. Arsenal powoli staje się średniakiem ligowym.Co najwyżej. Tragedia.

slawekmat | 20.06.2020 18:41

Jak tam następca Pepa Arteta? To już nawet wuefista Ole osiągał duuzo lepsze wyniki jak przejął United. A na poważnie to walka o utrzymanie patrząc na kalendarz Arsenalu

Mucha52 | 20.06.2020 19:06

Jeszcze parę miesięcy temu jeden z kibiców Arsenalu coś pisał o Lidze mistrzów :)

kubaFR | 20.06.2020 19:12

Na ten klub nie ma słów. Żenada. Kiedyś uczestnik LM. Dziś tylko klub środka tabeli. Aubameyang niech ucieka jak najprędzej

che2002 | 20.06.2020 22:16

Nie ma co się pastwic nad kibicami Arsenalu. Dalej jest to wielka marka, kto porównuje ich se sredniakiem, ma bardzo mala wiedze... są zle zarządzani I zaliczyli kilka nie udanych transferów jak np pepe. Tak strzelił dziś goła,ale od gościa za 80 baniek wymaga się więcej. Myślę że arteta tego nie ogarnie. Trzeba kogoś z doświadczeniem, kogoś ktoposprząta po emerym i obecnym trenerze. Potencjał jest, ale kilku zawodników jest też do wymiany.

Konradosmen | 20.06.2020 23:32

arsenalowi to nalezy współczuć, już od dawna nie rozpieszczają swoich kibiców

kubota666 | 21.06.2020 02:32

Będąc kibicem Arsenalu, uważam, że sezon bez pucharów europejskich należy się Arsenalowi. Problem ewidentnie jest w szatni. Kilka gwiazdek i młodzieniaszkowie nie stworzą drużyny. Tutaj potrzebna jest generalna  przebudowa. W mojej opinii podobnie jak w Man unit po odejściu wielkiego trenera( tak wiem, że Ferguson osiągnął więcej). Należy znaleźć prawdziwego inwestora i wymienić cały skład I postawić na trenera z dużym doświadczeniem, ekstrawertyka. Potulny Wenger Emery czy Arteta to nie typ na dzisiejsze standardy.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy