REKLAMA
REKLAMA

Cztery gole Liverpoolu. The Reds krok od tytułu

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  24.06.2020 23:07
Cztery gole Liverpoolu. The Reds krok od tytułu

Sadio Mane  |  fot. Vladimir Shtanko / Anadolu Agency / Hepta / S

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Liverpool nie dał najmniejszych szans Crystal Palace w środowym meczu 31. kolejki Premier League. The Reds na Anfield Road wygrali wysoko 4:0 i są już od krok od mistrzowskiego tytułu.

Spotkanie od pierwszego gwizdka było pod kontrolą Liverpoolu, którego piłkarze konsekwentnie szukali okazji do objęcia prowadzenia. To udało im się w 23. minucie, dzięki kapitalnemu uderzeniu Trenta Alexendra-Arnolda z rzutu wolnego. Bramkarz Orłów nie miał w tej sytuacji większych szans na skuteczną interwencję.

Kilka minut później bliski podwyższenia na 2:0 był Jordan Henderson, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. Okazji do zdobycia drugiego gola nie wykorzystał również Georginio Wijnaldum. Ataki podopiecznych Jürgena Kloppa przyniosły efekt tuż przed przerwą. W 44. minucie drugiego gola dla Liverpoolu zdobył Mohamed Salah, który wykorzystał sytuację sam na sam po świetnym podaniu Fabinho.

Dziesięć minut po przerwie brazylijski pomocnik Liverpoolu sam się wpisał na listę strzelców, popisując się potężnym uderzeniem z dystansu. Mimo wysokiego, trzybramkowego prowadzenia, The Reds nie zamierzali rezygnować z kolejnych ataków. W kolejnych minutach do sytuacji strzeleckich dochodzili Wijnaldum i Salah, ale wynik nie ulegał zmianie.

Czwartego gola doczekaliśmy się w 69. minucie. Wówczas Salah świetnym podaniem uruchomił Sadio Mane, który wpadł z piłką w pole karne i mając przed sobą tylko bramkarza pewnym uderzeniem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce. Do końca meczu Liverpool spokojnie panował nad sytuacją na boisku, a wynik 4:0 nie uległ już zmianie.

Po tym spotkaniu Liverpool powiększył do 23 punktów przewagę nad drugim w tabeli Manchesterem City, który swoje spotkanie w 31. kolejce rozegra w czwartek. Jeżeli podopiecznym Josepa Guardioli nie uda się wygrać na Stamford Bridge z Chelsea, Liverpool będzie już pewny zdobycia mistrzowskiego tytułu.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

El_pistolero | 24.06.2020 23:10

Z Williamsa i Elliota będzie sporo pożytku. Bardzo fajny mecz.

Konradosmen | 24.06.2020 23:45

fajny wynik , pewne zwycięstwo na  Anfield, szkoda  tylko ze na pustym...

aborur | 24.06.2020 23:59

HURrAa WYGRALISMY !!!   ej!!!ej!!!  a tu co tak PUSTOooo!!! HAHAHA bo Liverpool wygrał i  to 4-0zerooo... a gdzie ci co nie lubia Liverpoolu?  YNWA

FCHollywood | 25.06.2020 00:15

Nie wiem, czy istnieje ktokolwiek kto nie wierzył w tytuł LFC po wznowieniu rozgrywek. Wydaje mi się, że mogliby wszytko przegrać i City by ich nie dogoniło.

Co za tym idzie? Hejterzy mogą pograć na nerwach kibicom LFC przed meczem i w przypadku remisów/porażek. Poza tym już nikogo nie za bardzo interesują ich mecze, oni wygrali ligę. Zero prawdziwych emocji.

Uwagę ściąga walka o top 4(5?), kto skończy w LM, a kto obejdzie się smakiem. Czy Młoty utrzymają się w lidze i inne znacznie ciekawsze aspekty niż to co tam LFC wyczynia.

redsik | 25.06.2020 05:24

fajnie jakby City wygrał dzisiaj z Chelsea z dwóch powodów, chciałbym żeby LM była trochę odświeżona i dlatego trzymam kciuki za Wolves w top4 a druga sprawa to chciałbym żeby mecz na Etihad był meczem o mistrzostwo... wolałem żeby świętować na Godisoon ale trudno, na Etihad też sprawiło by mi przyjemność bo to bezpośredni rywal w walce o mistrzostwo.

wszystkie bramki piękne, rzut wolny Arnolda to jego wizytówka, możliw że pobijemy ten rekord City 100 pkt. Przejdziemy do historii jako najlepsza drużyna ligi ! coś pięknego, gdyby anulowali sezon to byłoby krzywdzące dla LFC, tak nam życzyli żeby sezon został anulowany. Dzisiaj, po koronapauzie dedykuję wam każdy nasz zdobyty punkt, każdą strzeloną bramkę the Reds, każde czyste konto Alissona.... to specjalnie dla was. YNWA !!!!

Pepe12LFC | 25.06.2020 07:26

Myślałem, że CP się postawi, a tu pełna kontrola. Mysle, że utrata lidera w osobie Zahy wpłynęła na graczy Orłów, ale to żadne tłumaczenie zagrali fatalnie i ułatwili sprawę The Reds. Z ciekawostek to pierwszy Taki mecz w PL Gdzie rywal(CP) nie miał żadnego kontaktu z piłka w polu karnym przeciwnika (LFC).  Trzymam kciuki dziś za The Blues, zamknąć temat mistrzostwa i dać grać młodym :)

Rob66 | 25.06.2020 09:46

O cholera Williams i Elliot...bomba .Tyle w temacie.Aż byłem zdziwiony tą lekkością gry.Brawo.

radek281291 | 25.06.2020 11:22

Zwracam honor, czapki z głów! Byłem trochę ostrożny, ale to był perfekcyjny występ i to na takim luzie, 10/10

Powinno być 5-0, bo karny po ręce Cahill to oczywista oczywistość



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy