REKLAMA
REKLAMA

Arsenal na remis z Leicester

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  07.07.2020 23:13
Arsenal na remis z Leicester

Jamie Vardy  |  fot. Abaca / Hepta / Sportpictures

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Arsenalowi nie udało się odnieść czwartego kolejnego zwycięstwa w Premier League. Kanonierzy we wtorkowy wieczór zremisowali na własnym stadionie 1:1 z Leicester City. Lisy musiały tym samym ustąpić miejsca na podium londyńskiej Chelsea.

Po raz czwarty z rzędu Arsenal sięgnął w Premier League po komplet punktów, co pozwoliło mu awansować na szóste miejsce w tabeli. Kanonierzy na własnym stadionie pokonali 1:0 Leicester City. Lisy w efekcie ustąpiły miejsca na podium londyńskiej Chelsea.

Pierwszą groźniejszą sytuację we wtorkowym meczu stworzyli goście. W 12. minucie groźnie z kilkunastu metrów uderzał Kelechi Iheanacho, ale świetną interwencją popisał się Emiliano Martinez.

Dziewięć minut później skutecznie odpowiedzieli Kanonierzy i objęli prowadzenie. Po świetnym prostopadłym podaniu, z piłką w pole karne wpadł Bukayo Sako, a następnie zagrał do lepiej ustawionego Pierre'a-Emericka Aubemeyanga. Ten uderzeniem z kilku metrów spokojnie trafił do siatki.

W 30. minucie Arsenal mógł podwyższyć 2:0, ale uderzenie Sako wybronił Kasper Schmeichel. W kolejnych minutach duński bramkarz Leicester powstrzymywał również Alexandre'a Lacazette'a oraz Hectora Bellerina.

W 35. minucie piłkę bramce Arsenalu umieścił Iheanacho, ale goście nie mogli cieszyć się z wyrównania, bowiem gol nie został uznany. Prowadzący to spotkanie arbiter dopatrzył się wcześniejszego przewinienia ze strony napastnika Leicester.

Siedem minut po przerwie Schmeichela uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego próbował zaskoczyć David Luiz, ale golkiper gości odbił futbolówkę na rzut rożny. W odpowiedzi celnie na bramkę Arsenalu uderzał Iheanacho, ale ponownie na posterunku był Martinez. W 68. minucie arbiter po raz drugi w tym meczu zmuszony był nie uznać bramki, po tym jak do siatki ze spalonego trafił Lacazette.

W ostatnim kwadransie Arsenal musiał grać w osłabieniu, bowiem czerwoną kartkę za niebezpieczny atak na rywala ukarany został Edward Nketiah. Lisy liczebna przewagę wykorzystały w 84. minucie. Po świetnym zagraniu w pole karne Demaraia Graya, piłkę do bramki Kanonierów z kilku metrów skierował Jamie Vardy. Wynik 1:1 utrzymał się do końca meczu.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

kuppanjaja | 07.07.2020 23:16

Typowy Arsenal, jak zwykle się obsrali tuż przed metą.

wood | 07.07.2020 23:18

Nketiah zaliczył wejscie smoka w tym meczu. 2 min? i czerwona

91NC99 | 07.07.2020 23:44

Czy ktoś czyta wypociny które tu trafiają?

"Arsenalowi nie udało się odnieść czwartego kolejnego zwycięstwa w Premier League. Kanonierzy we wtorkowy wieczór zremisowali na własnym stadionie 1:1 z Leicester City. Lisy musiały tym samym ustąpić miejsca na podium londyńskiej Chelsea.

Po raz czwarty z rzędu Arsenal sięgnął w Premier League po komplet punktów, co pozwoliło mu awansować na szóste miejsce w tabeli. Kanonierzy na własnym stadionie pokonali 1:0 Leicester City. Lisy w efekcie ustąpiły miejsca na podium londyńskiej Chelsea."

matej141 | 07.07.2020 23:47

No i właśnie tego się bałem, ale ten sezon i tak spisuje na straty i niczego już nie oczekuję. Niech Arteta próbuje różne ustawienia i taktyki, odpowiednio "przejrzy" graczy i w następnym sezonie można coś działać. Nie mniej jednak cieszy gra Martineza, który ma w końcu po latach uzyskać status nr 1 w bramce, jeżeli tak będzie grał do końca sezonu. Ten mecz pokazał, że przed Arsenalem jeszcze dużo pracy, ale jest sporo pozytywów w tym meczu:

Lacazette - jego walka i poświęcenie są godne uwagi, chętnie zostawiłbym go na następny sezon.
Aubameyang - 250 tys. funtów tygodniowo z pocałowaniem ręki (zwłaszcza patrząc na zarobki Ozila i ile on wnosi).
Tierney - pozytywnie mnie zaskoczył, będą z niego ludzie.
Ceballos - w meczu z Brighton myślałem, że nie zasługuje na transfer definitywny, ale dzisiaj myślę, że przedłużenie wypożyczenia o kolejny sezon będzie dobrym pomysłem.
Saka - kolejna asysta, podpisany kontrakt.
Xhaka, Mustafi - odrodzenie tych dwóch Panów, chociaż nie chcę zapeszać. Jeżeli utrzymają do końca sezonu taką dyspozycję, to myślę, że Arteta w następnym sezonie również będzie w stanie wycisnąć z nich 100%.

Co do Nketiaha - Przemysław Rudzki dobrze powiedział, że to bolesna, ale cenna lekcja dla tego młodego piłkarza. Jestem za tym, żeby Eddie grał częściej, ale akurat w tym meczu nie wiem dlaczego, wolałem, aby waleczny Lacazette został do końca. Można mówić o nim wiele rzeczy, ale serca do walki i biegania za przeciwnikiem na pewno nie.

Na minus zaliczam występ Hectora Bellerina, mam wrażenie, że po tych wszystkich kontuzjach stracił swoją dynamikę i szybkość, a to były jego główne atuty (choćby bramka z Bayernem kilka lat temu w LM). Nie mogę pozbyć się wrażenia, że jest to niespełniony talent, który utrzymuje jakiś tam poziom, ale stać go na dużo, dużo więcej. Zwłaszcza pierwsze 30 minut miał niemrawe, byłem niepewny jego poczynań na boisku.

Na minus zaliczam także drugą połowę, gdzie Kanonierzy dali się dominować Leicester jeszcze przed czerwoną kartką. Ogólnie remis, patrząc na tabelę jest złym wynikiem dla Arsenalu (i w sumie dla ich przeciwników mimo wszystko), ale... w przyszłość patrzę pozytywnie. Oczywiście tą dalszą.

matej141 | 07.07.2020 23:49

*Lacazette - nie można mu odmówić oczywiście serca do walki, szkoda, że nie można edytować. :(

Mucha52 | 08.07.2020 01:52


91NC99 | 07.07.2020 23:44
Czy ktoś czyta wypociny które tu trafiają
Raczej nie :)redakcja powiana  tylko dodać wynik meczu i nie silić się na jego opis.

Simi1993 | 08.07.2020 04:48

Rzeczywiście początek artykułu to masło maślane ;)

slawekmat | 08.07.2020 08:11

Arsenal wygląda dobrze ale braki kadrowe widoczne. Lester w 2 połowie ruszyło mocniej i wyrównali, remis lepszy dla Lester choć pewnie myśleli o 3pkt gdy Nketiah dostał czerwo.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy