REKLAMA
REKLAMA

Media: Oblak priorytetem dla Chelsea

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Football London  |  20.07.2020 13:22
Media: Oblak priorytetem dla Chelsea

Jan Oblak  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Według najnowszych doniesień mediów Chelsea FC wydaje się poważnie zainteresowana pozyskaniem Jana Oblaka z Atletico Madryt. Warto zaznaczyć, że zdolny bramkarz w kontrakcie z klubem ze stolicy Hiszpanii ma wpisaną klauzulę odstępnego, wynoszącą 120 milionów euro.

W ostatnich miesiącach światło dzienne ujrzały wiadomości o tym, że szeregi The Blues zasilą Hakim Ziyec oraz Timo Werner. Londyński klub nie zamierza jednak na tych dwóch transferach poprzestać, chcąc wzmocnić się również na innych pozycjach. Przymierzani do gry w ekipie z Premier League są również: Kai Havertz z Bayeru Leverkusen oraz Said Benrahma z Brenford.

Oblak celem numer jeden dla Chelsea


O ile wzmocnienia w ofensywie budzą zawsze największe zainteresowanie, to akurat Chelsea potrzebuje też nowych zawodników, którzy mogliby odpowiadać za poczynania defensywne. Wiele wskazuje na to, że niebawem niezbędne dla londyńskiego klubu będzie pozyskanie nowego bramkarza, gdyż przyszłość Kepy Arrizabalagi wydaje się niepewna.

Menedżer Chelsea Frank Lampard nie jest przekonany do hiszpańskiego golkipera, który jest najdroższym bramkarzem w historii. 25-latek trafił do teamu z Londynu w 2018 roku z Athletic Bilbao. Jak na razie w szeregach Chelsea zawodnik rozegrał 94 spotkań, w których 33 razy zachował czyste konto.

Wysoka suma odstępnego


Wierząc doniesieniom portalu The Mirror, to głównym celem działaczy The Blues jest Słoweniec Oblak. W powszechnej opinii 27-latek uważany jest za jednego z najlepszych na swojej pozycji. Chociaż zawodnik byłby mile widziany w Chelsea, to kłopotem może być sumą odstępnego. Zawodnik w kwietniu minionego roku parafował nową umowę ze sternikami Los Colchoneros, co skutkowało zapisaniem w umowie klauzuli odstępnego w wysokości 120 milionów euro. Londyńczycy są natomiast gotowi zaoferować za zawodnika kwotę znacznie poniżej 100 milionów euro, angażując jednak w ewentualną transakcję Kepę. Dodajmy, że zainteresowanie tym golkiperem może niebawem wyrażać Valencia CF, z którą wkrótce może rozstać się Jesper Cillessen.

Ostatnio natomiast na temat swojego zawodnika głos zabrał trener Atletico Diego Simeone, który nie ukrywał, że Oblak jest dla niego bardzo ważną postacią w zespole. - Dla nas to kluczowy zawodnik, odgrywający też ważną rolę w szatni. Jest też naszym kapitanem. W każdym razie to normalne, że ktoś taki jak Oblak budzi zainteresowanie innych klubów. Wierzymy jednak, że będziemy mogli na niego liczyć w przyszłości - mówił Argentyńczyk.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

EdenCameBack | 20.07.2020 15:13

Byłoby to na pewno ogromne wzmocnienie- Oblak zapewne znajduje się wsrld top3 bramkarzy świata. Ale transfer ten zapewne nie dojdzie do skutku, bo najpierw trzeba by było sprzedać Kepe za rozsądne pieniądze, a po takim sezonie to prawie niemożliwe.

Luciferrrroo | 20.07.2020 17:13

Kepa mógłby się spokojnie odbudować w Hiszpanii. Refleks ma bardzo dobry, chwyt też, brakuje mu strasznie wzrostu i pewności siebie, ale na Półwyspie Iberyjskim jest mniej wyrośniętych zawodników i miałby czystą kartę u kibiców i w mediach.

Wardogs | 20.07.2020 17:50

Oj chciałoby się ale w takie rzeczy to ja zupełnie nie wierzę.

che2002 | 20.07.2020 20:13

Bez wątpienia najlepszy bramkarz na świecie. Od lat trzyma mega poziom. Tak jak bym go chciał w chelsea, tak ten transfer jest moim zdaniem nie realny...

JohnyKozak123 | 20.07.2020 20:37

Oblak to w tej chwili najlepszy bramkarz na świecie, może nie zawsze błyszczy bo defensywa Atletico na to nie pozwala, ale jak trzeba to staje na wysokości zadania. Powiem szczerze, że nie pamiętam kiedy źle zagrał Oblak. Z Oblakiem to może się równać jedynie Ter Stegen i Courtuis, ta trójka to championy, niżej jest Allison i Neurer, jeszcze niżej Ederson i De Gea. Jeszcze za dwa sezony temu De Gea był numero uno, a tera szkoda gadać.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy