REKLAMA
REKLAMA

LM: Ekipa Nagelsmanna ograła Atletico

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  13.08.2020 23:02
LM: Ekipa Nagelsmanna ograła Atletico

Dayot Upamecano  |  fot. Sport Pictures

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
RB Lipsk dołączył do Paris Saint-Germain w półfinale Ligi Mistrzów! Podopieczni Juliana Nagelsmanna w czwartkowy wieczór pokonali 2:1 Atletico Madryt i otrzymają szansę walki o awans do wielkiego finału.

Pierwszą groźniejszą sytuację w spotkaniu, które prowadził polski sędzia Szymon Marciniak, obejrzeliśmy już w 5. minucie. Wówczas do piłki w polu karnym Atletico dopadł Halstenberg, ale uderzył wysoko nad bramką. W kolejnych minutach do głosu dochodzili podopieczni Diego Simeone. Najpierw celnie głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, uderzał Savić, ale nie sprawił problemów Gulasciemu, a w 13. minucie zdecydowanie groźniej uderzał Carrasco, ale bramkarz RB Lipsk ponownie był na posterunku.

W kolejnych minutach lepsze wrażenie sprawiali zawodnicy z Lipska, którzy częściej próbowali ofensywnych akcji, choć te były skutecznie powstrzymywane przez rywali z Madrytu. Z dobrej strony prezentowała się również defensywa zespołu prowadzonego przez Juliana Nagelsmanna. Gdy obie drużyny dochodziły do sytuacji strzeleckich, to uderzenia nie zagrażały bramce przeciwnika.

Groźniej zrobiło się dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Wówczas do piłki w polu karnym, po dośrodkowaniu, doszedł Upamecano, ale uderzył prosto w dobrze ustawionego Oblaka.

Bramek doczekaliśmy się w drugiej połowie. W 50. minucie świetną akcję przeprowadził RB Lipsk i objął prowadzenie. Po zagraniu Sabitzera z prawej strony boiska, ładnym uderzeniem głową bramkarzowi Atletico szans nie dał Olmo. Drużyna Diego Simeone mogła bardzo szybko odpowiedzieć, ale Gulacsci wygrał pojedynek z Llorente.

W 68. minucie Atletico wywalczyło rzut karny. Szymon Marciniak jedenastkę dla hiszpańskiego zespołu podyktował za faul Klostermanna na Joao Felixie, który na boisku zameldował się dziesięć minut wcześniej. Kilka chwil później sam poszkodowany umieścił piłkę w bramce RB Lipsk, doprowadzając do wyrównania.

Końcówka meczu zapowiadała się tym samym niezwykle ciekawie. Szkoleniowcy obu drużyn nowych rozwiązań szukali między innymi wprowadzając na boisko świeżych zawodników. W drużynie Atletico ma murawie pojawił się między innymi Morata, natomiast w zespole z Lipska szansę występu otrzymał Schick.

Żaden z nich nie został jednak bohaterem czwartkowego ćwierćfinału. Tym mianem może natomiast określać się Adams, który w 87. minucie mocnym uderzeniem z dystansu zaskoczył Oblaka i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo, a co za tym idzie awans do półfinału Ligi Mistrzów.

W półfinale drużyna Juliana Nagelsmanna zmierzy się z Paris Saint-Germain. Obie drużyny o awans do wielkiego finału powalczą już w najbliższy wtorek.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 48 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Italia00 | 13.08.2020 23:03

Zwycięstwo Lipska osłodziło mi wczorajszą porażkę Atalanty. Brawo, kolejna niespodzianka tej edycji LM

Asgaard | 13.08.2020 23:03

szok... po prostu szok, nawet ja nie mialem zbytnich nadzieji.. Tym bardziej, ze Atletico nie przegralo meczu od dawien dawna.. A tu RB gralo jak rowni z rownym, a moze nawet momentami lepiej. Brawo RB, nawet nie wiezdialem, ze operuja taka technika. Pieknie! Nagelmann to jest gosc

szefPSG | 13.08.2020 23:04

HAHAHAHA i gdzie ci prorocy co mówili ,że dostaniemy w półfinale baty od Atletico.Jesteśmy w finale LM.Bo nie wierze ,że odpadniemy z jakimś Red Bullem.Allez PSG.

Wardogs | 13.08.2020 23:04

JEST KURWA JEST !!!!!!!!!!
NAGELSMANN ! KOCHAM goscia.
Bez Wernera a i tak Lipsk robi sie czarnym koniem turnieju, baa juz nim jest
Mecz Lipsk z PSG zapowiada sie ciekawie
A tym ktorzy skreslali Młodego Niemca na ławce powinni sie trzepnac w łeb ;)

vs Mourinho WIN
vs Simeone WIN
vs Tuchel? ... ;)

Yang | 13.08.2020 23:04

Mecz dwóch przeciętnie grających drużyn. Z każdym innym przeciwnikiem (może poza Lyonem) dosadnie by raczej przegrali. Lipsk bardzo szczęśliwie strzelił drugą bramkę i dzięki temu awansowali ale Paryżanie raczej spokojnie ich przejdą.

TteamWand | 13.08.2020 23:07

Upamecano i Angelino to Kocury :)
Kondycyjnie ta drużyna jest fenomenalnie przygotowana.
Simeone chyba powinien poszukać nowych wyzwań a Atletico nowego sternika. Wg mnie ten model się już wyczerpał.
Są pieniądze są zawodnicy na ładną ofensywną grę.

FCHollywood | 13.08.2020 23:11

W pełni zasłużony awans. Aż dziw, że tylko dwie wcisnęli, bo potrafili pięknie rozmontować ekipę z Madrytu.

Finał: Bayern - RB.

CiasnyWiesiek | 13.08.2020 23:12

Murarze już swój limit farta wyczerpali z Liverpoolem. Z taką marną grą nie da się na farcie lecieć cały czas. Pieknie ich Lipsk wyjaśnił. Brawo.

Wardogs | 13.08.2020 23:13

Piszecie przecietny Lipsk a jaki oni maja budzet..
Kiedy ten klub powstał..
To jest magia trenera. Mecz z Atletico i ustawia inna formacje niz zwykle. Nie wygladalo to na 4:3:3 a w dodatku dosc dziwnie to wygladalo tak ze sternicy z Lipska starali sie atakowac srodkiem majac takie skrzydla..

szefPSG | 13.08.2020 23:21

akurat  klubem bez historii w tym przypadku jest Lipsk(powstali w 2009 roku).PSG  ma bogatą historie i w przeszłości grały tu prawdziwe legendy piłki jak Pauleta,Weah czy Ronaldinho.

pochmurny | 13.08.2020 23:27

Na ławce Felix, Morata, Lemar? Ktoś tu chyba nie potrafi albo nie chce wykorzystać ofensywnego potencjału tej drużyny. Gdy wszedł młody Portugalczyk to w duecie, z umiejącym się zastawić, Costą dobrze to wyglądało… przez chwilę bo były kolejne zmiany. Nie wiem dlaczego zszedł Herrera, który pilnował tyły, a na boisku ostał się Carrasco czy Llorente, którzy mało wnosili do ofensywy. Najpierw jakieś ultradefensywne zestawienie, w drugiej połowie moment dobrej gry (od wejścia Felixa do zejścia Costy), później chaos i porażka… Po tym zwycięstwie z Liverpoolem, Simeone chyba za bardzo uwierzył w magie defensywnej gry :)  Czy Lipsk zagrał mecz życia? Nie. Myślę, że PSG może już szykować się na finał.

Ermac | 13.08.2020 23:27

Jest niespodzianka, ale nie ma sensacji.
Tak to wygląda gdy rozgrywa się jedno spotkanie, zwłaszcza z drużyną, która nie tylko potrafi, ale i bardzo chce grać w piłkę. Fajnie ten Lipsk wyglądał, tylko zbyt często decydowali się na jedno podanie za dużo, czasami aż prosiło się żeby prościej i szybciej wykończyć akcję. Ten Upamecano prawdziwy kozak, przy wyprowadzeniu piłki niczym ter Stegen, trzech przeciwników wokół niego, a ten nic sobie z tego nie robi i rozgrywa piłkę na zimno. :)
Trzeba pochwalić Felixa, wszedł, zrobił karnego i potem wytrzymał presję.
Typowałem Atletico do finału, nie spodziewałem się, że odpadną tak szybko, kolejny hiszpańska drużyna jedzie do domu.

dalmare | 13.08.2020 23:47

No rzeczywiście pojedynczy mecz dodaje pieprzu- gdy drużyna zapomina jak się gra i wszystkie aspekty: podania, pressing, konstrukcja, taktyka, decyzje o składzie, pora korekty, brak reakcji drużyny na wprowadzenie Felixa- są fatalne i błędne.
Nikt nie zrozumie tego występu. Szansa była historyczna, narzucały się skojarzenia z utraconymi o włos finałami 2014 i '16- tamte przegrane były heroiczne.
Mecz pojedynczy, niczego się nie naprawi. Były środki by wygrać. Gdy się lekką ręką wyrzuca kilkadziesiąt minut i nie skupia wszystkich sił na wykorzystaniu skarbu Felixa to się błażni z przeciętnym przeciwnikiem.

PLGero | 13.08.2020 23:47

WOW ! Super wytrzymali to do końca i różnica między Lipskiem a Atalantą to właśnie ta gra ofensywna do końca, Lipsk miał więcej sił przez cały mecz niż Atalanta i nie odpuszczał ani na moment pressingu. PRESSING to w tych czasach jest główna rzecz, na której powinni skupiać się trenerzy.
No cóż jutro pewnie odpadnie ostatni zespół z Hiszpanii ... chyba że zdarzy się cud.
Tak jak rewanże 1/8 były przewidywalne wyniki, to już w ćwierćfinałach dużo niespodzianek i emocje do samego końca. Super !

hablador | 13.08.2020 23:58

I Atletico znowu czegoś zabrakło. Simeone robi to od lat, część sezonu rozczarowująca, następuje zwątpienie, potem Atleti odżywa, zalicza nawet mecze jak ten z Liverpoolem, a kiedy wydaje się, że Hiszpanie rosną, następuje twarde lądowanie. Może to już czas na zmianę (piszę to od 2 lat)trenera.

Niemcy po wznowieniu Bundesligi nie imponowali szczególnie. Tym bardziej pozbawieni Wernera wydawali się stać na straconej pozycji, a tu jednak spora niespodzianka. Trudno uznać graczy Lipska za topowych indywidualnie, ale świetne przygotowanie kondycyjne i duch zespołowy pokazują, że z grupy 11 piłkarzy kompetentny fachowiec potrafi wykrzesać bardzo dużo.

Indywidualnie, absolutna gwiazda meczu Upamecano,który trafi do kolejnego klubu z europejskiego topu za nie mniej niż 70-80 mln (nie wiem jaką ma klauzulę). Świetna zmiana Felixa, który okazał się bardziej efektywny niż aktywny Carrasco. Całościowo, jednak ofensywa Atleti była dość kulawa dzisiaj.

Szkoda mi Felixa, który musi się męczyć w schematach Simeone.

Joker | 14.08.2020 00:05

Nie był to jakiś wielki mecz, dość mało sytuacji, Atleti jak zwykle przez dłuższy czas pasywne, myślę że formuła gry w tym stylu już się wyczerpała, bo ten zespół ma potencjał na coś więcej. Lipsk ma fajny i młody zespół, ale Atletico póki co ma bardziej klasowych piłkarzy i powinno wywrzeć większą presję na mniej doświadczonym rywalu, a tymczasem oddali im inicjatywę i jak zwykle liczyli na jakieś kontry i stałe fragmenty.

Atletico i Simeone zaprzepaścili świetną okazję, aby znaleźć się w finale i być może wreszcie zgarnąć puchar, bo mieli szczęście w losowaniu, i byli faworytem w swojej połówce drabinki.

bundes | 14.08.2020 00:15

Lipsk kolejny mecz z dużą kultura gry bez paniki od tylu. Grali bez swojej kluczowej armaty ale przykryli ten brak świetna gra w środku pola.
Trzeba tez dodać ze Gulasci to kozak od kilku lat na bardzo dobrym poziomie bez klopsow i aż dziwie się ze jeszcze nikt go z tej ekipy nie wyłowił.

aborur | 14.08.2020 00:16

Brawa Brawa ;))    A teraz PSG wyeliminować i droga do nieba (a nie wierzyłem) jeszcze raz BRAWAaaaaaas!!!!!!!!    ;)

_tripletta_ | 14.08.2020 00:16

Szkoda, że drabinka się tak ułożyła.
Półfinał jak dla mnie mało interesujący.
PSG które jedną nogą było w domu prawdopodobnie zagra w finale.
Nie mam wątpliwości, że LM wygra ekipa z drugiej strony drabinki.
Dzisiejszy mecz był naprawdę przeciętny. Zachwyty w studio polsatu tylko dlatego, że awansowała niemiecka drużyna.
Nie ma co ukrywać, że w tym roku to europejskie rozgrywki to raczej taka ciekawostka.

leon_zawodowiec | 14.08.2020 01:06

Lipsk cikawy team: praktycznie nie drybluja, szukaja podania.
Druzyna bez nazwisk grajaca zespolowo osiaga lepszy rezultat - proste. Nareszcie mecz bez drukowania.

JohnyKozak123 | 14.08.2020 01:07

Kibicuję Atletico bardzo długo, chyb od spadku za Vieriego, od sezonu mistrzowskiego jest równia pochyła. Prawda jest taka, że od odejścia Costy do Chelsea to przewinęło się na 9 z 10 napastników i żaden nie zatrybił. Ja Simeone bym zwolnił już 3 sezony temu, ale będzie naszą zakałą "kiedyś się sprawdził, teraz może być" jak Wenger w Arsenalu.

xxBANGxx | 14.08.2020 01:16

Finał LE będzie ciekawszy od finału LM. Mark my words. :)

OTrack | 14.08.2020 01:21

Kultura gry i precyzja zdecydowanie po stronie ekipy z Lipska. Ekipa z BUNDESLIGI zasluzenie awansowala. Patrzac na forme  w calym sezonie,to dla mnie Lipsk byl faworytem.

pochmurny | 14.08.2020 01:23

JohnyKozak123 | 14.08.2020 01:07

Może tak być.
Jak zobaczyłem wyjściowy, ofensywny skład Atletico to pomyślałem: chłop oszalał :) Wstyd jak cholera przegrać w takim stylu, z tak niedoświadczonym rywalem, który zagrał ot, poprawnie.

DiffretAngle | 14.08.2020 02:41

A mnie ten mecz trochę zdegustował.
Atletico trochę zderzenie z sędzią, który pozwalał się popchać, zrobić stołeczek, nie odstawić nogi, wyglądało jakby pierwszy raz coś takiego widziało. Nie chodzi wcale o drużynę, ale zawodnicy wyglądali jakby nie potrafili się zmierzyć z przeciwnikiem, który ich jest w stanie zabiegać.

RB Lipsk, grał w sumie taki elementarz - 3-5-2, z wahadłowymi którzy w obronie albo grali wzmacniając w zależności od strony przebiegu akcji Atleti pozycję DP z lewej lub prawej, a przeciwległy wychodził na szybką kontrę, albo blokowali wejścia skrzydłowym, jeśli Atletico miało piłkę dłużej.
Największe wrażenie robił pressing. Nie każdy arbiter pozwoliłby im na tyle co Marciniak, ale wykorzystali to do perfekcji, do 60 minuty zbierając literalnie każdą drugą piłkę.
W ataku po prostu grali szybko, w ruchu w wiedząc że coś tam się stworzy. Czy wpadnie, to trochę kwestia wykańczających, a Poulsen to nie klasa Wernera jednak. Pomogła odrobina szczęścia.

Simeone też miał plan. Widział jak kondycyjnie napompowany jest Lipsk, chciał nie stracić nic, albo nie więcej niż 1 do 60-70 minuty, wprowadzić szybki, świeży przód i zabić mecz. Problem że nic nie zadziałało. Herrera był w środku tragiczny, nie umiał rozegrać piłki pod pressingiem inaczej niż wszerz, Trippier też podstawowe błędy, w ogóle graczce Atletico nieskoncentrowani, wyglądali jakby najprostsze podanie, zorientowanie się, rozejrzenie, w jednym czasie, zdecydowanie przekraczało ich możliwości. Costa każdą długą piłkę tracił, nie potrafił nic przyjąć przytrzymać, dać czas by się podłączyli skrzydłowi.
Jako tako funkcjonowało lewe skrzydło Atleti, ale później Lipsk się trochę cofnął na wahadłowym w asekuracji i się skończyło.

Po remisie się uspokoiło, wyglądało jakby Atletico odzyskało kontrolę, plan Simeone zaczął działać, tylko minus defensywnych taktyk jest taki, że jak dostaniesz przypadkową bramkę, a Twoi gracze są dobrzy w destrukcji ale nie potrafią urozmaicić ataku, przycisnąć, zmusić do błędów, zagrać pressingiem, to odrabianie strat, jest ciężkie. Wykładały się na tym zespoły Mou, wykłada się Simeone, wyłożył z Interem Bortalas.
No cóz, Atletico ewidentnie z formą nie trafiła, sądząc po skali prostych błędów i nie mogło się w sumie to skończyć inaczej z tak grającym pressingiem i ruchliwym rywalem.

MaciejManU | 14.08.2020 09:20

Drugi ćwierćfinał i chyba śmiało można powiedzieć, że wygrywa lepszy zespół, znowu obyło się bez kontrowersji, ogólnie mecz był dosyć czysty i sędzia nie miał wiele pracy.
Atletico miało mocniejszych piłkarzy, ale Lipsk był w mojej ocenie zdecydowanie lepiej przygotowany taktycznie do tego spotkania. Zawodnicy RB przez większą część meczu kontrolowali przebieg wydarzeń, radzili sobie z pressingiem rywala, a sami też odważnie naciskali.
Kampl zagrał świetne zawody i chyba najbardziej pozytywnie się wyróżniał, po przeciwnej stronie Poulsen, który trochę przypominał mi Grzegorza Rasiaka w dobrej formie.
Łatwo mówić po meczu, ale szkoda, że Felix nie dostał szansy od pierwszej minuty.

FCHollywood | 14.08.2020 09:21

Co do historii klubów, to jak dla mnie RB ma bardzo interesującą. Nie przejęli Fortuny Dusseldorf, czy innego klubu(a chcieli), DFB i całe środowisko sprawiało im od groma problemów. Oni chcieli wejść  do piłki w Niemczech już w 2006 roku, a udało im to się dopiero trzy lata później. Potem piorunująca droga do Bundesligi i nawet przez moment nie mieli zawahania, plan postawiony i realizowany do końca. Spełnili wszystkie wymogi, wywalczyli wszystko na boisku, są znienawidzeni przez wielu w Niemczech. Nawet nazwy swojej nie mogli mieć, bo przepisy. Co na tyle skutecznie obeszli, że nawet wczoraj angielski komentarz brzmiał: Red Bull Team.

W mojej ocenie bardzo ciekawa historia, choć krótka.

xxBANGxx | 14.08.2020 10:01

Trzeba przyznać, że jest to jednak spora niespodzianka. Brawo RB Lipsk!
Nagelsmann ma wszystko aby w przyszłości stać się najlepszym trenerem na świecie.

Mikel | 14.08.2020 10:07

Świetna wiadomość dla PSG. Lipsk to taka druga Atalanta. Zespół bez gwiazd i doświadczenia w wielkich rozgrywkach. Spokojnie damy sobie z nimi radę i zameldujemy się w finale. Wreszcie!

kuppanjaja | 14.08.2020 10:27

Typowe Atletico. Zawsze ma problem, gdy przeciwnik 1 strzeli gola. Po golu dla RB było wręcz pewne, że to koniec dla AM. Taka taktyka na Oblaka xD

kuppanjaja | 14.08.2020 10:29

Jak Oblak coś wpuście to cały misterny plan Simeone zawsze bierze w łeb i są problemy

Matthew1987 | 14.08.2020 10:50

Nie rozumiem tego narzekania na przeciętność meczu, Lipsk bardzo ładnie operował piłka a ciężko jest utrzymywac wysokie tempo spotkania i strzelać dużo bramek przeciwko Rojiblancos którzy z drugiej strony naprawdę bardzo dobrze grali w ofensywie, moim zdaniem mecz PSG Atalanta był o wiele gorszym meczem i stał na niższym poziomie. I wcale bym na miejscu kibiców PSG taki pewny nie był, Borussia dno mentalne więc ich przeszli, Atalancie zabrakło już niewiele, a Lipsk zdecydowanie będzie grał od początku do końca (jak zwykle zresztą) na ogromnej intensywności i będą walczyć a PSG tego nie lubi :)

Matthew1987 | 14.08.2020 10:52

Atletico dobrze grało w *defensywie* rzecz jasna, w poście wyżej przejęzyczyłem się :)

Real Madridista | 14.08.2020 10:58

No i po Atletico...
Alez sie zawiodlem, choc trzeba oddac Lipskowi co cesarskie.
Zasluzony awans, a Cholo chyba wyczerpal juz formule w Madrycie.
Pzdr.

pochmurny | 14.08.2020 11:56

DiffretAngle | 14.08.2020 02:41
"Simeone też miał plan. Widział jak kondycyjnie napompowany jest Lipsk, chciał nie stracić nic, albo nie więcej niż 1 do 60-70 minuty, wprowadzić szybki, świeży przód i zabić mecz."

Od kiedy to sadza się najlepszych zawodników na ławce ze strachu przed "napompowanym" rywalem? Dzisiaj Messi na ławce? :)
Lipsk to taka potęga, że trzeba się chwytać jakichś szalonych pomysłów taktycznych? I jeszcze bez Wernera... Poza tym ja tego napompowania nie widziałem. Wszystkie czołowe niemiecki drużyny są świetnie przygotowane kondycyjnie i grają do końca. Lipsk na tym tle się nie wyróżnił.

MarseilleFan | 14.08.2020 12:37

Jak ktoś sie dziwi, że w Atletico nie zagrali Morata czy Lemar to chyba nie nie ma żadnego pojęcia o sytuacji w tym klubie. W ofensywie od Lemara to Savić by sie lepiej spisał. Francuz to największa pomyłka transferowa Atletico od... moja pamięc nie przypomina sobie takiego niewypału. Druga sprawa to oczekiwać od Atletico Simeone gry ofensywnej z Lispkiem :) ktoś tu chyba wyłączył grę i chciał pooglądać prawdziwą piłkę w końcu :)

Od Atletico spodziewałem się dużo lepszej gry w obronie. Nie wiem czy to u nich był problem z zaangażowaniem czy to Lipsk tak świetnie wychodził z pod ich pressingu. Ciekawy jestem jak niemiecki zespół wypadnie na tle PSG w porównaniu z Atalantą bo oba te kluby grają ładny ofensywny futbol. Zobaczymy czy Nagelsman weźmie porażkę Gasperiniego jako lekcje. Siła składu raczej jest podobna.

kakarotto2019 | 14.08.2020 13:57

Simeone już za długo jest w jednym zespole, może i zdobył z Atletico wiele ale już ten czas minął, nowy trener wniósłby powiew swieżości. Brawo dla Lipska, sukces ogromny.

pochmurny | 14.08.2020 14:10

MarseilleFan | 14.08.2020 12:37
Coś w ostatnich latach dużo ofensywnych zawodników zawodzi pod batutą Simeone. Lemar to był topowy gracz w Monaco. Niewypałem od co najmniej dwóch sezonów to jest TRENER. Mało co już z dawnego Atleti zostało: nie ma już tej defensywa, woli walki, a gry ofensywna leży. Najsłabsze od dawien dawna Real i Barca, a Atletico bardziej walczy o pierwszą czwórkę niż o mistrzostwo, a przecież personalnie skład mają bardzo dobry.
Nikt nie wymagał ofensywnej gry z Lipskiem, ale Atletico nawet na Anfield wyszło ofensywniej z Felixem i Costą w ataku, a Lipska się przestraszyli? Przecież to jest jakiś żart...

MarseilleFan | 14.08.2020 15:14

pochmurny
Ty chyba zapomniałeś gdzie było Atletico przed przyjściem Simeone. Zwykły ligowy średniak. Diego zrozbił z tej drużyny równorzędnego rywala na Realu i Barcelony mając duzo mniejszy budżet. Prawie wygrał tez LM. Każdy klub ma prawo mieć gorszy okres, a fani to najlepiej po kilku gorszych meczach zwalniali by trenerów. Jestem pewny, że po odejściu Simeone Atletico juz nie bedzię tak mocne.

Co do Lemara to on nigdy nie był klasowym zawodnikiem. Pisałem to jak grał jeszcze w Monaco, że on i Bakayoko lecą na drobej formie Silvy i Fabinho. I sie nie pomyliłem. Ten transfer od początku był skazany na porażkę bo Lemar jest bardzo surowy taktycznie.
Fanom Juve tez zamarzyło się grac ładną piłke i cieszyli się kiedy Sarri zastąpił Sarriego. Pół roku nie minęło jak forum SerieA opanowały przekleństwa i wyzwiska. Simeone nigdy ofensywnej i pieknej piłki grać nie będzie, ale to cżłowiek, który nauczył Atletico wygrywać, stworzył wielki klub praktycznie z niczego.

MarseilleFan | 14.08.2020 15:14

Miałlo być, kiedy Sarri zastąpił Allegriego*

DiffretAngle | 14.08.2020 16:15

pochmurny | 14.08.2020 11:56
Nie ze strachu, ale z kalkulacji sił i tego co jest dobre na etap meczu. Lipsk grał na 3 obrońców.
Wyobraź sobie, że na tych 3 obrońców, przez 60 minut alczy mikry Jao Felix. Na pewno miałby siły by taki odjazd zrobić w 70 minucie.
Po drugie, nawet z Diergo Costą, który nie zgrał moze jedną dobrą piłkę, co on by zrobił?
Ustawienie Lipska wyłączyło środek i atak Atletico, zostały skrzydła, a to po prawej nie funkcjonowało.
Z drugiej strony, jeśli wynik utrzyma się 0-0, to jest szansa że Lipsk przebuduje taktykę, zmieni obrońcę na pomocnika, wtedy robi się miejsce dla Felixa. Czysta taktyka. Jak ktoś widzi jak gra Atletico w przeciągu sezonu, to takie rzeczy jest w stanie wyłapać.
Zobacz teraz też jak często zaczyna Jao Felix w najważniejszych meczach od początku?

"Lipsk to taka potęga, że trzeba się chwytać jakichś szalonych pomysłów taktycznych?'
Nie, Lipsk to wybiegana, przygotowana drużyna, która taktycznie gra bardzo podobnie do Liverpoolu, z którym dokładnie taka taktyka na przetrwanie i kilka kontr przynosi skutek. Atletico to nie jest zespół który zazwyczaj się gubi grając bez piłki. Wczoraj mocno zawiedli wykonawcy, ale mecz dokładnie dość według przewidywań - RB się rzucił do ataku, a Atletico chciało grać na przeczekanie i kontrę, problem w tym, że tych kontr nie za bardzo miał kto wyprowadzać, bo piłkarze w niezbyt dobrej dyspozycji, a zawodziło najprostsze podanie, przyjęcie.

"Wszystkie czołowe niemiecki drużyny są świetnie przygotowane kondycyjnie i grają do końca. Lipsk na tym tle się nie wyróżnił."
To nie oznacza, że nie jest to czynnik który masz lekceważyć planując mecz.
Lipsk grał spotkanie o stawkę jakiś czas temu, ale mógł zrobić sobie mini obóz, mając 2-tygodnie więcej. To komfort, z którym musisz się liczyć, w połączeniu z wyczerpującą taktyką.
Jak drużyny są w normalnym sezonie, z 3 zmianami, to wiesz że tak szalenie szybko atakująca drużyna opadnie z sił koło 60-70 minucie, i trochę intensywność się zmniejszy. Jeśli przetrwasz ten czas, to w dajesz sobi szansę na wprowadzenie świeżych napastników, grających na podmęczonych obrońców, wolniej wracających pomocników.
Ja tu widzę wiele zbieżności z tym, co grał Simeone w przeszłości mając podobne sytuacje. Tu myślał że ma komfort 5 zmian, którymi może jeszcze coś naprawić.  Jakże by inaczej wszystko wyglądało, gdyby nie przypadkowy gol w 88 min.
Gdyby to Atletico wbiło wymęczonego gola w dogrywce, albo wygrało po karnych, spora grupa zamiast zwalniać Simeone, mówiłaby "znowu to zrobił, bronił, wtłoczył tego gola więcej, trafił ze zmianami". Taka jest piłka.
znając Cholo z kilku ładnych lat już, widzę jego plan i jego zamysł. Jak zwykle w piłce, detale mogą decydować o tym, że się nie powiedzie, jak rykoszet w 88 minucie.

pochmurny | 14.08.2020 16:51

DiffretAngle | 14.08.2020 16:15

No ludzie, przecież rywalem była młodzież z RB bez swojej głównej armaty w ataku. Taka drużyna jaka Atletico powinno wyjść na murawę jak po swoje.

"... ale mecz dokładnie dość według przewidywań - RB się rzucił do ataku"

To chyba inny mecz oglądałem bo w pierwszej połowie była typowa kopanina na 0-0. Nie przypominam sobie żadnej dobrej okazji Lipska - jeden celny strzał oddali: w środek bramki z rożnego. Poza tym piłkarze RB grali bardzo ostrożnie, nawet nie dryblowali. Chyba byli w szoku, że rywal może zagrać tak bezjajecznie.
Simeone dalej jedzie na legendzie taktyka i wszyscy doszukują się w jego decyzjach jakichś sprytnych rozwiązań. Zrobił wiele, ale obecnie jest hamulcowym tej drużyny, a jego decyzje są coraz bardziej irracjonalne.

FCHollywood | 14.08.2020 16:54

Lipsk ma mnóstwo schematów, a nie jeden. Trener na bieżąco reaguje na sytuację na boisku. Plus najczęściej transferują z Salzburga i drużyn młodzieżowych, a tam trenują wszyskie opcje, takie jak Lipsk i nie ma problemów z odnajdowaniem się w tej drużynie. Stąd też nie odczują straty Timoru.

FCHollywood | 14.08.2020 16:55

*Timo.

MarseilleFan | 14.08.2020 17:14

Znowu DiffretAngle trafia w punkt. Podpisuję się pod każdym słowem.

DiffretAngle | 15.08.2020 01:15

pochmurny | 14.08.2020 16:51
"Poza tym piłkarze RB grali bardzo ostrożnie, nawet nie dryblowali. Chyba byli w szoku, że rywal może zagrać tak bezjajecznie. "

To żaden wyznacznik. Powiem więcej - im lepiej gra drużyna zespołowo, tym mniej dryblingu potrzeba.
Jeśli grasz tak, że drużyna jest non stop w ruchu, gracz z piłką ma 2-3 opcje podania dalej, jak tylko piłkę dostaje, to piłka jest zawsze szybsza od obrońcy. A Lipsk właśnie taką grę lubi.
Jedyną rozsądną taktyką, jest zagęszczenie środka pola, by minięty piłką zawodnika, od razu był asekurowany przez kolegę. Tak grało Atletico stąd 0-0 długi czas, bo akurat w obronie zagrali poprawnie, choć nie na swoim najwyższym poziomie.
Cholo zbudował określoną koncepcję, był jej wierny i mimo utyskiwań wielu, na prawdę mógł oczekiwać, że się uda. Zwłaszcza że mierzył się z drużyną, której styl reprezentowany przez Live, tak właśnie zniwelował.
Zawiodło wyjście spod pressingu lub wydajność przodu, który poza 2 okazjami też nic nie skorzystał z nielicznych szans.

dalmare | 15.08.2020 02:32

Simeone dążył do uzyskania bramki od Felixa musząc go zarazem oszczędzać. Myślę że zamierzał w decydującej fazie mieć na boisku Carrasco/ Felix/ Morata/ M.Llorente, z tyłu Gimeneza z Felipe, a w środku Thomasa Parteya.
Do takiej fazy nie doszło detalicznie przez rykoszet który zmylił Oblaka, ale w sensie szerszym przez jak myślę zaskakujący brak formy fizycznej jego graczy, i przez przeciągający się brak na środku Parteya.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy