REKLAMA
REKLAMA

Gracz Napoli o krok od Evertonu

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: Football Italia  |  14.08.2020 17:37
Gracz Napoli o krok od Evertonu

Piłkarze Napoli  |  fot. Grzegorz Wajda

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Zdaniem Il Mattino działacze Evertonu są bardzo blisko zakontraktowania pomocnika Napoli, Allana. Negocjacje obu klubów zbliżają się ku pomyślnemu końcowi.

Działacze z Neapolu chcieliby dostać za swojego gracza 40 milionów euro. Anglicy są gotowi zapłacić niewiele mniej, bo 38 milionów.

Twarde negocjacje De Laurentiisa


Prezydent Napoli, Aurelio De Laurentiis twardo prowadzi negocjacje i chce otrzymać większość tej kwoty bezpośrednio na konto klubu, a nie w ramach późniejszych bonusów. Działaczom Evertonu na tyle zależy jednak na tym transferze, że są gotowi pójść na ustępstwa.

Sam Allan też jest zainteresowany transferem, zwłaszcza, że grałby ponownie pod skrzydłami menedżera Carlo Ancelottiego.

Długi pobyt w Neapolu


Allan występuje w Napoli od 2015 roku. W ostatnim czasie gra jednak znacznie mniej i sam sugerował, że byłby gotowy zmienić pracodawcę.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Fan_Tulipan | 14.08.2020 18:08

Kupiony w 2015 za 11,5 mln. €. Zagrał pięć sezonów dla Napoli, gdzie ostatni był najsłabszy (najmniej meczy i minut).
U Sarriego i na początku u Ancelottiego zawodnik nie do zastąpienia, siła, odbiór i waleczność na najwyższym poziomie. Postawą na boisku zasługiwał na awans sportowy i większe pieniądze. Tak też miało się stać, gdy w zimie 2019 r. dostał propozycję z PSG. Napoli odmówiło, a Allan od tego momentu nie był już sobą i nie podniósł się z formą.
W Napoli już nie wejdzie na poziom, do którego przyzwyczaił (wątpię czy kiedykolwiek wróci do formy z okresu świetności). Ma 29 lat, a na jego pozycji siła i motoryka jest istotna. Koniecznie sprzedać.
Każda kwota uzyskana aktualnie za Brazylijczyka powyżej 35 mln. będzie sukcesem Napoli.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy