REKLAMA
REKLAMA

Obywatele z trzema punktami!

dodał: Patryk Śliwiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  21.09.2020 23:13
Obywatele z trzema punktami!

Gabriel Jesus  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Zawodnicy Wolves przegrali w meczu 2. kolejki Premier League z Manchesterem City 1:3 (0:2). Po pierwszej połowie, wydawało się, że Obywatele bez większych problemów wywiozą trzy punkty, ale w drugiej części spotkania gospodarze przez długi okres zagrażali bramce przyjezdnych.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando drużyny gości. Tworzyli sobie dużo sytuacji bramkowych, z których większość kończyli uderzeniem w światło bramki. Znacznie gorzej w tej odsłonie meczu wyglądała gra gospodarzy, którzy nie oddali ani jednego celnego strzału.

W 20. minucie na prowadzenie wyszli goście. Wtedy to rzut karny, po faulu na Kevinie De Bruyne, sprokurował Saiss. Do futbolówki podszedł sam poszkodowany, pewnie wykonując jedenastkę. Wprawdzie bramkarz rzucił się w dobrą stronę, ale strzał był na tyle precyzyjny, że Rui Patricio nie sięgnął piłki.

Parę minut później, prowadzenie podwyższył młody talent Manchesteru City - Phil Foden. Anglik otrzymał doskonałe podanie z lewej strony pola karnego od Raheema Sterlinga i bez problemu umieścił piłkę w bramce.

W drugiej połowie kibice ujrzeli zupełnie inny obraz meczu niż w pierwszej odsłonie spotkania. Tym razem to gospodarze kreowali więcej sytuacji bramkowych, a zawodnicy Manchesteru City nie oddali ani jednego celnego strzału.

Wolves było jednak stać tylko na honorowe trafienie. W 78. minucie bramkę zdobył Jimenez. Wtedy to Podence, po minięciu jednego rywala, dośrodkował piłkę ze skraju pola karnego, a wspomniany już Meksykanin dobrze wyskoczył do piłki i strzałem głową wpisał się na listę strzelców.

Wynik w 95. minucie meczu ustalił Gabriel Jesus. Brazylijski napastnik już wcześniej kilka razy próbował pokonać Rui Patricio, ale jego próby kończyły się niepowodzeniem. W ostatniej akcji spotkania dopiął jednak swego. Doszedł on do piłki, którą spod nóg obrońcy wytrącił jeden z jego kolegów i wbiegł w pole karne. Napastnik Manchesteru City oddał mocny strzał na krótszy słupek, ustalając wynik meczu na 1:3.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

redsik | 22.09.2020 08:15

City zaczęli z przytupem, KDB już gol i asysta w pierwszym meczu, niesamowity gracz. W następnej kolejce City-Leicester i szykuje nam się hicior a nawet dwa bo Liverpool-Arsenal, więc czekamy na weekend.

PS. Stones to jeszcze ma zaufanie Guardioli ?! od zawsze mówiłem że to piłkarz co pokazał się w Evertonie i zrobili z niego gwiazdę na siłę, dla mnie jest zwykłym obrońcą, nie widzę poprawy obrony City w tym sezonie, Ake z Laportem też, ten Koulibaly mógłby zmienić wiele w tej drużynie ale Ake to trochę inna bajka, pożyjemy zobaczymy ale jeszcze ktoś wspomni moje słowa, to zawodnik który w Chelsea się nie sprawdził i w City też nie da rady, nie jest to zawodnik klasy światowej a żeby wygrywać trofea trzeba takich mieć w składzie, City ma światowej klasy graczy w pomocy ataku no i bramkarza ale obrona to nie jest za solidna moim zdaniem, Mendy, Stones, Ake, Otamendi to nie są zawodnicy światowej klasy, jedynie Walker i Laporte bym dał to miano.

Karbaron1 | 22.09.2020 08:39

Redsik
Dokładnie tak było ze Stones, dla mnie też nigdy nie rokował. Ale City caly czas węszy za stoperem, może im się jeszcze uda kogoś ogarnąć. Guardiola nie ma ręki do stoperow swoja drogą. City wygląda mocno  myślę że delikatnie mocniej od Liverpoolu, tam też obrona kulawa. Ale czas pokaże. Jedno jest pewne, to znów wyścig dwóch koni

The__Normal__On | 22.09.2020 09:04

Doprecyzujmy: obie ekipy mają w swoich składach po jednym prze_kocurze na ŚO (VVD w LFC i Laporte w City) - kwestia partnerstwa dla powyższych. Uważam, że Ake i Stones to nie są odpowiedni partnerzy dla Laporta (od biedy może być nim Otamendi), tak Gomez i (był) Lovren nie są/byli dobrymi partnerami dla VVD (podobnie jak Otamendi - Matip może nim być, ale jest bardzo podatny na kontuzję). Prymat na najbliższe 5 lat na mistrzostwo zdobędzie ten, który pierwszy kupi Upamecano :)

Karbaron1 | 22.09.2020 10:32

The normal on
Generalnie sie zgodzę, ale z tym Ake to bym poczekał  przecież VD przychodząc do Liverpoolu też nie miał statusu kot

CiasnyWiesiek | 22.09.2020 15:40

Laporte po kontuzji też jakoś troszkę obniżył loty. Pamietam jak w jednej akcji objechali go dwa razy zaraz po powrocie.

Karbaron1 | 22.09.2020 18:58

Nie ma obrońcy nie do objechania, nawet VD daje się czasem objechac, ważne żeby to nie stało się norma.  Laporte w przeciwieństwie do pozostałych stoperow City ewidentnie myśl jak gra. Tylko z nim jest taki problem tak naprawdę na poważnie jeszcze nie pograł bo zawsze coś

CORLUCCI | 23.09.2020 08:21

o dyskusja śmietanki eksperckiej.
Nathan Ake: 146 games played
0 errors leading to goal
1 penalties conceded
160 tackles won

VVD: 157 games played
2 errors leading to goal
3 penalties
129 tackles won
Zreszta Ake jest lewonożny na lewą stronę i jest konkurentem Laporte a nie jego partnerem w obronie. Kounde - Laporte prawdopodobna para obrońców



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy