REKLAMA
REKLAMA

Plama na honorze Pepa Guardioli. Nie takie były plany

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  02.10.2020 12:00
Plama na honorze Pepa Guardioli. Nie takie były plany

Josep Guardiola  |  fot. Stefan Constantin/SPORT PICTURES

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Choć Pep Guardiola ma na koncie 686 meczów w roli menedżera, dopiero w ostatni weekend, przeciwko Leicester City, jego zespół po raz pierwszy stracił aż pięć goli. Manchester City uznawany był przed sezonem za faworyta Premier League. Teraz nawet niektórzy eksperci zmieniają w tej sprawie zdanie. Tymczasem w sobotę The Citizens wybiorą się na boisko Leeds United, które może wykorzystać mankamenty ich defensywy.

Tekst zawiera treści reklamowe | +18 | Obowiązuje regulamin



- Przed sezonem typowałem, że to Manchester City sięgnie po tytuł. Sugerowałem się podstawowymi faktami, a także tym, co kluby mogą zdziałać na rynku transferowym. Teraz, po tym, co widziałem w trzech pierwszych kolejkach, zmieniam jednak zdanie. City już nie jest moim faworytem - powiedział dawny piłkarz, a obecnie ekspert, Gary Neville.

Koszmarne błędy w defensywie


Podobnych opinii jednak na Wyspach Brytyjskich więcej. Na drużynę Pepa Guardioli spada krytyka i jest ona uzasadniona. Dziennikarze i wszelkiej maści eksperci zachodzą w głowę, co jest nie tak. Głównym mankamentem, jaki uwidocznił mecz z Leicester City (2:5) jest defensywa. Dość powiedzieć, że po raz pierwszy w swojej menedżerskiej karierze zespół Pepa Guardioli stracił aż pięć bramek. Hiszpan był pod koniec meczu wyraźnie załamany i spuszczał głowę, czekając już tylko na ostatni gwizdek.

I trudno, by zachowywał się inaczej, skoro trzech kolejnych defensorów - Kyle Walker, Eric Garcia i Benjamin Mendy - popełnili podobne proste błędy, prokurując rzuty karne, które potem na bramki zamienił Jamie Vardy. - Aż trudno uwierzyć, że w zespole na takim poziomie trzech obrońców popełnia te same podstawowe błędy. Pochopność i naiwność: to cechy defensywy Manchesteru City - stwierdził Gary Neville.

Wszyscy zwracają uwagę na fakt, że The Citizens nadal nie załatali dziury w obronie, jaka powstała po tym, jak odszedł kluczowy zawodnik tej formacji, Vincent Kompany. Ani Kyle Walker, ani John Stones nie okazują się graczami tego pokroju, co reprezentant Belgii. Żaden z nich nie jest liderem defensywy. Angielskie media nie zostawiły po ostatnim weekendzie na defensorach City suchej nitki. Oberwało się Walkerowi, Garcii, Nathanowi Ake i Mendy’emu. Wobec tak mizernej postawy obrońców ekipa z Manchesteru sprowadza właśnie z Benfiki Rubena Diaza. Kwota transferu może wynieść w jego przypadku nawet 65 milionów funtów. Do tego po kontuzji wraca Aymeric Laporte, więc defensywa drużyny Guardioli będzie przynajmniej trochę odmieniona.

City za słabe, by walczyć o tytuł?


Dziurawa obrona to jednak nie jedyny problem City. Zdaniem niektórych drużyna ma też problem mentalny. Ekipa z Etihad świetnie zaczęła mecz z Leicester i Riyad Mahrez strzelił efektownego gola. Wszystko zaczęło się psuć, gdy kontry rywali przyniosły pierwszą bramkę. Zespół Guardioli posypał się jak domek z kart. - Brakowało nam opanowania. Narzuciliśmy na siebie zbyt dużą presję i zamiast na spokojnie szukać drugiej i trzeciej bramki, zjadły nas nerwy. To przez to podarowaliśmy gościom aż trzy jedenastki. Powinniśmy być cierpliwsi i robić po prostu swoje - powiedział Guardiola.

Inny aspekt, który nie ułatwia City zadania to kontuzje. Odczuwalny jest zwłaszcza brak Sergio Aguero i Gabriela Jesusa, czyli kluczowych napastników zespołu. Pozostaje pytanie czy kadra wicemistrzów Anglii jest wystarczająco zrównoważona i szeroka, by z powodzeniem rywalizować na kilku frontach. - City są teraz przynajmniej jeden poziom niżej niż Liverpool. Widzieliśmy jak The Reds zareagowali na mizerny mecz z Leeds United. Sprowadzili w międzyczasie dwóch graczy, a ci wskoczyli do składu i zaczęli robić różnicę. Liverpool wygrał z Chelsea i Arsenalem. Jest mocny mentalnie i to działa też na rywali - zauważył Gary Neville.

Są nawet eksperci, którzy w ogóle wykreślają City z walki o tytuł. Zalicza się o nich Graeme Souness. - - Liverpool wygląda na mocniejszego niż 12 miesięcy temu. Patrząc na to, co prezentuje Manchester City, myślę, że tej drużynie powinny przyświecać teraz inne cele - ocenił były zawodnik. - W tym momencie wyzwaniem są dla ekipy z Manchesteru zespoły pokroju Leicester. Myślę, że Liverpool znów może odjechać reszcie stawki i obronić tytuł - dodał.

Mecz w Manchesterze bez Bale’a


W nadchodzący weekend problemy City będzie chciał wykorzystać wspomniany przed chwilą beniaminek. Leeds United nie boi się postawić najgroźniejszym rywalom. Menedżer Marcelo Bielsa nie broni się całym zespołem i gra bez kompleksów, ofensywnie. Dowodem tego był mecz z Liverpoolem, w którym zespół z Elland Road dosłownie otarł się o remis. Jeśli The Citizens zagrają równie mizernie jak przeciwko Leicester, to na boisku beniaminka może dojść do niespodzianki. Nasze oczy zwrócone będą zwłaszcza na Mateusza Klicha, który zdobył już w tym sezonie dwa gole i zbiera wysokie noty od dziennikarzy.

Leeds - Manchester City 1x2 kursy
Wygrana
Leeds
Remis Wygrana
Manchester City
STS 8.20 5.30 1.35 Sprawdź ofertę STS
Superbet 7.90 5.45 1.37 Sprawdź ofertę Superbet
Fortuna 8.70 5.70 1.33 Sprawdź ofertę Fortuny
Betclic 7.20 5.60 1.38 Sprawdź ofertę Betclic
forBET 7.20 5.60 1.38 Sprawdź ofertę forBET
NAJWYŻSZY KURS
BONUSY DLA UŻYTKOWNIKÓW GOAL.PL
bonus 100% do 1200 zł + freebet 30 zł z kodem GOAL
tydzień bez ryzyka + freebet 34 zł
cashback do 550 zł z kodem GOALPL
Kursy aktualne na 01.10.2020 15:10


Ciekawie zapowiada się poza tym rywalizacja w niedzielnym meczu między Manchesterem United a Tottenhamem Hotspur. Dla gospodarzy będzie to prawdziwy sprawdzian i nie jest powodzianie, że dostaną z niego pozytywną ocenę. Czerwone Diabły przegrały na inaugurację z Crystal Palace, a potem męczyły się w lidze z Brighton (3:2). Co prawda United wygrali efektownie z tym samym zespołem w Pucharze Ligi (3:0), ale więcej o formie ekipy Ole Gunnara Solskjaera dowiemy się dopiero w niedzielę. Wiele do udowodnienia ma też Tottenham. Drużyna Jose Mourinho straciła ponownie punkty na własnym boisku, ledwo remisując z Newcastle (1:1). A przecież kilka tygodni temu przegrała też w Londynie z Evertonem. W hicie Premier League nie zagra jeszcze sprowadzony z Realu Madryt Gareth Bale. Walijczyk nie wrócił do pełni sprawności po kontuzji.

Manchester United - Tottenham 1x2 kursy
Wygrana
Manchesteru United
Remis Wygrana
Tottenhamu
STS 1.96 3.59 3.85 Sprawdź ofertę STS
Superbet 1.95 3.65 3.95 Sprawdź ofertę Superbet
Fortuna 1.96 3.65 3.90 Sprawdź ofertę Fortuny
Betclic 1.96 3.70 3.90 Sprawdź ofertę Betclic
forBET 1.96 3.70 3.90 Sprawdź ofertę forBET
NAJWYŻSZY KURS
BONUSY DLA UŻYTKOWNIKÓW GOAL.PL
bonus 100% do 1200 zł + freebet 30 zł z kodem GOAL
tydzień bez ryzyka + freebet 34 zł
cashback do 550 zł z kodem GOALPL
Kursy aktualne na 01.10.2020 15:10


Czwarta kolejka Premier League:
W nawiasie typ redakcji Goal.pl.

Sobota:
13:30 Chelsea - Crystal Palace (1)
16:00 Everton - Brighton (1)
18:30 Leeds - Manchester City (x2)
21:00 Newcastle - Burnley (1)

Niedziela:
13:00 Leicester - WHU (1)
13:00 Southampton - WBA (x)
15:00 Arsenal - Sheffield United (1)
15:00 Wolves - Fulham (1)
17:30 Manchester City - Tottenham (x)
20:00 Aston Villa - Liverpool (2)

Ze Wielkiej Brytanii dla goal.pl: Michał Wachowski
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 23 komentarzy

redsik | 02.10.2020 13:26

od początku pisałem że City nie ma obrony, to drużyna która nie raz będzie musiała gnać wynik atakiem, myślę że nie odzyskają tytułu i nie dla tego że przegrali wyosoko z Leicester a dlatego że mają problem z mentalnością, pisałem o tym rok temu i widzę to cały czas, City jest dominatorem jeśli ma 3-0 i wymienia podania jednak jeśli przeciwna drużyna wychodzi na prowadzenie zauważyłem że City gra niedokładnie, często złe podania, nie potrafią grać pod presją gdy trzeba gonić wynik. To jest największy problem City i podejrzewam, że jak Leeds strzeli pierwszy jutro bramkę tak City będzie miał już drugi z rzędu nie wygrany mecz w lidze i jest to bardzo prawdopodobne bo wiemy jak gra Leeds Bielsy, napewno się nie położą przed City i taka postawa musi dawać kibicom Leeds powody do dumy.

xxBANGxx | 02.10.2020 14:01

Od momentu podpisania kontraktu z Pepem, City wydało blisko 500 mln euro na samą defensywę. Przecież to są olbrzymie pieniądze, a defensywa nadal wygląda fatalnie. Liverpool to zdecydowany faworyt tego sezonu. Wzmocnili skład, grają równo i przede wszystkim mają mistrzowską mentalność. Szczerze pisząc, to mii się wydaję, że projekt Pepa w City po prostu się wypalił na co wskazują wyniki z poprzedniego sezonu.

SteveG | 02.10.2020 14:58

Wydaje mi się, że to ostatni sezon Guardioli w City. Widać, że Pep nie radzi sobie z poukładaniem gry defensywnej City, mimo wydania prawie 500 mln!!! na obrońców...
W swojej karierze na Etihad ciągłe blamaże w Lidze Mistrzów, gdzie głównie hiszpan po to został trenerem MC, żeby w końcu Obywatelom udało się choćby zagrać w finale Champions League(bo mistrzostwa krajowe to zdobywał i Mancini i Pellegrini) a jak wiemy, mimo wpompowania setek milionów na transfery ta sztuka się nie udała.
Ok, Pep wygrał dwa mistrzostwa Anglii, gdzie faktycznie za pierwszym razem pobił rekord punktów, ale tak na prawdę nie miał żadnych poważnych rywali w walce o tytuł, dopóki Klopp nie wprowadził Liverpoolu na wyższy level. Drugie mistrzostwo wygrane o punkt z The Reds to bardziej przegrał je sam Liverpool. Poprzedni sezon to już zaś przepaść i wiele wskazuje na to, że teraz może być podobnie, choć jeszcze nie ma co wyciągać zbyt pochopnych wniosków.

Joker | 02.10.2020 15:32

SteveG
Różnica między City, a Live jest taka, że City gra na poważnie w krajowych pucharach, a Live tam szybko odpada i potem im może brakuje pary i zdrowia (dużo kontuzji ma zwykle City) w końcówce sezonu. Być może jest to błąd Pepa, że nie odpuszcza jak Klopp żadnych rozgrywek, ale on już taki jest, i chce wszystko wygrać. Robił tak w Barcelonie i Bayernie, przez co być może w sumie wygrał mniej niż mógł na poziomie LM.

Z tymi pieniędzmi to też już śmieszny zarzut, bo jak Pep chciał v.Dijka to w klubie uznano, że na stopera 80 mln wydawać nie będą, a Live wydał i na tym wygrał, bo to przyjścia Holendra Live miał jeszcze gorszą defensywę niż City.

xxBANGxx | 02.10.2020 15:58

Joker
Jesteś tak zaślepiony miłością do Pepa, że nie jesteś w stanie zauważyć tego, że mimo pompowanych milionów w klub, City wygląda gorzej, o defensywie nie wspominając, bo ta właściwie nie istnieje, a Twoje wymówki dla Pepa w stylu - bo Pep gra na poważnie w pucharach, bo Klopp nie gra... są tego potwierdzeniem. Rozumiem, że to jeden z Twoich idoli, ale ciężko się czyta to co piszesz, bo nie ma w tym ani 10% obiektywizmu. Pep jest nie tylko za Kloppem, ale wkrótce mogą go wyprzedzić chociażby Flick czy Nagelsmann. W LM jest przewidywalny, dlatego odpada z Lyonem, który budżet ma 4x mniejszy.

dalmare | 02.10.2020 17:35

"...W LM jest przewidywalny, dlatego odpada z Lyonem, który budżet ma 4x mniejszy" -  Niezbyt szczęśliwe wywołanie.

kuba_psg | 02.10.2020 18:14

"Różnica między City, a Live jest taka, że City gra na poważnie w krajowych pucharach"

Chyba główna różnica jest taka, że Liverpool na poważnie gra w fazie pucharowej LM, podczas gdy gra City jest tam całkowicie niepoważna :D

Eternal | 02.10.2020 18:37


kuba_ps
Otoz to! Pep niech sobie gra na powaznie w CacaoCup a LM zostawi dla innych.
Pol miliarda na obroncow.. No tego nie da sie obronic..

CiasnyWiesiek | 02.10.2020 19:31

Joker - to że pożałowali na VVD nie znaczy że argument z dużą kasą na obronę się nie liczy bo wydali krocie na innych zawodników z obrony. Na obronę wydali z 3 razy więcej niż Liverpool więc chyba powinno się oczekiwać troszkę lepszej gry tej formacji. Oczywiście Liverpoolu obrona też nie jest nieskazitelną ale kosztowała ona znacznie mniej, więc da się.

krystian1880 | 02.10.2020 21:06

"W LM jest przewidywalny, dlatego odpada z Lyonem, który budżet ma 4x mniejszy."     Przypomnij mi z kim Juvenstus odpadł w lm.Idealny artykuł dla hejterów City żeby pożalić sie.

radek281291 | 02.10.2020 22:36

Mimo, że szejkowie są w City od 10 lat, to niektórzy dalej nie potrafią zrozumieć różnicy między wydawaniem kasy na lewo i prawo bez większego zastanowienia, a razie problemów jedynym pomysłem jest wydanie kolejnych 100 milionów, od zrównoważonego zarządzania finansami, gdzie spora część wydanych pieniędzy pochodzi z wczesniejszej sprzedaży zawodników...

Za jednego Cou klub otrzymał VVD + Beckera i jeszcze została połowa sumy jaką dano za Fabinho.

Teraz odchodzi Brewster za 23mln funtów (!) - chłopak, który nie zagrał praktycznie nic w PL, a dzięki temu transfer Tiago jest kolejnym „darmowym” wzmocnieniem.

Jota przyszedł za 40mln, ale najpierw wystarczy zapłacić 5-10mln + odszedł Hoever za 13,5mln, więc kolejny nie aż tak kosztowny transfer.

I tak można by wymieniać i wymieniać. Przychody City ze sprzedaży zawodników są nieporównywalnie mniejsze, a niestety nikt nic z tym nie może zrobić patrz. ostatnia sprawa z UEFA i CAS

Joker | 02.10.2020 23:30

XxBANGxx
Juventus też ma większy budżet od Lyonu i Ajaxu, a dostał od tych klubów w ryj i tego jakoś nie przeżywasz tak jak porażek City. Czyżbyś był jakimś ukrytym fanem City tylko wstydzisz się przyznać?

Zdradzę Ci pewien sekret. Nie jestem obiektywny, bo uwaga ja tu przedstawiam swoją opinię i swój punkt widzenia, co UWAGA nazywa się subiektywizmem, i co więcej, zdradzę Ci kolejny sekret. Ty też tu przedstawiasz swoją opinię i UWAGA, to oznacza iż nie jesteś obiektywny a subiektywny. Mam nadzieję, że Twój świat nie runął z tego powodu, bo nie to było moim celem...

Joker | 02.10.2020 23:32

Kuba
Ostatnio z tego co pamiętam City jednak dotarło dalej także w LM, Liverpool w zeszłym sezonie w żadnym pucharze nie wyszedł poza 1/8, a City wygrało jeden puchar krajowy, w drugim odpadli w półfinale, a w LM ćwierćfinale.

xxBANGxx | 03.10.2020 00:04

Juventus odpadł z Lyonem, ponieważ problemem był trener. A jak jest w City?

Pepe12LFC | 03.10.2020 09:00

Joker mówisz ze Liverpool specjalnie odpada z pucharów krajowych ? W tamtym sezonie City trafia na ekipę z Championship , a Liverpool na przedstawiciela PL i musi wybierać między KMŚ a CC bo nie związek w Anglii nie chce przełożyć meczu :)
Sezon 18/19 w pierwszym meczu Liverpool trafia na Chelsea, City na Oxford z League One. Sezon 17/18 Liverpool z Lisami, City z WBA.
Dalej nie chce mi się szukać, ale biorąc pod uwagę, że Liverpool nie miał jeszcze gotowej kadry na grę na 4 frontach to trafiał na ekipy, gdzie grając najmocniejszym składem nie było by pewności, ze przejdzie dalej. W tym sezonie tez trafił na Arsenal i odpadł w karnych i to znaczy, ze Klopp odpuścił ? W tym pucharze odkąd pamietam ekipy wystawiają rezerwowy skład dopiero w późniejszych rundach jak jest bliżej zwycięstwa to składy są coraz mocniejsze. Szerokość kadry City w poprzednich sezonach pozwalała grać na wielu frontach bez utraty jakości, o LFC tego powiedzieć nie można. W tym sezonie odpadli rezerwowym składem oprócz Salaha i VVD z Arsenalem, gdzie zawodników z pierwszego składu zagrało więcej, a mimo to mieli lepsze sytuacje bramkowe, ale świetnie spisał się Leno. Odpadli szkoda, bo to jest zawsze puchar do gabloty, ale niech nikt nie mówi, ze Klopp robi to specjalnie.

Joker | 03.10.2020 11:15

Pepe12LFC
Mecz ligowy 3 dni temu i Liverpool zrobił z Arsenalem co chciał... Nie daje do myślenia?

Joker | 03.10.2020 11:16

XxBANGxx
Łatwe masz odpowiedzi na wszystko... Zazdroszczę... Zobaczymy jak z trenerem Pirlo, czy też będzie wina trenera :) bo jak każdy trener od lat w Juve dostaje w ryj w LM to daje do myślenia, hehe :)

xxBANGxx | 03.10.2020 11:26

Joker
No nie było nam po drodze z Sarrim (to był najgorszy Juventus od lat), a w dwumeczu z Lyonem i tak było 2:2, a nie 1:3 u siebie, co można już uznać za kompromitację, szczególnie że to był tylko jeden mecz. Teraz też dobrze nie wchodzą w sezon, skoro przegrywają u siebie z Leicester 2:5. Może coś się wypaliło. :)  

Pepe12LFC | 03.10.2020 22:50

Tak tylko grał tam pierwszy garnitur a nie drugi, tobie to nie daje do myślenia ?

Joker | 04.10.2020 18:49

Pepe12LFC
Koleś, właśnie o tym piszę, że Klopp znowu odpuścił puchar krajowy, za to Ty się tłumaczysz silnym rywalem, a potem jednak przyznajesz, że Live grał rezerwami, czyli co? Czyli jednak Klopp odpuścił...

Joker | 04.10.2020 18:51

XxBANGxx
To nie był mecz u siebie tylko na neutralnym terenie, to przecież był turniej finałowy w Lizbonie. I właśnie jeden mecz, a w jednym meczu łatwiej o niespodziankę.

MarseilleFan | 04.10.2020 19:24

Joker
Guardiola nie odpuszcza? On po prostu w przeciwieństwie do innych może wystawić dwie równorzędne jedenastki. Przecież nie gra cały sezon jednym składem. Jak zwykle przedstawiasz wydarzenia tak, żeby wybielić swojego mistrza. Chore.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy