REKLAMA
REKLAMA

Piłkarz MU grzmi: To próba destabilizacji zespołu!

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: ESPN  |  15.10.2020 13:30
 Piłkarz MU grzmi: To próba destabilizacji zespołu!

Bruno Fernandes  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Pomocnik Manchesteru United Bruno Fernandes kategorycznie zaprzeczył informacjom, jakoby krytykował taktykę trenera Ole Gunnara Solskjaera po tym, jak został zastąpiony w przerwie ostatniego ligowego spotkania z Totetnhamem Hotspur. Reprezentant Portugalii odrzucił także doniesienia, jakoby po przegranym 1:6 spotkaniu doszło do ostrej rozmowy pomiędzy nim i kolegami z zespołu

- Ostatnio było wiele spekulacji na ten temat. Najpierw media twierdziły, że była dyskusja z kolegami z drużyny, a ponieważ to się nie sprzedało, pojawiły się informacje o dyskusji z jednym kolegą (Victorem Lindelofem - przyp.red.). To też nie zadziałało, więc pojawił się Solskjaer. Uważam, że to działanie mające na celu zdestabilizowanie naszego zespołu - powiedział Bruno Fernandes w rozmowie ze SportTV, cytowany przez ESPN.

- To, co zostało powiedziane, w żadnym wypadku nie jest prawdą, ponieważ zostałem zmieniony w przerwie z powodów taktycznych. Trener powiedział mi, że mecz się skończył, a my mamy przed sobą wiele więcej spotkań. Oczywiście to zrozumiałem. Nie byłem zadowolony ze ściągnięcia mnie, ale nie powiedziałem w tym momencie nic, co mogłoby zaszkodzić drużynie - kontynuował.

- Po meczu trener wysłał mi nawet wiadomość z życzeniami powodzenia w reprezentacji. Po zakończeniu meczu w szatni zapytał mnie i dwóch lub trzech innych zawodników, czy uważamy, że powinniśmy udzielić wsparcia zespołowi. Nikt nie chciał jednak mówić, bo nie był to najlepszy moment - dodał portugalski pomocnik.

- Muszę być wdzięczny trenerowi, bo to on mnie chciał, to on we mnie wierzył, a taktyka, którą stosuje, jest dla mnie idealna - mówił pomocnik. - Więc proszę o nieużywanie mnie do wymówek. Jeśli ktoś chce próbować stworzyć kłopoty wewnątrz Manchesteru United, niech nie używa mojego imienia, ani imienia moich kolegów czy trenera. Atmosfera jest dobra. Po porażce oczywiście byliśmy smutni, ale musimy dać odpowiedź w następnym meczu - dodał Bruno Fernandes.

Manchester United bardzo słabo rozpoczął nowy sezon. W trzech ligowych spotkaniach zapisał na swoje konto zaledwie trzy punkty, a w ostatnim meczu wysoko 1:6 przegrał u siebie z Tottenhamem Hotspur. Pierwszą szansę na rehabilitację będzie miał już w najbliższą sobotę, kiedy o godzinie 21:00 zagra na wyjeździe z Newcastle United.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

gk87 | 16.10.2020 11:00

Ole niezły motywator xd Panowie mecz się skończył haha...zostań tam jak najdluzej...wyobrażacie sobie,że np Ferguson wypowiada takie słowa w szatni w przerwie meczu mimo złego wyniku i oslabienia?

piotruś83 | 16.10.2020 11:35

Nie musze sobie wyobrazac naczelny hejterze United, bo doszlo do czegos takiego w porazce 1:6 z City. Moze nie w przerwie, ale Ferguson opieprzal Evre za atakowanie kiedy w oslabieniu przegrywali z City. Powiedzial, ze mecz sie skonczyl i maja walczyc o jak najmniejsza ilosc straconych goli, zamiast atakowac.

propu31 | 16.10.2020 12:16

Klub się stacza w dół!!!!!!!!!!!!!! Podobnie jak Barca na ten moment.

Deyna1947 | 16.10.2020 18:25

gk87 w swoim żywiole. Pamietam jak w zeszłym sezonie tez był i komentował tylko porażki united by na wiosnę schować się pod głaz.

flt32705 | 16.10.2020 21:09

Piotruś83 święte słowa sam pamiętam



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy