REKLAMA
REKLAMA

The King is back! Vardy bohaterem

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  25.10.2020 22:09
The King is back! Vardy bohaterem

Jamie Vardy  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarze Arsenalu zdominowali rywali w pierwszej połowie, ale byli nieskuteczni, co zemściło się na nich po przerwie. W drugiej połowie na boisku pojawił się Jamie Vardy, który w 80. minucie zdobył efektowną bramkę czym zapewnił Leicester zwycięstwo 1:0.

Najciekawsze niedzielne starcie w Premier League miało miejsce na Emirates Stadium, gdzie Arsenal podejmował Leicester City. Oba zespoły przed tygodniem przegrały swoje mecze ligowe, więc teraz chciały wrócić na zwycięską ścieżkę.

Blisko, coraz bliżej


Kanonierzy już na początku meczu zaznaczyli, która drużyna będzie dominować w tym spotkaniu. To londyńczycy przeważali w posiadaniu piłki i cierpliwie szukali swojej okazji na gola, a było ich całkiem sporo.

W 11. minucie Hector Bellerin uderzył nisko nad ziemią, ale dobrze zachowała się obrona gości, która zablokowała to uderzenie. Jeszcze lepszą sytuację miał w 29. minucie Alexandre Lacazette, który otrzymał podanie od Kierana Tierney’a i uderzeniem głową próbował pokonać bramkarza. Również tym razem strzało został zablokowany przez obrońcę.

Arsenal wraz z upływem czasu był coraz bardziej aktywny i wydawało się, że tym, który wreszcie trafi do siatki będzie Bukayo Saka. Młody Anglik wbiegł w pole karne i złożył się do uderzenia, ale piłka przeszła obok lewego słupka. O Leicester trudno coś napisać, ponieważ mogliśmy odnieść wrażenie, że na boisku są obecni tylko ciałem.

Vardy bohaterem


W drugiej połowie z dobrej strony pokazało się Leicester, które wykreowało sobie więcej sytuacji strzeleckich. Byli oni mocno nieskuteczni, ale i tak zaprezentowali się dużo lepiej niż Arsenal. Kanonierzy zwolnili tempo i byli tylko tłem drużyny, którą widzieliśmy prze przerwą.

Lisy w końcu strzeliły upragnionego gola, a jego autorem nie mógł być nikt inny niż Jamie Vardy. W 80. minucie Cengiz Under zagrał do wbiegającego w pole karne Anglika, który uderzeniem głową zdołał efektownie pokonać Bernda Leno. Trafienie to okazało się jednym w tym meczu. Goście długo byli niewidoczni, ale zrobili to, czego nie potrafili rywale, czyli wykorzystali swoją sytuację. Wynik już się nie zmienił i zespół Brendana Rodgersa triumfował 1:0.

Za tydzień zespoły te ponownie będą miały wymagających przeciwników. Arsenal zmierzy się na Old Trafford z Manchesterem United. Z kolei Leicester uda się na Elland Road z Leeds United.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

che2002 | 25.10.2020 22:17

Pieknie leicester! Udany powrot po kontuzji przech..a. lubi strzelać Arsenalowi bramki...

Lotnik | 25.10.2020 22:19

Arsenal niby miał więcej posiadania piłki, ale niewiele z tego wynikalo. Brawo Leicester, wielki wynik!

LCFC | 25.10.2020 22:49

Zastanawialem się czy w ogóle jest sens pisać komentarz, bo w tym meczy za wiele się nie działo, w poerwszej Arsenal przeważał ale mial tylkojedną naprawdę dobrokazję a drugiej Leicester doszłodoglosu i nawet wygrało, moim zdaniem troche niezasłużeniei właśnie chciałem trchę ponarzekać że bez Vardiego zespół nie istnieje że cała poerwsza połowa w kolejnym meczu w zasadzie Leicester nic nie gra. Ale potem na spokojnie jak się zastanowiłem i w sumie to pierwsza ligowa domowa porażka Arsenalu w tym roku w sumie, mimo wszystko Le8cester dobrze broniło i potem potrafiło nawet w drugiej połowie dominować i Rodgers ładnie faktycznie odmienił w przerwie zespół, cóż sezon jest dziwny i nie przewidywalny więc też ciężko ws,ystko komentować bo w przyszłym tygodniu oba zespoły mogą zagrać znacznie lepiej jak i zmacznie gorzej niż dzisiaj.

redsik | 26.10.2020 04:47

No brawo lisy ! Myślałem ze przegrają jako ze Arsenal miał porażki tylko z LFC i Man City a tutaj niespodzianka w Londynie. Myślę że Arsenal miał dobry start ale to wciąż ta sama drużyna co rok temu, chyba nie ma się co łudzić ze wejdą do LM. Biją leszczy ale od całej czołówki wpier.....ol.

DanViLBEST | 26.10.2020 08:34

@redsik
Nie wiele można zmienić mając taki szrot na stanie jaki ma Arteta. Tu potrzeba nie jednego okienka transferowego a co najmniej 3. Co do gry, cóż, Arsenal już przyzwyczaił nas że gra albo słabo albo przeciętnie. Tutaj, pierwsza połowa przeciętna , druga słaba. Po prostu cała drużyna bez formy. Brak kreatywnego pomocnika, mózgu, bije po oczach. Arsenal klepie się po czole. Jak Auba bez formy to nikt nie potrafii strzelić bramki. Dopiero po tym sezonie będziemy mogli zobaczyć na czym stoi Arteta i ten cały klubik.

crazykill | 26.10.2020 08:42

Redsik wydaje mi się że majstra łatwiej zdobyć bijąc leszczy niż czołówkę

BlueShadow | 26.10.2020 08:59

Ale ten arsenal to ciapki. Tyle kasy na transfery i dupa blada

BlueShadow | 26.10.2020 10:01

A co do wyniku. Typowałem 1:2 jest 0:1 czyli znowu miałem nosa

Rob66 | 26.10.2020 11:08

Ten sezon jest mega ciekawy.

propu31 | 26.10.2020 11:44

FPL mi padłooooooooo. Na Arsenal, znowu się nie da kompletnie stawiać i nie ma się co spodziewać pewnych wygranych. Kiepsko......
W tym sezonie mogą wychodzić cyrki.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy