REKLAMA
REKLAMA

The Reds włączyli tryb oszczędny, kolejna kontuzja obrońcy

dodał: Oskar Szatraj  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  27.10.2020 22:53
The Reds włączyli tryb oszczędny, kolejna kontuzja obrońcy

Mohamed Salah  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Wtorkowy mecz na Anfield nie był widowiskiem, do którego przyzwyczaili nas The Reds. Liverpool rozpoczął to spotkanie bez czołowych zawodników w ofensywie, ale zdołał pokonać FC Midtjylland 2:0.

Liga Mistrzów rozgrywana jest w tym sezonie ekspresowo, więc nie możemy być zaskoczeni, że trenerze czasami dają odpocząć swoim najważniejszym zawodnikom. W starciu z Midtjylland Juergen Klopp podjął decyzję, aby trio: Salah, Firmino oraz Mane zasiadło dziś na ławce rezerwowych. Jak ich nieobecność wpłynęła na przebieg meczu?

Zaciągnięty hamulec The Reds


W pierwszych kilkunastu minutach tego spotkania nie wydarzyło się nic specjalnego. Warto jednak odnotować, że to mistrzowie Danii w trzeciej minucie mogli objął prowadzenie. W okolicy pola karnego piłkę przyjął Anders Dreyer, który uderzył nisko w sam środek bramki. Alisson nie miał jednak najmniejszego problemu z obroną tego strzału.

Liverpool nie narzucił rywalom wysokiego tempa gry i ze spokojem próbował konstruować akcje w ofensywie. To nie przychodziło im tak łatwo, jak mogliśmy się spodziewać, ponieważ goście dobrze się ustawiali nie pozwalali na wiele przeciwnikom.

Do przerwy jedynym problemem Juergena Kloppa nie była tylko przeciętna postawa swoich podopiecznych. Urazu doznał bowiem Fabinho, który wracał we własne pole karne i poczuł ból w okolicach uda. W rezultacie Brazylijczyk po pół godziny gry musiał zejść z boiska. Jego miejsce zajął 19-letni Rhys Williams. W pierwszej połowie nie zobaczyliśmy żadnego gola.

Otwierające trafienie


W drugich 45. minutach Liverpool był już bardziej konkretny i zdobył bramkę na 1:0, po efektownej zespołowej akcji. Xherdan Shaqiri zagrał do wbiegającego w pole karne Trenta Alexandra-Arnolda. Ten z kolei zagrał idealnie do Diogo Joty, który z bardzo bliskiej odległości trafił do siatki.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry, Liverpool mógł zdobyć drugą bramkę. Sędzia Paweł Raczkowski wskazał na wapno, a do piłki podszedł faulowany Mohamed Salah. Egipcjanin uderzył pewnie, przypieczętowując zwycięstwo The Reds 2:0.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

SteveG | 27.10.2020 23:17

Katastrofalny mecz Liverpoolu. Na prawdę nie ma żadnego wytłumaczenia na tak słabą grę. O mały włos, a by stracili 3 pkt. Do tego kontuzja Fabinho, nie wiadomo jak poważna i na środku obrony zostaje elektryczny Gomez i dzieciak Williams. Fatalny dzisiaj Minamino, tragiczny Origi i Milner(z całym szacunkiem dla Jamesa, ale już nie daje rady)
Ech, cienko widzę następne mecze. Jeszcze ten kiepowaty Firmino bez formy od ponad roku...

redsik | 27.10.2020 23:39

Spokojnie, graliśmy bez kilku podstawowych zawodników, mecze co 3 dni wiec Jurgen musi rotować , mnie cieszy kolejne zwycięstwo w tym trudnym czasie. Czekamy na WHU. YNWA

bubus88 | 28.10.2020 00:05

Shaquiri niech szuka klubu w którym będzie miał podstawę na placu gry. W Liverpoolu się już dość na siedział, i czasu zmarnował.

CiasnyWiesiek | 28.10.2020 07:35

Ale sierpy z tych Duńczyków. Widać było że grac w piłkę nie potrafią to faulowali a jeden drugiemu piątkę zbijał za faul na Hendersonie od tyłu. Banda chamów. Polski sędzia drukarz tez robił co mógł zeby utrzymać ich przy życiu. Nie wiem jakim cudem tam chociaz jednej czerwonej nie bylo a powinny być dwie.

Pepe12LFC | 28.10.2020 08:16

W pewnym momencie przy wyniku 1:0 chciałem, żeby Ekipa z Danii wcisnęła dwie bramki, żeby Jurgen i zawodnicy dostali nauczkę za lekceważenie przeciwnika i brak zaangażowania. Fatalnie to wyglądało.
Typowałem 4:1, ale jak zobaczyłem przód to mój typ odrazu trafił do śmietnika. Origi, Milner, Minamino, a po wejściu Wijnaldum i Mane TRAGEDIA !

Mr_Devil | 28.10.2020 09:48

2 - 0, nie ma wstydu. Osobiście typowałem, że Live jednak straci gola i niewiele brakowało, bo zaraz na początku meczu piłkarz Midtjylland miał świetną okazję. Zabrakło zimnej krwi, szybkiej decyzji, imo niepotrzebnie kiwał. Od razu przypomniał się Rash lub Martial, Oni miewają takie zawiechy..

redsik | 28.10.2020 10:07

Żeby tylko z Fabinho nic poważnego nie było, matko co za pech w formacji obronnej. Niech wraca ten Tsimikas bo Robertson w repce Szkocji grywał na ŚO, pomału nam się zaczyna piec dupa...

radek281291 | 28.10.2020 13:22

Co raz bardziej wydaje się, że ten "oszczędny tryb" jest planowany ze względu na ilość meczów do rozegrania - kolejny niemrawy występ, ale wygrana jest.

Średnie widowisko i jeszcze ta kontuzja Fabinho.. Ale widzę tu pozytyw - Rhys być może dostanie swoją szansę szybciej niż by się tego spodziewał. Może ta historia będzie przypominała drogę TAA ;)

Mocno liczę na tego chłopaka i jak na razie nie zawodzi



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy