REKLAMA
REKLAMA

Paryż drży. Kontuzja Neymara

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Daily Mail  |  28.10.2020 21:38
Paryż drży. Kontuzja Neymara

Neymar  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Dłuższa przerwa w grze może czekać gwiazdę Paris Saint-Germain Neymara. Brazylijczyk nabawił się bowiem kontuzji podczas środowego spotkania Ligi Mistrzów z Istanbul Basaksehir, które zakończyło się wygraną mistrzów Francji 2:0.

28-letni Brazylijczyk nabawił się urazu podczas pierwszej połowy środowego spotkania. Początkowo zawodnik francuskiego zespołu trzymał się za kostkę, ale interweniujący sztab medyczny obandażował jego lewe udo. Piłkarz próbował kontynuować grę i wrócił na boisko, ale była to nieudana próba. W 27. minucie Neymar był zmuszony do opuszczenia boiska, na którym zastąpił go Pablo Sarabia i udał się prosto do szatni.

Na razie nie wiadomo, jak poważna jest to kontuzja. Odpowiedź na to pytanie zapewne dadzą szczegółowe badania, które piłkarz powinien przejść zaraz po powrocie do stolicy Francji. Nie ma jednak wątpliwości, że sztab szkoleniowy PSG będzie z zapartym tchem czekał na diagnozę ze strony sztabu medycznego.

Początek obecnego sezonu nie jest do końca udany dla Brazylijczyka. We francuskiej Ligue 1 wystąpił w zaledwie czterech z ośmiu spotkań. Najpierw na występ nie pozwalało mu potwierdzone zakażenie koronawirusem, a następnie w dwóch spotkaniach pauzował za czerwoną kartkę. Na swoim koncie ma również występ w obu dotychczasowych meczach fazy grupowej Ligi Mistrzów. Łącznie w sześciu meczach, w których pojawił się na murawie, zdobył dwie bramki i zanotował cztery asysty.

Paris Saint-Germain w drugim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów nie sprawiło zawodu swoim kibicom i wygrało w Turcji 2:0. Obie bramki dla drużyny prowadzonej przez Thomasa Tuchela zdobył Moise Kean.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

FCHollywood | 28.10.2020 22:39

Oni już są przyzwyczajeni, a nie drżą :D

Joker | 29.10.2020 00:25

W Barcelonie przez 4 sezony miał bodaj jedną dłuższą przerwę, coś około 2 miesięcy, w Paryżu co sezon wypada na kilka miesięcy. Ciekawe z czego to wynika? Ostra gra rywali w Ligue 1? Za dużo Ney zaczął balować i nie prowadzi się już tak sportowo jak w Barcelonie czy może nastąpiło tak szybkie zużycie organizmu? Mimo, że ciągle jest na topie to dla mnie jest to niewykorzystany potencjał, bo w tym wieku powinien już dawno być na poziomie jaki w swoim prime'ie prezentował Messi, miał na to papiery.

FCHollywood | 29.10.2020 00:58

Rafinha na dzień dobry w debiucie dostał mocnego kopniaka(przeciwnik przejechał korkami po nim od klatki piersiowej do uda i tam zakończył) i komentator meczu powiedział, że został porządnie przywitany. Po czym drobny wywód na temat ostrzejszej gry w lidze francuskiej. Ciężko znaleźć ligę z porównywalną liczbą czerwonych kartek. Więc może coś w tym jest.

Joker | 29.10.2020 01:06

W Ligue 1 naprawdę wielu zawodników bazuje głównie na sile fizycznej i grają bardzo ostro, także nie ulega wątpliwości, że coś w tym jest. Pytanie czy to jest główna przyczyna, bo przecież nie każdy ofensywny zawodnik, który trafia do Ligue 1 z innej ligi automatycznie zaczyna częściej zmagać się z kontuzjami.

xxBANGxx | 29.10.2020 02:07

Nie lubię go jako człowieka, ale szkoda mi Neymara jako piłkarza.
W Paryżu to już pan szklanka.

17/18 20 meczów w lidze
18/19 17 meczów w lidze
19/20 15 meczów w lidze

52 mecze w 3 sezony. Przecież to jest dramat.

MarseilleFan | 29.10.2020 09:45

Na pewno to nie jest spowodowane ostrą grą w Ligue 1. Jakoś nie widać zwiększonej liczby kontuzji w stosunku do innej ligi. Zresztą wystarczy przeanalizowac kontuzje Neymara żeby wiedzieć że to nie jest wina "ostrej gry". Teraz kolejna juz kontuzja MIĘŚNIOWA, a wcześniej nawet jak miał skręcenia to były one wynikiem "jego" gry, jak np. ta w klasyku gdzie źle stanał po wyskoku.

Ronaldo, Adriano, Ronaldinho, Pato, Robinho - oni wszyscy w podobnym wieku do Neymara zaliczali sporo kontuzji. Brazylijski styl życia :)



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy