REKLAMA
REKLAMA

Duża wpadka Arsenalu, Kanonierzy rozbici przez pogromcę Liverpoolu

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  08.11.2020 22:08
Duża wpadka Arsenalu, Kanonierzy rozbici przez pogromcę Liverpoolu

Ollie Watkins  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W ostatnim niedzielnym meczu ósmej kolejki angielskiej ekstraklasy Arsenal FC przegrał 0:3 (0:1) z Aston Villą. Dla podopiecznych Deana Smitha dwa trafienia zaliczył Ollie Watkins. The Villans dzięki piątej wygranej w sezonie wskoczyli na szóste miejsce w tabeli Premier League.

Arsenal FC na zakończenie niedzielnego grania w lidze angielskiej mierzył się z Aston Villą. Gospodarze przystępowali do swojego starcia z celem, którym było czwarte zwycięstwo z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki. Z kolei drużyna z siedzibą na Villa Park miała nadzieję na odniesienie pierwszego od 18 października zwycięstwa w lidze.

Goście już w pierwszej minucie skierowali piłkę do siatki, co było efektem mocnego uderzenia Johna McGinna z lewej nogi. W każdym razie trafienie to nie zostało uznane, gdyż jeden z zawodników Aston Villi był na pozycji spalonej. Tymczasem w 10. minucie ten sam zawodnik nie popisał się przy jednym z podań, co mógł wykorzystać Thomas Partey. Ostatecznie Damian Emiliano Martinez nie dał się zaskoczyć.

Tymczasem w 25. minucie Aston Villa objęła prowadzenie, co było efektem niefortunnego zagrania Bukayo Saki, który chcąc zapobiec groźnej akcji, zrobił to w taki sposób, że ostatecznie Bernd Leno musiał wyciągać futbolówkę z własnej siatki. Na przerwę zatem w lepszych nastrojach udali się rywale The Gunners, co mogło zwiastować duże emocje po zmianie stron. Tym bardziej że tuż przed przerwą bliski szczęścia był Alexandre Lacazette.

W drugiej połowie pierwsza groźna akcja wyszła natomiast z inicjatywy gości. Jack Grealish chciał zaskoczyć bramkarza Arsenalu, oddając strzał z ostrego kąta. Niemiecki bramkarz londyńskiej ekipy stanął jednak na wysokości zadania. Tym samym rezultat boiskowej rywalizacji nie zmienił się, co mogła sprawić, że powoli mogła zacząć narastać frustracja w szeregach gospodarzy.

Między 72. a 75. minutą gry na nerwach Arsenalu zagrał z kolei Ollie Watkins, który zdobył swoją piątą i szóstą bramkę w sezonie. 24-latek swoje pierwsze trafienie w meczu zaliczył po strzale głową, a drugi po uderzeniu z lewej nogi. Asystę przy tym drugim trafieniu zaliczył Anglik Grealish. Tymczasem przy pierwszym golu kluczowe podanie zanotował Luis Douglas, co skutkowało tym, że Arsenal przegrał swój drugi mecz z rzędu w roli gospodarza.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

Simi1993 | 08.11.2020 22:14

Aston Villi jak wyjdzie mecz to chodzą jak w zegarku :) Graty

Wardogs | 08.11.2020 22:17

...
Wtf?
Nie rozumiem tego sezonu
Watkins geniusz, Barkley piłkarz geniusz..
Ide spać, tak będzie lepiej bo mam jakieś dziwne sny
Typu Aston Villa wygrywajaca z Liverpoolem 7:2
Przegrywa z Leeds 3:0
kolejny mecz przegrywa 3:4 z Swietymi
Nastepnie wygrywa 3:0 na Emirates

Wytłumaczy mi to ktoś?
Poniewaz ja nie potrafie tego zrozumiec..

CiasnyWiesiek | 08.11.2020 22:18

Ładne jaja się dzieją w tym sezonie:)

Simi1993 | 08.11.2020 22:25

Wiesławie :)
Tym razem się zgodzę z Tobą :) Postawić kupon i wygrać coś to w tym sezonie graniczy wręcz z cudem  .

errorinio | 08.11.2020 22:29

Wygrać można,ale pod warunkiem że gra się nie na zwycięzców tylko na overy ;)

xxBANGxx | 08.11.2020 23:24

0:3 u siebie to WPADKA? Aha.

Konradosmen | 09.11.2020 00:01

nie no dali ciała Kanonierzy.. jak se pomysle za aston villa tydzien temu przegyrwał już ze Southampton  4-0 by ledwo dociągnąc wyunik u siebie 4-3.. tydzien pozniej jedzie na  mecz   z Arsenalem ktory tydzien temu wygrał pirwszy raz od 20 lat z  manchesterem united,, teraz przegrywa u siebie  arsenal 3-0  z aston villą.. to jest szalone...

Deyna1947 | 09.11.2020 01:44

Zaskakujący wynik,chociaż nic mnie już nic mnie nie zadziwi w tym sezonie.

theNINE | 09.11.2020 06:28

Świetny mecz Aston Villi. Dobrze że udało im się utrzymać w zeszłym sezonie bo teraz mamy w PL solidną i bardzo efektownie grającą drużynę. Widać że Barkley dobrze rozumie się z Grealishem. Jak byśmy mieli porównać ofensywne tria obu zespołów to myślę że każdy stwierdziłby że Auba- Laca - Willi to co najmniej półka wyżej niż Jack - Ross - Ollie. Tymczasem trójka z Aston Villi ich zjadła, chłopaki się wzajemnie napędzają wręcz bawią się z obroną przeciwnika.
Wielkie brawa dla chłopaków, bo na nie zasłużyli, grali cały czas efektownie i skutecznie do przodu i nie podłamali się ukradzionym już w pierwszej minucie golem.

Drukarzyk | 09.11.2020 07:40

AV okradziona, powinno być 0:4

redsik | 09.11.2020 08:15

Wyników Arsenalu i MU nie wolno typować, dwie najbardziej nierówno grające drużyny w Premier League, MU-Arsenal 0-1 a za chwilę Everton-MU 1-3 , MU-Arsenal 0-1 a za chwilę Arsenal -AV 0-3

Po przerwie na reprezentacje następny hit na Anfield Liverpool-Leicester

Rob66 | 09.11.2020 09:33

Ach te wasze tytuły.
Jak z The Sun.
Ale na poważnie.Spora niespodzianka .Arsenal i tak miał sporo szczęścia bo kroiło się że będzie 5:0.Niesamowity sezon.
The Villans mają patent na bogatych?

Damian1993 | 09.11.2020 14:46

Chciałbym zobaczyć Grealisha w ManU.
Villa nieprzewidywalna mocno,jak i Arsenal.

Zbanowany | 09.11.2020 17:38

Rob66
Zwróciłem na to uwagę wczoraj jak zobaczyłem w tytule "Pech Belgijskiego geniusza" o matko i córko.
To już dla odmiany mogliby dodawać nagłówki w stylu "Potężny Anglik robi se Arsenal, totalna czilera utopia.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy