REKLAMA
REKLAMA

Liverpool podziurawiony kadrowo zrobił swoje, mistrzowski występ

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  22.11.2020 22:07
Liverpool podziurawiony kadrowo zrobił swoje, mistrzowski występ

Diogo Jota  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Liverpool FC w ostatnim niedzielnym spotkaniu pokonał na swoim stadionie Leicester City 3:0 (2:0), zrównując się tym samym w ligowej tabeli punktami z Tottenhamem Hotspur. Ekipa z Anfield Road plasuje się aktualnie na drugiej pozycji, legitymując się gorszym bilansem goli od teamu Jose Mourinho.

Liverpool FC przystępował do potyczki z Lisami w mocno eksperymentalnym składzie. Ostatnio w szeregach mistrzów Anglii niezwykła plaga kontuzji. Wyłączeni z gry są między innymi Virgil Van Dijk, Momo Salah, Jordan Henderson, Thiago, czy Fabinho. Za ofensywę The Reds odpowiedzialni byli zatem między innymi Sadio Mane i Diogo Jota.

Z kolei w teamie Brendana Rodgersa mogliśmy zobaczyć między innymi Jamesa Maddisona, czy Jamiego Vardy'ego. Szczególnie ten drugi miał straszyć Alissona, chcąc dogonić Son Heung-Mina, czy Dominica Calverta-Levina, którzy zajmowali dwie pierwsze pozycje w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców.

Diogo jest wielki, żywe sreberko


W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji byliśmy świadkami ofensywnych poczynań z obu stron. W każdym razie na przerwę w lepszych nastrojach udali się podopieczni Juergena Kloppa. Wynik rywalizacji został otwarty w 21. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niefortunnym strzelcem gola samobójczego po uderzeniu głową okazał się Jonathan Evans.

Tymczasem tuż przed końcem pierwszej połowy bramkę na 2:0 dla Liverpoolu zdobył Diogo Jota, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Andrew Robertsona. Jednocześnie zespół z Anfield Road był bliski swojego szóstego zwycięstwa w sezonie, które sprawiłoby, że po rozegraniu dziewięciu spotkań legitymowałby się takim samym bilansem punktowym, co pierwszy Tottenham Hotspur.

Drugi garnitur zdał test wybornie


W drugiej części meczu gospodarze szukali kolejnych goli. Swoje szanse mieli Sadio Mane i Diogo Jota. Przy obu próbach ze świetnej strony między słupkami bramki gości spisał się Kasper Schmecheil. Z kolei po ponad godzinie gry okazję do zdobycia bramki miał Jamie Vardy. Angielski napastnik starał się z bliskiej odległości skierować piłkę do siatki po centrze z rzutu wolnego, ale bramkarz The Reds nie dał się zaskoczyć.

Trzynaście minut przed końcem podstawowego czasu spotkania Roberto Firmino po efektownym ograniu rywali mógł ustalić wynik rywalizacji na 3:0 dla Liverpoolu. Brazylijczyk zdołał oddać strzał. Miał jednak pecha, bo piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Firmino zrehabilitował się jednak w 86. minucie, popisując się celnym strzałem głową, więc mistrzowie Anglii wrócili na zwycięski szlak w lidze angielskiej po zremisowanym starciu z Man City.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 22 komentarzy

Lotnik | 22.11.2020 22:11

Diogo świetny transfer, takiego uzupełnienia składu nam brakowało.

Bardzo podoba mi się Curtis Jones, będą z niego ludzie.

Fajny występ, Matip i Dyson rządzą  w środku obrony.

R_R | 22.11.2020 22:13




Leicester miało dziś sporo szczęścia, że nie zakończyło się pogromem. Wierzyłem przed meczem w dobry rezultat dla nas, ale nie przypuszczałem, z powodu licznych kontuzji, że pójdzie tak łatwo. I w końcu Firmino przełamał się i zdobył gola na Anfield.



CiasnyWiesiek | 22.11.2020 22:21

Poszło gładko mimo ponownego drukowania przeciwko Live. Jakim cudem Mendy nie dostal czerwonej za wejście prosta nogą na kostkę Matipa to tylko ten drukarz wie. Później jeszcze faul na Jocie w polu karnym.
Twarowskiego to dzisiaj zabrało kompletnie. On widział ewidentnego karnego za rękę nabitą z dosłownie pół metra XD Nahorny nawet tego nie skomentował jak widział ze jego kolega się kompromituje. Liverpool się rozkręca w dobrym momencie. Mimo tylu kontuzji dają radę chlopaki.

Rob66 | 22.11.2020 22:23

Dobre zawody. Wielkie brawa za presing.Fajnie że czyste konto.No i Diogo Jota to jednak transfer sezonu w lidze.
Wreszcie Bobby Firmino dziś się odblokowany.

Pepe12LFC | 22.11.2020 22:27

Świetny mecz, szybkie tempo, dużo sytuacji bramkowych, milimetry dzieliły od gola Firmino i myślałem, że znów już nie strzeli , ale na szczęście udało mu się zdobyc bramkę na Anfield.
Oczywiście kolejna kontuzja w szeregach Liverpoolu, ale jak narazie Klopp i spółka świetnie sobie z tym radzą.

radek281291 | 22.11.2020 22:36

Im gorzej, tym lepiej!

Fajny, pewny występ. Nie ma Gomeza i od razu czyste konto ;)

che2002 | 22.11.2020 22:38

Transfer sezonu po 9 kolejkach:) jeszcze kilka kolejek temu byl James ;) takie opinie można wystawić po sezonie a nie po 7 meczach. Mistrz...

Rob66 | 22.11.2020 22:52

che..
To popatrz ile punktów i bramek nam dał Diogo Jota.

Konradosmen | 22.11.2020 23:12

no gładko poszło, lepiej niż myślałem zważywszy na kontuzje,..
fajnie się oglądało a wynik mógłbyć jeszcze większy

malko2311 | 22.11.2020 23:15

Kurwa ciasny przypomnij sobie final lm z Tottenhamem jak gracz liv nabil reke gracza tott z nie uwierzysz pol metra! Reka w polu karnym to reka i koniec kropka

che2002 | 22.11.2020 23:27

Co za brednie... piszesz jakby co najmniej zapewnił Liverpoolowi majstra. Jeszcze ze 2 bramki i będzie status legendy. Pomnik mu postaw jak strzeli jeszcze 2 bramy, bo tak rozumujesz. Bez odbioru bo nie ma sensu

CiasnyWiesiek | 23.11.2020 00:07

Malko - tam odległość była z 5 metrów, czyli jakieś 10 razy dalej. Jezeli to dla Ciebie taka sama sytuacja to za mądry nie jesteś.

CiasnyWiesiek | 23.11.2020 00:09

A no i skoro wzięło Cię tak na wspominki to zobacz sobie 3 razy zagrana pilke ręką w polu karnym piłkarzy Sevilli w finale Ligi Europy z Live. Tam nie bylo ani jednego karnego a według twojego rozumowania powinni mieć 3.

aborur | 23.11.2020 03:26

:)  ślicznie pięknie a jak przyjemnie  ;))  co to był za meczyk palce lizać panie i panowie  BRAWO !!!  ;)  

The Kop | 23.11.2020 08:38

Swietnie Jedrus te klocki poukladal mimo braku polowy skladu dal rade . Fajnie ogladalo sie ten meczyk.
Karny dla Lisow nalezal sie reka Matipa widoczna chodz nic to by nie dalo.

The Kop | 23.11.2020 08:40

LFC tez sedziowie krzywdzili. Pozatym jak to mowia karny to nie gol :))

theNINE | 23.11.2020 09:04

Leicester tak samo jak w zeszłym sezonie. Wydaje się że trafiają dobry moment na mecz z Liverpoolem a jednak zostają zweryfikowani przez The Reds. Albo nie leży im ten przeciwnik albo nie są gotowi do walki o najwyższe cele. Pewnie i jedno i drugie.

@Rob66
Transfer sezonu po 9 kolejkach, trochę Cię poniosło :D

Mr_Devil | 23.11.2020 10:24

"Pozatym jak to mowia karny to nie gol :))"

Miło że zapamiętałeś, nauka nie poszła w las..

K1NG_ER1C | 23.11.2020 11:57

'chodz' - forumowy analfabeta, ręce opadają

The__Normal__On | 23.11.2020 12:25

Co znaczy szeroka kadra widzieliśmy wczoraj w meczu.

CiasnyWiesiek | 23.11.2020 15:57

A gdzie jest Kabanos który nazywał Milnera - Milnerkiem ? Wczoraj zagrał na prawej obronie jak profesor i później jeszcze w środku pomocy. Taki zawodnik to skarb w tych czasach bo trzyma poziom na każdej pozycji na której gra. A taki Kabanos, który nie ma pojęcia o piłce szydzi z niego.
A no i jeszcze twierdził ze kazda wrzutka w pole karne Live kończy się golem. Wczoraj Lisy tylko wrzucali na aferę i nic z tego nie wynikło. Cóż za przypadek.



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy