REKLAMA
REKLAMA
vs
1
:
1
05 grudnia 2015 r.| 16:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaJonathan Moss
  • Widzowie23 602

Relacja

WBA zatrzymuje Tottenham, Watford lepsze od Norwich

dodał: Tomasz Lubczyński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  05.12.2015 18:05
W jednym z sobotnich pojedynków 15 kolejki angielskiej Premier League West Bromich Albion zatrzymało walczący o Ligę Mistrzów Tottenham remisując z Londyńczykami 1:1. W innym meczu Watford nie dało szans Norwich zwyciężając 2:0, a bohaterem pojedynku okazał się być Deeney, który strzelił gola i asystował przy drugim trafieniu.

Już w szóstej minucie Rondon miał fenomenalną okazję, by wyprowadzić swoją ekipę na prowadzenie. Dostał podanie między dwóch defensorów rywala, ale pomimo tej asysty zdołał uderzyć na bramę i pomylił się naprawdę nieznacznie.

Po kwadransie nie było już jednak mowy o pomyłce, gdy Dele Alli znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, by wykończyć wrzutkę... z połowy boiska i uderzeniem głową, wbiegając w pole karne nie dał najmniejszych szans Myhillowi na skuteczną interwencję.

Przed przerwą gospodarze zdołali jednak wyrównać za sprawą Jamesa McCleana. Fletcher znalazł się z prawej strony pola karnego i zagrał piłkę niemal z linii końcowej wprost na głowę wbiegającego kolegi z drużyny, który mocnym uderzeniem pokonał Llorisa.

Do przerwy mieliśmy więc remis 1:1.

Kilka chwil po gwizdku rozpoczynającym drugie i ostatnie 45 minut spotkania Harry Kane po raz kolejny w tym sezonie mógł zostać bohaterem Tottenhamu, ale tym razem snajper gości nie skierował piłki do siatki, choć niemal nie zrobił tego obrońca, który nieczysto trafiając w futbolówkę niemal nie wbił jej do własnej bramki.

W ostatnim kwadransie meczu swój kunszt potwierdził Hugo Lloris, który w tylko sobie znany sposób obronił uderzenie z pola bramkowego. Niebywały refleks francuskiego bramkarza Tottenhamu!

Ostatecznie w drugiej połowie nie było nam dane ujrzeć trafień i kluby podzieliły się zdobyczą punktową.

West Bromich Albion - Tottenham Hotspur 1:1 (1:1)
0:1 Alli 15'
1:1 McClean 39'

Pełne statystyki meczu
________________________________

Po półgodzinie spotkania sędzia wskazał na rzut karny, gdyż przewinienia w szesnastce dopuścił się Tettey. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Troy Deeney, który nie miał problemów z całkowitym zmyleniem golkipera i otworzeniem wyniku pojedynku.

W 37 minucie mogło być już 2:0, ale na spalonym był ten, który piłkę skierował do siatki, czyli Ighalo. W samej końcówce pierwszej połowy swoją okazje po raz kolejny miał Odion Ighalo, ale to wyraźnie nie był moment, w którym miał strzelić swoją bramkę.

Tym samym gospodarze prowadzili do przerwy skromnie 1:0 i wszystko mogło się jeszcze w drugiej połowi przydarzyć.

Wprowadzony w drugiej połowie Mbokani miał doskonałą szansę w 61 minucie, ale jego uderzenie nie znalazło drogi do bramki miejscowych. W dalszym ciągu gola szukał Ighalo, ale Nigeryjczyk był dzisiaj bardzo nieskuteczny i psuł akcję za akcją.

Na jego szczęście nie zemściło się to na Wadford, a i on sam w końcu zdołał strzelić nie tylko celnie, ale i umieścić futbolówkę w siatce. W doliczonym czasie gry znalazł się on sam na sam z bramkarzem Norwich i mimo asysty obrońcy rywala, który przeszkadzał mu zza pleców, skierował futbolówkę do siatki.

Tym samym miejscowi pewnie pokonali Norwich 2:0.

Watford FC - Norwich City 2:0 (1:0)
1:0 Deeney (k.) 30'
2:0 Ighalo 90+1'

Pełne statystyki meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI



REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

figarro | 05.12.2015 18:12

Słaba gra to pierwsze, tragiczny sędzia to drugie, 10 osobowa obrona to trzecie. Jedynie Llorisa można pochwalić za interwencję. Szkoda, że takie drużyny grają w BPL. A sędzia powinien pokazać przynajmniej jedną czerwoną kartkę WBA i zabrał sam na sam N\'jie.

Attis | 05.12.2015 19:55

Przy spalonym Njie mógł się sędzia pomylić bo zawodnicy byli równo w jednej linii, ciężka do oceny sytuacja. Co do wejścia w Dembele w drugiej połowie to gdyby sędzia pokazał tam czerwo, nikt by nie miał prawa mieć do niego pretensji. Śmieszne trochę że drużyna Pullisa traci gola po długiej piłce :)



anglia.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy